|
Violanta
Matuzalem Posty: 189 zachodniopomors... |
2010-08-03 16:17:45
Miłość bez przyjaźni to nie miłość, tylko romans. A jeśli uznamy, ze przyjaźni w ogóle nie ma to istnieje właśnie zamiast przyjaźni tylko miłość. A wszystkie inne związki to 'znajomości'. Tak jak masz znajomych na nk, huehue. Better to be hated for who you are than loved for who you are not. |
||||||||
|
Violanta
Matuzalem Posty: 189 zachodniopomors... |
2010-08-03 17:32:25
E tam. Nic nie powiem, bo od kilku lat co raz bardziej zaczynam wierzyć w miłość, a nie przyjaźń. Better to be hated for who you are than loved for who you are not. |
||||||||
|
Naqara
Anciliae Posty: 204 Katowice |
2010-08-03 17:32:55
A ja to powiem co może doświadczyłem. Na początku był romans, który przerodził się w zauroczenie. Następnie nadeszła miłość i zrodziła się przyjaźń. Z kolei nadeszły wymagania i miłość, klękła i usłyszałem "czy zostaniemy przyjaciółmi" co też upada. A po romansie i miłości zostały wspomnienia :/ |
||||||||
|
Violanta
Matuzalem Posty: 189 zachodniopomors... |
2010-08-03 17:35:06
Miłość nie ma wymagań. Better to be hated for who you are than loved for who you are not. |
||||||||
|
Naqara
Anciliae Posty: 204 Katowice |
2010-08-03 17:52:33
No właśnie, ale to były wymagania względem nie. :P Dlatego to dupło. Ja nic nie wymagałem, ale cóż, ktoś inny wymagał cudów ode mnie. :/ Nie będę oficjalnie pisał, o tym. Poza tym jak coś wymagasz od kogoś to nie jest to prawdziwą miłością. Bo prawdziwą miłość doświadczysz jak nie wymagasz nic od kogoś. Trzeba dawać, a dostanie się to samo. Ostatnio zmieniany: 2010-08-03 17:54:58 |
||||||||
|
Vika
Anciliae Posty: 1643 Ostrów Wielkop... |
2010-08-05 19:40:03
Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że miłość nie wymaga. No bo np. jeśli ukochana osoba jest w ciężkim nałogu heroinowym, jest alkoholikiem czy pracoholikiem, to kochając ją mądrą milością nie chcielibyście jej zmienić? Marine corps want indestructable men - men without fear!!! |
||||||||
|
HardKill
Moderator Posty: 7818 Szczecin |
2010-08-05 19:46:18
a co to jest ta mądra miłość....? na czym ona ma polegać...? Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą... |
||||||||
|
Vika
Anciliae Posty: 1643 Ostrów Wielkop... |
2010-08-05 19:53:51
Wiesz, jak np. do psychologa przychodzą pary na terapię uzależnień, to żona alkoholika często słyszy, że ma kochać męża, ale też od niego wymagać, kochać go mądrą miłością. Czyli np. gdy facet sie upije, wróci do chaty, puści pawia i zaśnie, tak jak normalnie ubralaby go w czystą koszulkę, w ktorej by sie obudził, to tak, zgodnie z zasadami mądrej miłości, chociaż serce jej się kraje, powinna go w tych wymiocinach tak zostawić, by po obudzeniu doznał szoku. Jeśli go faktycznie kocha, to powinna tak robić, by mu pomóc, dla jego własnego dobra. To drastyczny przykład, ale w drobnostkach też może mieć zastosowanie, np. w uczeniu partnera, żeby skarpetek nie zostawiał uwalonych na środku pokoju lub ustaleniu grafiku, kto kiedy zmywa. Bo nawet od pierdół, jak się je do kupy uzbiera, może zacząć się kryzys. Marine corps want indestructable men - men without fear!!! |
||||||||
|
HardKill
Moderator Posty: 7818 Szczecin |
2010-08-05 20:16:05
Ja tam piorę,prasuję,myję naczynia,odkurzam ,myję okna,robię codzienne zakupy jestem wrażliwy i kochający ,podobno jestem miły to co dobry byłby ze mnie partner hehehehe ,aha nie ćpam nie jestem w jakikolwiek sposób uzależniony,nie wracam do domu nachlany i nie rzygam na dywan,aha prasuję ,nie rozwalam skarpetek po całym mieszkaniu, więc w ewentualnym związku kryzys mi nie grozi...? aha jestem w związku wierny jak pies to co w ewentualnym związku grozi mi kryzys czy nie XD
Choć byś Vika znalazła super wymarzonego partnera,kryzys w każdej chwili może was dopaść i to zupełnie z nie zrozumiałych dla ciebie powodów,a powodów może być tysiące.Nie skarpetki na środku pokoju, ale zupełnie coś innego,coś czego byś się nie spodziewała. O coś mi chodziło,ale nie wiem czy poprawnie to opisałem o co hehehe
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą... Ostatnio zmieniany: 2010-08-05 20:20:59 |
||||||||
|
Ceiphied
Anciliae Posty: 1134 Nowa Sól |
2010-08-05 20:16:42
Wymaga poświeceń. ''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander |
||||||||
|
Paskievicz
Anciliae Posty: 3334 Aureus Mons |
2010-08-05 20:20:32
w takim przypadku większość kobit powie, że jesteś zwyczajnie nudny xD Gdy palec wskazuje niebo, tylko głupiec patrzy na palec. |
||||||||
|
HardKill
Moderator Posty: 7818 Szczecin |
2010-08-05 20:22:25
No to twoje tylko zdanie Pasek,na szczęście hehehe
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą... |
||||||||
|
Naqara
Anciliae Posty: 204 Katowice |
2010-08-05 21:31:23
Pisałaś o mądrej miłości. Ale nie zostawiając kogoś w takich wymiocinach, będziesz go tylko rozpieszczasz aż stanie się wygodny i powtórzy swój wybryk znowu bo będzie wiedział że może sobie na to pozwolić. Lepszym wyjście jednak było by zostawić kogoś wymiocinach aby dostał nauczkę, i wiedział że tak się nie robi. Dla własnego dobra i czyjegoś. A jeżeli on będzie wymagał od Ciebie, tego abyś mu pomogła się ogarnąć i jeszcze po nim np posprzątać, to co byś czuła. Chyba większy gniew. Bo lepiej kogoś czegoś nauczyć, niż wymagać od niego pewnych zachowań. Tak samo ze skarpetkami. Jak będziesz od niego wymagać porządku, a jeszcze po nim sprzątać to się nigdy nie nauczy. A jeżeli mu to pokarzesz jak faktycznie jest i nie będziesz od niego nic wymagać, to w końcu zobaczy że są w koło niego same skarpety i sam się nauczy. Jeżeli chodzi o ludzi np. narkomanów. To jeżeli kochasz taką osobę, mimo że bierze a ty nie. To też nie powinno się wymagać zmian. Tylko pokazać że może, to być koniec partnerstwa. Nie wymuszać zmiany od kogoś. Tylko powiedzieć że ok rób co chcesz. Ale ja brać nie będę i nie będę też z osoba, która bierze. To wtedy można kogoś zmienić. Bo jeżeli ktoś kogo się kocha, to raczej nie krzywdzi tej 2 osoby. Jeżeli krzywdzi to nie jest to miłość. Można komuś pomóc, ale nie wymagać czegoś od kogoś. Taka osoba powinna sama zrozumieć sens. Dlatego uważam że Miłość nie ma wymagań. Bo jeżeli ma to to nie jest prawdziwa miłość. Tylko raczej jakieś bycie ze sobą. Znoszenie siebie nawzajem. |
||||||||
|
sphinxia
Primogen Posty: 1823 Wyimaginowane |
2010-08-05 21:44:30
Małolaty owszem, potem wyrasta się z takiego myślenia. Dla kogoś pragnącego już stabilizacji taki facet to skarb
A co do kryzysu, to może się zdarzyć nawet kiedy wydaje się, iż jest idealnie. I jeśli naprawdę zależy na związku powinno się cierpliwie walczyć o niego i tyle. "...Zamyślone, szlachetną przybierają postać długich sfinksów, by w głębi samotności zostać i drzemać, nieskończonym oddane marzeniom..." |
||||||||
|
Violanta
Matuzalem Posty: 189 zachodniopomors... |
2010-08-05 21:57:47
Spójrzcie/spójrz na opis-motto uzytkownika Nagara. Użyłam tego 'motto' celowo. Miłość wymaga poświęceń? Nie, miłość nic nie wymaga. Chodzi tu o to, że poświęcenie wychodzi samo z siebie, więc bezsensownym i absuradlnym jest stwierdzenie, że miłość wymaga poświęceń, bo miłość MA poświęcenia, a nie WYMAGA. Tak, to właśnie miłość. Skoro tak bardzo czepiamy się słownictwa, nazewnictwa, to 'up^' Vika, heh, ciężko jest powiedzieć, czy miłość wymaga, czy nie. Zależy, co rozumiesz przez 'wymagania'. Osoba, którą kochasz to nie dziecko, nie możesz czegoś wymagać od kogoś, kogo kochasz. Kochasz go za wszystko, więc jakieś tam skarpetki, to nie wymagania, bo własnie w taki sposób wychodzi czyjś charakter. Jak kochasz, a przeszkadzają ci jakieś pieprzone skarpetki, to je będziesz za każdym razem sprzątać. Widocznie ktoś ma taki charakter. Ale to już sprawa bardziej, [jak to ująć, Y..] materialna by pasowało chyba. To jest czysto rzeczowe. Nie rozdrabniajmy tak bardzo tego motto, bo wiemy dokłądnie o co chodzi - chodzi o to, że w miłości nie wymagasz zmiany charakteru, wyglądu, bo po prostu bierzesz ukochaną osobę w całości. A jak ktoś ma nałóg, czyli chorobę, to pomagasz mu ją leczyć, a nie wymagasz. Jak dla mnie to b. złe porównanie dałaś. I nie ma mądrej miłości. Nie ma dobrej i złej miłości. Miłość po prostu jest.
No, nie uogólniaj. Są różne charaktery, nad miłością nie panujesz.
Mhm. Jak jest kryzys np. Walczysz, a nie wymagasz od kogoś. Ten drugi/a musi powalczyć ze swoimi słabościami. Better to be hated for who you are than loved for who you are not. |
||||||||