"
Age Of Impact" zawiera pięć utworów - każdy powyżej ośmiu minut,
każdy jak najbardziej utrzymany w progmetalowym stylu i każdy
bezdyskusyjnie nijaki. Zamiast przemyślanych, progmetalowych kompozycji
dostaliśmy całą gamę popisów i klika luźnych pomysłów, które miały
wystarczyć do odniesienia sukcesu. Choć od strony instrumentalnej jest
to naprawdę fenomenalne wydawnictwo, to same kompozycje są mizerne.
Mają one bardzo luźny charakter, nie są zbytnio powiązane motywami,
melodie także do najciekawszych nie należą. Najgorsze jest to, że ja z
tych dźwięków niewiele rozumiem i sądzę, że też niewiele z tej muzyki
wynika.
Gardner nie zapanował nad tym, co
zostało stworzone, i w efekcie projekt Explorer Club okazał się być
zwyczajnie przekombinowany. Nie jest to może zła płyta, ale na pewno
nie jest to album, do którego chętnie się wraca. Powstał już przecież
niejeden krążek naszpikowany popisami, a niestety "
Age Of Impact"
oferuje niewiele więcej niż to i też wątpliwej jakości.
Tracklista:
01. Fate Speaks
02. Fading Fast
03. No Returning
04. Time Enough
05. Last Call
Wydawca: Magna Carta Records (1998)