Ponad półtora roku wielbicielom Bohren Und Der Club Of Gore przyszło czekać aż zespół ponownie odwiedzi nasz kraj. Tym razem nietuzinkowi muzycy wystąpią na deskach Kina Apollo w Poznaniu 8 maja. Twórczość zespołu doskonale charakteryzuje hasło "funeral jazz", jednak
jak sami mówią, nie czują się częścią typowej sceny jazzowej. Pewnie
dlatego muzycy chętniej występują w towarzystwie zespołów rockowych i
metalowych. Organizatorem wizyty Niemców w naszym kraju jest Promusicage. Darkplanet objęło koncert patronatem medialnym.
1 i 2 kwietnia - najpierw w warszawskim Centralnym Basenie Artystycznym, a dzień później w poznańskim Blue Note, wystąpi grupa Mono. Wykonuje ona rozbudowane (nawet dziesięciominutowe) instrumentalne utwory, oparte głównie na brzmieniu gitar, którym oprócz perkusji czasem towarzyszy także fortepian. Muzyka zespołu jest bardzo emocjonalna, wyciszona i stonowana, czasami urozmaicana fragmentami nieco mocniejszymi, bardziej rockowymi. Na dwóch koncertach, oprócz gości z Japonii, pojawi się także polska grupa Kyst. Występy medialnie wspiera DarkPlanet.
Niestety potwierdziła się wiadomość, iż w dniach 4 i 5 czerwca duet z Luksemburga nie zagra koncertów w naszym kraju. Rome, który miał odwiedzić Warszawę i Kraków być może dotrze do Polski w drugiej połowie roku. Póki co, zespół odwołał wszystkie zaplanowane występy na przestrzeni najbliższych sześciu miesięcy jako powód podając problemy osobiste. Przypomnijmy, że 15 maja ma ukazać się najnowszy album grupy "Nos Chants Perdus", którego poprzedziła wydana na początku tego roku EPka "L’Assassin". (Więcej)
15 maja to ostatecznie potwierdzona data ukazania się nowego albumu zespołu Rome. Luksemburska grupa z każdym kolejnym albumem konsekwentnie wypracowuje swój własny styl "poezji tęsknoty", która obraca się wokół tematów mrocznej melancholii, braku własnego miejsca na świecie i wyraża szeroko pojmowane uczucie współczesnej rozpaczy. Głównymi bohaterami ich muzyki są niezamierzeni buntownicy rodem z powieści Alberta Camusa, ludzie współcześni burzliwym wydarzeniom wieku XX - wygnani i ścigani, pogardzani i niezrozumiani; wieczni wrogowie dyktatury. O tym właśnie są utwory Jerome'a Reutera, kontynuujące tradycje Jacquesa Brela i Léo Ferré, a także Toma Waitsa i Nicka Cave'a. Począwszy od mini albumu "L’Assassin", grupa wytrwale rozwija swoje minimalistyczne brzmienie, które na najnowszej płycie "Nos Chants Perdus" powoli pozostawia za sobą apokaliptyczne rejony.
Varg wypowiedział już tyle sprzecznych opinii na temat swojej muzyki, że szczerze wątpię aby ten "powrót do korzeni" można byłoby nazwać szczerym. Nowego grania nikt poza grupką fanatycznych, łykających i kupujących wszystko fanów by nie zakupił tak więc najrozsądniejszym rozwiązaniem było zagrać "w starym stylu", na jaki jest zdecydowanie większy popyt.
Prawdziwą perełką w dość pokaźnej dyskografii belgijskich "tytanów"
EBMu jest album "Mut@ge Mix@ge" po brzegi wypełniony remiksami
ponadczasowych hitów ekipy Front 242 w wykonaniu prawdziwych gwiazd
sceny elektronicznej. W doborowym towarzystwie nie zabrakło takich grup
jak The Prodigy, The Orb czy Underworld, więc nie dziwi fakt, iż płytka
stanowi prawdziwy rarytas, zaś zawarty na niej materiał nie raz, nie dwa
doprowadza słuchacza do wypieków na twarzy.
W tym roku serwis DarkPlanet obchodzi swoje czwarte urodziny. Z tej okazji w poznańskim klubie U Bazyla 13 marca odbędzie się impreza DarkPlanet Night. Jak zwykle będzie okazja by się zobaczyć lub poznać a przy okazji pobawić przy dobrej muzyce. Z tej okazji mamy dla was konkurs, w którym do wygrania są płyty XIII Stoleti, Fading Colours i Ionic Vision. Płyty na imprezie będą mogli odebrać ci, którzy odpowiedzą prawidłowo na pytanie: Gdzie odbyła się pierwsza impreza DarkPlanet Night? Odpowiedzi wraz z darkplanetowym nickiem prosimy nadsyłać na adres konkurs@darkplanet.pl do 8 marca.
W 2008 roku Regis Baillet i Jérôme Chassagnard zdecydowali się wstrzymać wszelkie działania pod wspólnym szyldem Ab Ovo i kontynuować działalność muzyczną we własnych projektach. Krótko po tym jak drugi z muzyków wydał swój pierwszy solowy album, Regis Baillet uformował własny czyn pod nazwą Diaphane i automatycznie zabrał się za nagrywanie debiutu. Od tamtych wydarzeń minęły już dwa lata, tymczasem francuski muzyk ogłosił właśnie datę wydania drugiej płyty. Krążek pod tytułem "Samdhya", który ma ukazać się 19 lutego, emanuje lekko reasekuracyjną i melancholijną atmosferą ambient/electro, kojącymi dźwiękami i złożonymi rytmami tworzącymi impulsywne melodie, które jednocześnie i hipnotyzują i stymulują.
Trzy lata po wydaniu swojego debiutu, głównodowodzący electro/industrialnego projektu Bipol - Adreas
Binkert uderza z drugim albumem "Fritter Away". Niemiecki DJ po raz kolejny udowadnia swoje ponadprzeciętne umiejętności w dziedzinie tworzenia niesamowitego nastroju wahającego się między lękiem
a nieuporządkowaną agresją. Muzycznie Bipol ponownie asymiluje klasyczne nurty dark industrialu,
tworząc mnóstwo hipnotycznych sekwencji, ponurych warkotów i mechanicznych dźwięków wspartych
różnorodnością złożonych beatów. Premiera krążka, który ukaże się dzięki Hymen Records, już 11 lutego.
Niewiele zespołów wywołuje wśród słuchaczy taki respekt jak szwedzki projekt Petera Bjärgö - Arcana. Od prawie 17 lat skandynawski zespół przewodzi w stawce artystów uprawiających atmosferyczną i neoklasyczną odmianę ambientu skąpanego we wzruszających i niemalże eterycznych aranżacjach. Nadeszła idealna chwila na przypomnienie sobie niezwykłej twórczości zespołu - w tym miesiącu trafi do sprzedaży czteropłytowy box zawierający początkową dyskografię Arcany. Solidne drewniane pudło, prócz 4 dysków, oferuje pełną paletę instrumentów o ludzkiej duszy - płaczliwe smyki, pompatyczne trąby i rogi, masywną perkusję, potężne dzwony, dostojne cymbały...