Album przynosi 15 kawałków będących kwintesencją stylu zespołu. Nie znajdziemy tu absolutnie niczego nowego - wszystko było grane juz wcześniej. Jednak ostatni raz AC/DC tak dobrą dyspozycję zaprezentowali na "Razor's Edge" blisko dwie dekady temu. W zasadzie każdy kawałek - czy wolniejszy, czy szybszy zawiera potężną dawkę energii zanurzoną w niechlujnych, szorstkim, podbarwianym rock'n'rollem
hard rocku. W zasadzie cieżko jest mi się tu dopatrzyć jakiejś petardy na miarę "Thunderstuck", "Highway To Hell" czy "For Those About To Rock". Nie pamiętam jednak, kiedy AC/DC prezentowało tak równy poziom, bo na "
Black Ice" ciężko znaleźć utwór, który można nazwać słabym.
AC/DC zaserwowało sprawdzoną odwieczną recepturę, która przyniosła jej sukces. Prosty, nieco niechlujny, przeuroczy
hard rock. Nic dodać nic ująć. Kto nie lubił muzyków z Antypodów ten ich nie polubi za sprawą "
Black Ice" - kto ich ubóstwiał, ten się teraz nie zawiedzie. Choć "
Black Ice" nie ma szans być klasykiem na miarę "Highway To Hell", "Back To Black" czy choćby "Razor's Edge" to na pewno należy do najlepszych wydawnictw grupy.
Tracklista:
01. Rock'n'Roll Train
02. Skies On Fire
03. Big Jack
04. Anything Goes
05. War Machine
06. Smash N Grab
07. Spoilin' For A Fight
08. Wheels
09. Decibel
10. Stormy May Day
11. She Likes Rock'n'Roll
12. Money Made
13. Rock N Roll Dream
14. Rocking All The Way
15.
Black IceWydawca Sony BMG (2008)