Zmierzch Bogów
Wracać wciąż do domu Le Guin

Kącik Oldschoolowego Deathmetalowca. Strona: last

Kącik Oldschoolowego Deathmetalowca Wysłany: 2009-02-16 21:34

Chyba najwyższa pora, aby takie form sie tu pojawiło. Widze, że na DP mamy co najmniej kilku miłośników oldschoolowego death metalu. Ja należę do tych osób, które uważaja, że po 1998 roku, poza szczatkowymi dwyjatkami death metal stracił to co miał w sobie najlepsze - pasję, czas oraz mjzykę korzeni. Obecnie w death metalu nie ma miejsca na pomyłki instrumentalne - wszystko jest tak dopieszczone techniczne i zagrane w takim tempie, że nowoczesne utwory deathmetalowe pozbawione są jakiejkolwiek dramaturgii, a często tez oryginalnosci. Cieżko jest też jest nazwać takiego muzyka wirtuozem, jeśli jego styl nie wyróżnia sie niczym poza prędkoscia. To nie to co kiedys ...

Tutaj jest wiec miejsce na wszelkie oldschholowe, deathmetalowe offtopy, dzielenie sie wrażeniami z poszczególnych płyt, konfrontacje poglądów, zachwyty nad stylem, lirykami, technicznoscią lub jej brakiem, brutalnoscią, Scottem Burnsem i Morrisound i wszystkim do zwiazane było z death metalem do 1995 roku :)


.


Wysłany: 2009-02-16 21:51

Mówie za małymi wyjatkami :)chodzi mi raczej o to, że wraz z "None So Vile" Cryptopsy (1996) bardzo mocno spopularyzowało sie brutalne granie, spotęgowane przez np. Nile, Hate Eternal czy Krsiun, nie mówiac juz nic o kapelkach ze stajni Unique Leader, czy współczesnych łamańczach po kroju Necrophagist, Obscura, Psyopus czy nawet Cephalic Carnage. Dlatego takie płytki jak "Sound Of Perseverance", "Traced In Air" czy "Gateways To Annihilation" to wszystko oldschool, bo pochodzą od zespołów, które kreowały gatunek i wiedzą z czym to sie je :) moze ograniczenie co do lat nie jest trafne, ale przed 1996 takiego grania nie było chyba - ja przynajmniej nie znam


.


Wysłany: 2009-02-16 22:26

No coż nie ukrywam ,że dla mnie death metal najlepsze lata ma już za sobą (obym się mylił),stare kapele tworzące gatunek konczą działalnośc lub nagrywają kupy ,nowo powstające zaś albo kopiują poprzednikow albo grają plastik albo stawiają na ultra brutalną siekę z ktorej nic nie wynika a po obcowaniu z nią dłuzej niz 10 minut człowiek czuje się jak przepuszczony przez sokowirówkę. To tak z ogolnikow.Oczywiście jak to mawial Barney Greenway "stangnacja oznacza śmierć" więc oczywistym jest ,że jednak eksperymenty sa wskazane . Obecnie jest niewiele płyt które mnie zainteresowały nie mówiąc juz o wstrząsie ale czas pokaże jak będzie rozwijał się ten styl .



Wysłany: 2009-02-17 08:06

ostatnio np. natrafiłem (a w zasadzie dzis sie ukazała) na drugi album niemieckiej Obscury. W składzie były gitarzysta i były perkusista Necrophagist i Jeroen Paul Thesseling, który nagrywał bas na "Spheres". W obecnych czasach to gwiezdna konstelacja. Co z tego wyszło ? Kapitalnie zagrany, ale pozbawiony dramaturgii materiał. Płyta zbiera rewelacyjne oceny za granicą, ale ja tej opinii nie podzielam. Materiał jest dobry niewątpliwie, ale na blisko 50 minut muzyki znalazłem naprawdę niewiele motywów, które zapadły mi w pamięc.


.


Wysłany: 2009-02-17 10:44

Masa kapel gra jeszcze oldschool,część z nich to niedawno powstałe zespoły zafascynowane starą sceną część to weterani przecież wydają płyty Grave,Incantation,Bolt Thrower,Aspyx,Sinister jest też polski Azarath..... szkoda tylko że nie ma tej magii ktora towarzyszyła muzyce pod koniec lat 80tych i na początku 90tych ,wtedy chyba powstawały najlepsze materiały.



Wysłany: 2009-02-17 10:52

Nom, ja jestem miłośnikiem lat 91-93 :) trzeba jednak podkreślic, że patrzac na aktualne wydawnictwa Grave, Unleashed czy innych kapel, to sa to mimo wszystko odgrzewane kotlety i nie wywołują one większego zamieszania. Teraz jest "hype" na Nile i tego typu granie. w sumie to nie przypominam sobie, aby jakieś "oldschoolowe" wydawnictwo wywołało w ostatnich latahc większe zamieszanie - chyba jedynie ostatnie płyty Cynic i Suffocation, bo - nie ukrywajmy - o "Souls To Deny" tez nie było nadzwyczaj głósno.


.


Wysłany: 2009-02-17 10:59

Nile akurat łykam choć nie wszystko ,mimo ich zamiłowania do ultra rzeźnickiego grania potrafią zrobic coś ciekawego natomiast przykładowo Origin,Hate Eternal,Disgorge,Pathology material sam w sobie ok ale produkcja tak zmasowana ,że z tego wychodzi jeden wielki huk, nie jestem w stanie przejść całej płyty bez pauzy :lol:



Wysłany: 2009-02-17 11:09

Na Nile to juz chyba za stary jestem, choc czasem zapuszcze "Black seeds of vengeance" bo pomysłowe. zdecydowanie jednka częściej sięgam po Carcass czy Suffocation - zwłaszcza Ci pierwszy nie wiem czemu ale oddziałują na mnie bardzo pozytywnie i bardzo poprawiają humor :)


.


Wysłany: 2009-02-17 11:28

Do nowego Nile podchodzilem kilkakrotnie ale się opłaciło jednak Sanders ma potencjał jako kompozytor powinien tylko zmniejszyć ilość rifów w każdym kawąłku o 1/3 :lol: .Wiadomo,że egipskie wstawki kiedyś sie znudziły jednak swego czasu niesamowcie wspołgrały z brutalnym materiałem.
Suffocation nie słucham może z wyjątkiem "Pierced from Within " denerwuje mnie maniera śpiewania Mullena.
Carcass ikona.



Wysłany: 2009-02-17 11:39

Nom, Sanders umie grać, ale żeby to było jeszcze bardziej czytelne ... ostatni Nile w ogole do mnie nie trafił - odgrzewany kotlet i strasznie męczący.

Suffocation - tez moim faworytem jest "Pierced form within", ale czasem wracam do "Breeding" i ""s/t"

a Carcass ... no cóż - dla mnie Zespół genialny, który chyab obok Pestilence był najszybciej rozwijającym się zespołem grind/deathmetalowym, który kazdym albumem wytyczał nowe scieżki, a zmieniając styl jako jedni z nielicznych nie dali dupy :)


.


Wysłany: 2009-02-17 12:12

czy aż tak ... hmmm, kupić bym nie kupił, ale posłuchać czasem lubie, gdównie ze względu na Chrisa Richardsa - wymiata tam. Kompozycyjnie z resztą jest to dobry album, chyba bardziej zaawansowany niz debiut. Jestem w stanie wybaczyć to brzmienie, bo nie irytuje mnie do tego stopnia :)


.


Wysłany: 2009-02-17 12:30

Na dzień dzisiejszy nie zakupiłebym żadnej innej płyty Suffo oprócz "Pierced From Within" - też mnie wprowdze w pozytywne wibracje. Bardzo energiczny, chwytliwy materiał, pełen swietnych zwolnien i boskich solówek. Poza tym perkusista Doug Bohn lepiej grał moim zdaniem od bambusa :)


.


Wysłany: 2009-02-17 13:27

Ze starych ekip zza oceanu najlepiej trzyma się Incantation, siarczyste,brudne brzmienie to domena tej kapeli ,chyba zawsze gdzies z boku niedoceniana a to błąd,przy słabej formie Deicide,Obituary Morbid Angel właśnie Incantation wybija się na szpicę z grona ekip qltowych o długim stażu.Pierwszy ich album jaki poznalem "Upon The Throne Of Apocalypse " przesłuchałem ,odłożylem ,cisza. Po kilku dniach znowu przesłuchałem stwierdziwszy"o kurwa".I tak się zaczęło ,obecnie nie pamiętam tygodnia zeby coś z ich dyskografii nie smagało moich małżowin.



Wysłany: 2009-02-17 13:38

Nie znam twórczosci Incantation na tyle, aby sie wypowiedziec, al z tego co słyszałem to raczej nie jest granie dla mnie. A jakie masz zdanie o Immolation ? dla mnie "Unholy Cult" i "Harnessing Ruin" to wydanictwa na bardzo wykom poziomie :)


.


Wysłany: 2009-02-17 13:57

"Harnessing Ruin" bardzo dobry materiał
z Incantation nie wiem czy znasz "Primordial Domination " z reguły po pierwszym kawałku
z tej płyty ludzie wpadają w amok :lol:



Wysłany: 2009-02-17 14:02

nie znam, ale nadrobie zaległości a jak masz mozliwosć to wgraj mp3 na hostuje.net i prześlij mi linka na gg, to odbiore :)


.


Wysłany: 2009-02-17 19:10

Wracajac do temu Suffocation - Breeding The Spawn. Jaki jest wasz stosunek do tego albumu ? Czyto jest dobry album, czy tez jest to twór poniżej oczekiwań ?


.


Wysłany: 2009-02-17 19:17

Pierced from Within jest najlepszy zaraz za nim Breeding The Spawn(musialem zmienic treść posta bo płyty pomyliłem :lol: )



Wysłany: 2009-02-17 19:28

Czyli mamy podobne zdanie :) swoją drogą - pojutrze "Pierś Form Witnij" bedzie na chacie, więc damy zarobic artyscie. Ja osobiscie tez uważam, że "Breeding ..." pomimo złej produkcji jest interesujacym muzycznie materiałem. Nawet to brzmienie nadaje tym dźwiekom uroku :)


.


Wysłany: 2009-02-17 19:37

zaznaczam,moja ocena nie jest skutkiem wielogodzinnej analizy muzyki Suffocation ,wymienione płyty znam najlepiej mają momenty b.dobre ale nic ponad to , nigdy nie mogłem przegryżć się przez tą kapelę...



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło