"Revelation 666 (The Curse Of Damnation)" to powrót do blackmetalowego łojenia. W kąt poszły wszelkie deathmetalowe schematy i dostaliśmy czterdzieści minut dobrego, symfonicznego black metalu. Z jednej strony mamy tutaj powrót do czasów "Born O The Flickering" - niezłe harmonie, dobra melodyka, duża dynamika utworów. Muzycy mocno także poprawili warsztat instrumentalny, co też pod tym względem stawia ich wyżej od konkurentów z Dimmu Borgir. Z drugiej strony
Old Man's Child mocno zbliżyło się pod względem muzycznym do ekipy Strasznego Zamku. "Revelation 666" pomimo agresji i sporej nutki starej blackowej szkoły jest bowiem świetnie wyprodukowana i nosi spore znamiona symfoniki. Wszystkie instrumenty brzmią selektywnie i drapieżnie, co sprawia, z płyty słucha się naprawdę dobrze.
Choć czwarta płyta
Old Man's Child nie jest żadnym arcydziełem, to jest godna uwagi. W zasadzie jest ona kwintesencją tego, co zespół grał na początku kariery - niewątpliwie, gdyby ta płyta ukazała się 5 lat wcześniej zrobiłaby furorę. Tymczasem jest ona po prostu dobrym wydawnictwem.
Tracklista:
01. Phantoms Of Mortem Tales
02. Hominis Nocturna
03. In Black Endless Void
04. Unholy Vivid Innocence
05. Passage To Pandemonium
06. Obscure Divine Manifestation
07. World Expiration
08. Into Silence Embrace
Wydawca: Century Media (2000)