Gdy przytulasz to jakbyś serce obejmowała I pocisz się jakbyś we krwi jego
kąpała. Chcąc mówić wargami milcząco drgała, Gorące oddechy posyłała i
wzdychała.
Gdy całujesz, jakbyś słodki likier spijała Z kielicha
kwiatu róży, zapachem utkanego. Zapachem słodkiem jego
narkotyzowała, Oczami ginąc we wzroku ukochanego.