Dodano: 2008-02-20 08:05
Ja znów wróciłam do swojego "miszcza" thrillerów medycznych - Robina Cooka.
Coś dobrego na wieczór na odstresowanie całodziennych banałów. Tym razem sięgnęłam po "Stan terminalny".
Troszkę sztampowe i bardzo typowe dla Cooka, ale ja go lubię :)
I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it
Dodano: 2008-02-20 20:24
| androgyne napisał(a): |
| Ja znów wróciłam do swojego "miszcza" thrillerów medycznych |
A na czym polega gatunek thrillery medyczne? Bo kojarzy mi się wyłącznie z dentystami... :D
Just because I don't care doesn't mean I don't understand
Dodano: 2008-02-20 20:49
Wczoraj skończyłam czytać "Kły i pazury" G. Mastertona mojego ulubionego piosarza...a dziś zaczełam czytać "Kolędę dla umarłych" Patricka Dunne... początek zapowiada sie obiecująco...
Kocham głupote bo nigdy mnie nie opuszcza, i śmierć bo tylko ona na mnie czeka.