|
SalomonKain
Anciliae Posty: 269 Kraków |
2010-07-29 08:18:19
Cholera, ja dopiero na piątek dojadę, może gdzieś pod wieczór, może troszkę wcześniej, a jak dzisiaj w pracy przeżyję nie wiem cheche... miej świadomość... |
||
|
Benjamin_Breeg
Matuzalem Posty: 1047 Poznań |
2010-07-29 08:22:02
No to powodzenia, zarówno w dążeniu do ideału jak i w nauce czytania ze zrozumieniem. |
||
|
Bea
Anciliae Posty: 9 gliwice/kraków/... |
2010-07-29 08:50:07
wypijcie moje zdrowie ja w tym roku niestety nie dojadę , jestem zbyt daleko, ale za rok ... co bedzie się działo za rok.... melduję się obowiązkowo. pozdrowienia z kraju jedwabiu i zielonej herbaty demoniczne natury nie są stworzone do tego, żeby kroczyć prostymi drogami; muszą od czasu do czasu zbaczać na bezdroża... |
||
|
amorphous
Redaktor Posty: 4529 Poznań |
2010-07-29 11:21:54
Spoko wypijemy zdrowie nieobecnych, tych co na morzu i za morzem Life is complex: it has both real and imaginary components Ostatnio zmieniany: 2010-07-29 11:22:08 |
||
|
DarkTom82
Anciliae Posty: 95 Gliwice |
2010-07-29 14:25:29
Pozdrawiam prosto z Hacjendy
Do zobaczenia dzisiaj o 21:00 "Wyrażać siebie i tylko siebie, własną unikalność, nie być baranem w stadzie szarości i schematów.." |
||
|
SalomonKain
Anciliae Posty: 269 Kraków |
2010-07-29 15:33:56
Dzisiaj o 21.00 oj... dopiero będę się na CP pakował i walczył z Żonką bo znowu pewnie przygotuje mi 2000 rzeczy na CP niepotrzebnych... miej świadomość... |
||
|
grego510
Fae Posty: 1 |
2010-08-03 11:26:11 Castle Party 2010 - był czad!
Jak zwykle był czad i mnóstwo fajnych ludzi. A tutaj kilka fotek: http://www.mmwroclaw.pl/10451/2010/8/2/bolkow-castle-party--fotorelacja?category=spozaMiasta |
||
|
freya_blathin
Bicz Posty: 257 Poznań |
2010-08-03 11:41:15
Mroczna Doda na gotyckim festiwalu
http://www.plotek.pl/plotek/51,79592,8204914.html?i=0&bo=1 Ostatnio zmieniany: 2010-08-03 11:42:28 |
||
|
elkurczako
Anciliae Posty: 70 Warszawa |
2010-08-03 13:22:03
I już niestety po CP.... Małe podsumowanie - pogoda rewelacja, ludzie jak zwykle świetni, ubranka - w tym roku jakby mniej kolorowo (na szczęście) a bardziej czarno,a piwo nigdzie tak nie smakuje jak w Bolkowie. Koncerty - coś dla każdego się znalazło. W tym roku zdecydowanie lepsza praca techników dźwięku - brawo. Pierwszego dnia zapadł mi w pamięć "Żywiołak" - co tu kryć, taka muzyczka sprawia, że nogi same skaczą. "Otto Dix" - dość interesujące, choć do dziś trwają dyskusje co do płci wokalisty\ki
"Wieże Fabryk" - mnie nie powaliło. "Beauty of Gemina" - dla mnie bardzo pozytywny, energetyczny występ, fajna, zróżnicowana muzyka. Kawałkiem "Obscura" rozkołysali tłum i zabrali nas w piękną muzyczną podróż. Mój zdecydowany numer jeden tego dnia. Dzień drugi - dla mnie akurat nieszczególny "Theatres des Vampires" - niby fajnie, ale mnie nie przekonał ich występ. "Kirlian Camera" - pomimo naprawdę fajnego wokalu przy trzecim kawałku zaczęło wiać nudą i tak już zostało. Wszystkie w podobnym stylu, tempie i mi żaden nie zapadł szczególnie w pamięć. Dzień trzeci - dla niektórych pod znakiem wypatrywania Adama i Doroty , dla innych oczekiwanie na występ "Behemota", dla większości oczekiwanie na prawdziwą gwiazdę CP - "Clan of Xymox".
Dla mnie - niezłe, wyrównane koncerty "Daimonion" i "Faith and the Muse". "Anne Clark" - rewelacja, porywający występ. Klasa i tyle. "Clan of Xymox" - ja akurat nie przepadam, ale nie nudziłem się i myślę, że spełnili oczekiwania. "Behemot" - ha..... jedyny koncert bez końcowych oklasków. Nawet, nawet było nie najgorzej, dało się popatrzeć, dało się posłuchać i pokrzyczeć i poskakać. Tyle, że muzykom chyba się wydawało, że wszyscy przyjechali tu dla nich. Tymczasem po kilku kawałkach 10 metrów od sceny można było swobodnie spacerować. Nie liczyłem, ale po szóstym, może siódmym numerze zespół po prostu sobie poszedł a z głośników puścili "Rammstein" - tak niespodziewanie, że zaskoczona publiczność po prostu przez chwilę zamarła a następnie w ciszy rozeszła się do bolkowskich klubów. Ci co byli, wiedzą że warto. Ci co nie byli - przyjeżdżajcie na następną edycję, przekonacie się. Do zobaczenia za rok! Ten tekst staje się mrocznym łacińskim motto kiedy nie patrzysz. Ostatnio zmieniany: 2010-08-03 13:26:16 |
||
|
amorphous
Redaktor Posty: 4529 Poznań |
2010-08-03 14:30:47
Po pierwsze pogoda - dopisała. To mnie cieszy najbardziej. Nie trzeba bylo sie smażyć ani stać w strugach deszczu. Jeżeli o mnie chodzi moglo by być jeszcze chłodniej. Po drugie - ludzie. W tym roku jakby troche mniej choć to bardzo subiektywne odczucie bo zamek jak zwykle pękał w szwach. Troche mało ludzi sie kreciło od rana po rynku. Ale może to dlatego ze dłuzej odsypiali. Najwazniejsze znajome twarze były, bawilismy sie super i o to chodzi. Po trzecie - organizacja. Z roku na roku jakby coraz lepiej. Nie bylo przetrzymywania ludzi godzinami pod bramami. Książeczka z rozpiską castlowa coraz lepsza. Oczywiscie różowo byc nie moglo - burdel z akredytacjami. Ekipa sprzatajaca Castle Party "Crew" chamska i tratująca ludzi na swojej drodze i piwo Piast. Po najważniejsze - muzyka. Ogolnie skład średni i do tego najwieksza pomyłka czyli "Behemot". Specyficzne poczucie humoru organizatorow. Mogli se zagrac dla jaj w niedziele na poczatku ale robic z nich gwiazde wieczoru to żenua.. Piatek - Otto Dix i Faith And the Muse do Tego Beauty and Gemina - super. Qntal byl moim najwiekszym rozczarowaniem a niestety glownie na nich jechałem. Niestety nie udało mi sie dostac na koncert do kościoła - był ktoś? Sobota - dopiero deviant rozgrzał troche ludzi ale generalnie nic szczegolnego. Zapamietałem pierwszy tego dnia cover Pitchforków. Theatres Des Vampires wypadł gorzej niż się spodziewałem. Do tego wokalistka ze swoim fuck co drugie słowo nie była wcale cool. Takie coś na swojej dzielni mam na codzień. Ani Cassandra ani Alec mnie nie powaliło. Eden House było spoko. Kirilian Camera - jeden z najlepszych koncertów do tego poleciały wszystkie piosenki ktore chciałem żeby poleciały - super wykonane "Eclipse". No i na koniec And One. Tak naprawde dopiero oni rozruszali publike. Drugi cover timekiller - zmówili się czy co? Niedziela - Po batcavowych smętach zagrał w końcu Daimonion. Jak zawsze miły koncercik - szkoda, że ludzie jeszcze nie dotarli na zamek. Noisuf-X - zajebiste. Ludzi bawili sie jeszcze lepiej niż dzień wcześniej na And One. Jestem fanem Anne Clark więc koncert musiał mi sie podobać- jak dla mnie może przyjeżdzać co rok. Clan Of Xymox - oczywiśćie świetny koncert - mam nadzieję, że uda im sie to DVD. No i Behemot. Jak każda z dupy kapela metalowa musiał stroić się dwie godziny, żeby potem troche porzępolić. Ludzie przyszli trochę jak do zoo ale pirotechniki żadnej nie było doda sie nie rozbierała więc już pod koniec pierwszego utworu zaczęli się zmywać. Generalnie kapela nie na ten festiwal - lepiej pasowaliby do woodstock. Niektorzy wręcz czuli sie urażeni. Jeżeli miał byc to eksperyment to się nie udał. Castle Party ma tę przewagę, że nie ma naturalnych konkurentów na polskim rynku. Ludzie jednak zarabiaja coraz lepiej a autostrady się budują i powoli następuję migracja na festiwale niemieckie, które za niewiele wyższą cenę oferuja więcej i lepiej. Warto mięć to na uwadze by nie okazało się, że ludzie przyjeżdzaja tu już tylko z sentymentu. Life is complex: it has both real and imaginary components Ostatnio zmieniany: 2010-08-03 15:27:18 |
||
|
RuczajDJ
Bicz Posty: 517 Poznan/ZGora |
2010-08-03 14:47:25
He, Amorphous sprawdz ceny - w tym roku niemieckie festiwale (przynajmniej niektore ) byly tansze od CP przy sto razy lepszych skladach. |
||
|
SzalonyKapelusznik
Primogen Posty: 353 Posen |
2010-08-03 15:27:02
O tym mówił Amorph i ma rację - jak tak dalej pójdzie, z cenami, to pewnie ludzie przestaną przyjeżdzać. Ale co do składu muzycznego to dla mojego gustu muzycznego było świetnie!!! Dużo dobrego gothicu a nie elektro-nawalanki jak od kilku ostatnich lat. Właśnie dlatego byłem w tym roku na CP z wielką przyjemnością . Keep Talking... |
||
|
black_gothic
Anciliae Posty: 661 Lublin w pobliżu... |
2010-08-03 16:05:07
A dla mnie Castle Party jest jedyne w swoim rodzaju za kameralność, tylko około 6 tyś osób , można się znaleść, co roku prawie Ci sami ludzie, patrzę jak ich dzieci rosną .Ja najbardziej lubię piątkowe koncerty na Wysokim Zamku ,Żywiołak - sam żywioł aż nogi chodziły,The Beauty of Gemina- bardzo dobre, Qntal-rewelacja, na Italiancach się zawiodłam.Behemotha lubię, bardzo lubię, koncert mi się podobał i wystałam do końca, koncert bedę długo pamiętać , tu było wszystko, muzyka żywa- nie komputerowa, scenografia, stroje. Na Qmtala też ludzie czekali i nikt nie wypominał, ze instumenty się długo stroiły, a mikrofon wokalistki nawalał. Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy |
||
|
SalomonKain
Anciliae Posty: 269 Kraków |
2010-08-03 16:56:42
Wiele racji niestety w powyższej wypowiedzi, szczególnie pod koniec, ale, dla każdego coś, mnie się podobało chociaż dwa lata temu było muzycznie lepiej jak dla mnie.W tym roku niedzielny koncert był najfajniejszy, o ten ostatni band można by się kłócić, ale zobaczyć też warto każdego, ja nie przepadam za takim graniem ale byłem po prostu ciekaw. Mnie się na następny rok mażą jakieś kapele doomowe, ale cicho sza bo mnie elektrycy wyklną, swoją drogą dzięki CP polubiłem elektroniczną wersję mroku. "Co się komu w duszy gra, co kto w swoich widzi snach" - za to właśnie lubię tą imprezę i mam nadzieję że w przyszłym roku też będzie mi dane tam być!!!! miej świadomość... |
||
|
Gorgoth74
Anciliae Posty: 77 Nowa Sól |
2010-08-04 17:22:53
Dla mnie tegoroczne CP przeleciało jakoś tak bez większych emocji. Niby wszystko odbyło się jak zwykle ale zabrakło tego czegoś co nazywamy "specyficznym klimatem" lub magią Castle Party. Wielu stałych bywalców przyjeżdzało nie tylko po to żeby posłuchać muzy ale dla tego właśnie czegoś co wisiało w powietrzu i tak dobrze się z tym zawsze czuliśmy. W tym roku było zwyczajnie i niestety nie jest to tylko moja opinia. Zabrakło wiele znajomych twarzy, mało kto wysilił się na jakieś naprawdę mroczne ubranko. W Hacjendzie i w Starym Kinie dosłownie pustki. Bez problemu można było znaleźć wolne miejsca, co jak pamiętacie, kiedyś nie było takie proste. Chwilami miałem wrażenie, że jest więcej gapiów niż uczestników festiwalu. Pustkami świecił również rynek co było bardzo przygnębiające. Rzeczywiście ludziska w tym roku nie dopisali i zastanawiam się jaka jest tego przyczyna ??? Może zwyczajnie festiwal się znudził albo skład kapel nie był wystarczająco dobry - a co Wy o tym myślicie ??? Ja chętnie kolejny raz pooglądam filmy z poprzednich lat i powspominam tamte chwile bo w tym roku pierwszy raz miałem uczucie, że nie jest mi smutaśnie z powodu kończącego się Castle Party. I am me, and that's what I will be........... |
||