|
Run_riot
Primogen Posty: 22 Elbląg / Gdańs... |
2008-08-11 16:28:14 Apostazja - czy to ma sens?
Apostazja (z gr. odstąpienie, bunt) — odejście od wiary; w pierwotnym znaczeniu — całkowite porzucenie wiary chrześcijańskiej. Obok herezji i schizmy należy do podstawowych przyczyn rozłamów jedności Kościoła. Właśnie, jesteście ateistami? Myślicie, że to ma sens? Czy warto walczyć z Kościołem i księżmi utrudniającymi cała procedurę papierkową? Według mnie bycie ateistą i zawyżanie katolickich statystyk to bezsens. Chcę jednakl poznać wasze stanowisko na ten temat :) "Uważam, że powinieneś zabić, za to, w co wierzysz" http://www.youtube.com/watch?v=K9tMUNhExKo&feature=related |
||
|
sums
Primogen Posty: 165 Grodzisk Wlkp./Po... |
2008-08-11 17:56:07
Ja osobiście nie jestem przekonany do mojego atezimu, gdyż mimo iż odrzucam wiarę w boga/bogów to wierzę w jakąś niewytłumaczalną duchowośc, spiritualizm. Być może spowodowane jest to faktem iż podświadomie boję się tego co stanie się z moim wewnętrzym "ja" po śmierci. Taka nie zamknięta, dodatkowa "furtka". Mimo , ze no cóż moja postawa jest ogólnie antyklerykalna nie walczę z księżmi na siłę, każdy ma swój rozum i każdy musi osobiście dojść do tego w co chce wierzyć. Oni wierzą w jedno , a ja w drugie. Ponadto nie odrzucam zupełnie chrześcijaństwa, ale tu w znaczeniu filozoficznym, uważam że Jezus stworzył jeden z piękniejszych poglądów filozoficznych w historii i był po prostu świetnym człowiekiem jak i demagogiem. Zresztą on sam zauważał zakłamanie żydowskich kapłanów , jak ja zauważam zakłamanie aktualnego kleru. Szkoda że chrześcijanie naprawdę nie stosują się do tego w co niby "wierzą". Ale z drugiej strony każdy jest tylko człowiekiem. A większośc ludzi jest strasznie słaba... "W samym akcie oddania się złu nie ma jeszcze wykluczenia możliwości kochania" Anne Rice "Wampir Lestat" |
||
|
Stary_Zgred
Anciliae Posty: 2107 Warszawa |
2008-08-11 18:47:00
A na czym miałaby taka walka z kościołem i księżmi polegać? Na potępianiu każdego kroku ludzi wierzących i ośmieszaniu ich ideałów? Na piętnowaniu niedoskonałości kościoła jako instytucji? Do tego nie trzeba być ateistą przecież. Można oczywiście przeprowadzić logiczny dowód na nieistnienie Boga, ale o ile kojarzę, nikomu się tego jeszcze nie udało dokonać. Muszę przyznać że dla mnie hasło "walka z kościołem" jest bez sensu - to jakby walczyć z wielowiekowa tradycją i kulturą, która ten świat, w jego dzisiejszej postaci ukształtowała = przysłowiowa walka z wiatrakami. Można oczywiście starać się wyeliminować czy choćby piętnować poszczególne negatywne zjawiska - pedofilię wśród kapłanów, ich pazernośc, postawę typu "a ja zjadłem wszystkie rozumy", ale pamiętac przy tym, żeby czynic to "politycznie", tak aby nie zrażać do siebie wierzących i nie osiągnąć rezultatu, który będzie przeciwny do zakładanego. A jeśli o samą religię chodzi - potraktować jak piękną bajkę dla dorosłych dzieci, która jednym pomaga żyć a znów innych irytuje, jest jednak tak zakorzeniona w ludzkiej świadomosci, że nie da się jej stamtąd wyrugować. pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html |
||
|
Run_riot
Primogen Posty: 22 Elbląg / Gdańs... |
2008-08-11 20:48:40
chodzi o to, że w obecnych czasach, gdy ktoś chce dokonać apostazji musi pokonać wiele trudności, dlatego nazwałam to walką :) rzeczywiście macie racje. Jednak z drugiej też strony kościół to według mnie tylko instytucja, do tego sam się doprowadził "Uważam, że powinieneś zabić, za to, w co wierzysz" http://www.youtube.com/watch?v=K9tMUNhExKo&feature=related |
||
|
Nenar
Primogen Posty: 626 Bielsko-Biała / G... |
2008-08-11 21:00:24
Po co mam się poddawac apostazji? Osobiście ejstem deistką, ale jak dla mnie patrząc na wady i zalety odejścia od kościoła w tej chwili jestem bardziej na minusie. Strata jakiegoś kontaktu z rodzina, czegoś czego odbudowac sie nie. Może za kilka lat jak będe tkwic w swoim przekonaniu, które już na pewno nie będzie młodzieńczym buntem. Jak na razie jestem swojego pewna, ale wiadomo jak to vbywa jeszcze w wieku 19 lat Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy |
||
|
shamankha
Anciliae Posty: 176 Zasiedmiogórog... |
2008-08-13 07:52:50
Nie tracę czasu na zastanawianie się nad wiarą, mam inne, ważniejsze rzeczy na głowie, nie uważam,żebym coś odrzuciła, aczkolwiek jeśli chodzi o samą instytucję kościoła to myślę,że nie powinna mieć takiej formy jaką ma obecnie. Tutaj dobrym przykładem jest film "Stygmaty", gdzie jest jasno powiedziane,że wiara jest w człowieku a nie w budowlach z drewna i kamienia, gdzie głoszone są treści wygodne dla władających ociemniałym tłumem... "somewhere between sacred silence and sleep, disorder, disorder..." "voices in the darkness scream away my mental health...can i ask a question?help me save me from myself..." |
||
|
Paskievicz
Anciliae Posty: 3332 Aureus Mons |
2008-08-13 12:30:18
jak dla mnie nie ma owa apostazja większego sensu, no chyba że ktoś na własne życzenie chce być wytykany palcami chyba tyle na ten temat 8) Gdy palec wskazuje niebo, tylko głupiec patrzy na palec. |
||
|
Lupp
Primogen Posty: 392 Restinpeace |
2008-08-13 12:56:57 Apostazja***wiara/ateizm i trzecia droga
Punkt1: Apostazja to akt wewnętrzny, w tym sensie, że nikt nie jest zapisany do jakiejś organizacji. Jak komuś zależy na wymazaniu się z ksiąg parafialnych, etc. to straci na to dużo czasu, nabiega się itd. po to tylko, żeby oddać cześć papierom, ducha zostawiając na boku :D Wtedy Św.Biurokracy się cieszy i zaciera ręce. :D punkt 2: Oprócz ścieżek wiary i niewiary(ateizmu)są jeszcze (czego wiele osób tutaj nie bierze w ogóle pod uwagę, rysując świat ducha w kategoriach ostrego podziału na w.w. dwie) agnostycyzm i gnostycyzm. Podejrzewam, że w swoim nastawieniu mieścisz się dokładnie w tej ostatniej z wymienionych. Do not quote - think for yourself |
||
|
Alec-II-Pure
Bicz Posty: 522 Poznań |
2008-08-13 14:05:40
Znaczy sie po dokonaniu tego czynu ma sie wypisane na facjacie, ze sie do KK nie nalezy czy tez trzeba nosic cos na ramieniu, jak to kiedys Zydzi nosili? ----------- She Wants Revenge-Out Of Control united we stand divided we fall |
||
|
Death_Dealer
Bicz Posty: 246 Leslau |
2008-08-13 19:37:24
Coz kazdy do tego podchodzi inaczej Mi to obojetne czy bede w Krk czy też nie Schuld und Sühne |
||
|
Wampgirl
Bicz Posty: 2020 Kraina Dreszczo... |
2008-08-15 22:15:30
Jeżeli apostazja ma nadać komuś ochrzczonemu większe poczucie wolności i sprawić, że poczuje iż sam decyduje o sobie, jest niezależny, to może faktycznie ma to sens. "I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi |
||
|
Driada
Anciliae Posty: 76 Bytom |
2008-08-21 15:00:47 Apostazja - czy to ma sens?
Walka z ludźmi przekonanymi o swoich racjach rzadko ma sens. Walka zwłaszcza z głupcami nie ma sensu w ogóle. Każdy ma swoją wolność we własnym sercu. Osobiście mam to gdzieś kto mnie za kogo uważa.... ważne że wiedzą o mnie to co trzeba te osoby na których mi zależy. Papierki? szkoda czasu... Podstawową ideą jest przezwyciężyć samego siebie. Ze sobą walka jest najtrudniejsza. |
||
|
Zelen
Bicz Posty: 27 |
2008-08-21 16:09:37
Dla mnie wiara jest przede wszystkim kwestią wyboru, a nie nawyku i siły ciążenia katolickiej tradycji. Cenię sobie wolność tego wyboru. Dlatego jeśli ktoś chce dokonać aktu apostazji, żeby zamanifestować swoje pozakatolickie przekonania, to jestem jak najbardziej za. Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni. Bez ryzyka nie ma przyjemności. |
||
|
Dryp
Primogen Posty: 71 Krakow |
2008-08-21 18:19:55
Dla mnie wydaje sie to porazkowe i wrecz smieszne. Zakrawa raczej o jakas obsesje nienawisci do Kosciola. I love not man the less, but nature more http://dryp.digart.pl/ |
||
|
Wampgirl
Bicz Posty: 2020 Kraina Dreszczo... |
2008-08-22 14:05:03
Wydaje mi się że może to kwestia szpanu, bycia "buntownikiem" itp. Spotkałam się z takim przypadkiem. Jak ktoś nie chce mieć nic wspólnego z kościołem, to po prostu go unika. Czy symboliczny obrządek ma sens, kiedy się w niego nie wierzy? Chrzest jest sakramentem mimowolnym, odbywającym się z inicjatywy rodziców, więc jakie może mieć konsekwencje dla kogoś, kto go nie uznaje, a w momencie jego przyjęcia był zupełnie nieświadomy? "I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi |
||