Młodziutki Colin Marston obsługujący gitarę Warr (10-strunowe cacko, połączenie basu i gitary) słychać, że zaznajomił się z twórczością zespołów ze stajni Relapse Records. Perkusista Zeleny uprawiający na codzień różne gatunki muzyczne w tym pop (!), warsztat ma opanowany do perfekcji! Sądzę, że
Behold... The Arctopus to najlepszy instrumentalny progmetalowy wybryk od czasów Liquid Tension Experiment "2" - tyle, że chłopaki nie używają klawiszy, grają 5 razy szybciej (a mimo to z sensem) i chyba trochę zadziornie. A to przecież dopiero druga EPka, więc jestem ciekaw jakie monstrum nagrają potem. Dodam tylko, że EPka ma bardzo przyzwoite brzmienie, lekko przybrudzone, ale bardzo czytelne.
Już z niecierpliwością wypatruję debiutanckiego longplaya tej bardzo obiecującej grupy. Naprawdę warto się z nią zapoznać.
Wydawca: Vothoc Records (2005)