|
black_gothic
Anciliae Posty: 661 Lublin w pobliżu... |
2010-03-20 10:57:50
Chciałam dodać" do proponowania przyjażni " Czy zdarzyło Wam się odmówić komuś przyjażni ? Pisząc o propozycji przyjażni miałam na myśli też to, że nie ze wszystkimi chciałabym się przyjażnić. Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy |
||||
|
HardKill
Moderator Posty: 7818 Szczecin |
2010-03-20 11:11:16
nie miałem nigdy,tego rodzaju propozycji przyjażni,zresztą to by była dla mnie dziwna propozycja,takowa przyjażń jak da mnie powinna wyniknąć samoistnie. Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą... |
||||
|
Envy
Bicz Posty: 1182 Złotoryja / Wro... |
2010-03-20 11:37:16
Odmówiłam 2 razy w życiu. Raz zaproponował mi to koleś który do mnie zarywał ,ale nic nie wskurał, więc chciał chociaż sie ze mną przyjaźnić. A że ja zła kobieta jestem to powiedziałam mu, że nie ma pokemona we wsi . No, może innych słów użyłam ale czasami cenzura jest potrzebna :P. A drugim razem odmówiłam przyjaźni komuś z kim zerwałam. I nie żałuje. Żywi przyjaciele różnią się od zmyślonych tym, że naprawde krwawią. Ostatnio zmieniany: 2010-03-20 11:38:07 |
||||
|
black_gothic
Anciliae Posty: 661 Lublin w pobliżu... |
2010-03-20 15:23:53
Zdarza się, ze ktoś narzuca nam swoje towarzystwo i problemy.Ponieważ robi to często uwaza się za przyjaciela . Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy |
||||
|
sphinxia
Primogen Posty: 1823 Wyimaginowane |
2010-03-22 15:58:24
No tak... to może być faktycznie kłopotliwe
Ale chyba lepiej powiedzieć komuś takiemu, żeby się odczepił, bo może nie wie, że się narzuca "...Zamyślone, szlachetną przybierają postać długich sfinksów, by w głębi samotności zostać i drzemać, nieskończonym oddane marzeniom..." |
||||
|
HBVILK
Anciliae Posty: 248 Skoghall Szwecja |
2010-03-22 18:44:04
..kamień leży aż go kiedyś będę siłę wtoczyć mial, moze wtedy uda sie, a teraz tchu mi brak... |
||||
|
KostucH
Moderator Posty: 6501 Wrocław... |
2010-03-24 14:56:36
Cholerne pijawki energetyczne i pasożyty. Ja rozumiem, że ktoś raz może się pożalić. Ale jak na okrągło tylko smuty i smuty to krew prędzej czy później zalewa i człowiek ma dość. Bo już nie tyle nie ma siły dalej słuchać ile już ohyda się wzbiera i obrzydzenie. Przykro mi jeśli ktoś ciągle ma jakieś problemy i nie potrafi sobie z nimi poradzić ale ja też mam swoje życie i nie da się walczyć samemu na dwa fronty. Można doradzać, wskazać możliwy kierunek by coś zmienić. Ale jeśli nawet to zawodzi to już nie nasza wina, a nikt nie jest nieomylnym. Przyjaźń między kobitą, a chłopem... Jeśli człowiek ma możliwość odrobienia pewnych potrzeb fizjologicznych to nie będzie go kusić do grzechu. Jeśli jednak czai się mu w głowie głód to prędzej czy później zafaluje kiecka przed oczami. I albo się w sobie udusi popęd albo hulaj dusza piekła nie ma, a skutki to już każdy może sobie obliczyć rachunkiem prawdopodobieństwa. Przerąbane jednak gdy przyjaciółka/przyjaciel nasz odczuwa pociąg na coś więcej w naszą stronę i nie daj bóg my w jej/jego. Więc jeśli przyjaźń ceni się wyżej niż kruchość skutków zrobienia kroku w przód to warto robić za tego stróża i do niczego nie dopuszczać. Wtedy przypuszczam, że można zostać jeszcze wyżej wyświęconym jako bratnia dusza albo spalonym na stosie z wyroku nie danej szansy. To drugie skwituję już kolokwialnie krótkim: shit happens. "God makes me a cannibal to fix problems like you." |
||||
|
Astaroth
Bicz Posty: 7 |
2010-03-24 16:47:19
Przyjaźń opiera się o lojalność i rozmowę. Płeć nie ma tu znaczenia. Jeśli mam poczucie, że ktoś się narzuca problemami, to mu o tym mówię. Jeśli jest to przyjaciel to sprawę trzeba chyba dostosować indywidualnie. Inaczej traktuje się przyjaciółkę, która od lat wygłasza z siebie emotrajkot, można ją łagodnie zlekceważyć, inaczej kogoś kto np. przeżywa jakieś rozterki i musi się wyżalić. Czasem nie trzeba nic mówić, wystarczy wysłuchać. Najlepszą receptą jest traktowanie innych w dokładnie ten sam sposób, w jaki samemu chcielibyśmy być traktowani. Gdybym mieniła się Twoją przyjaciółką i znalazłabym taką wypowiedź, poczułabym uraz niegodny przyjaźni. Ostatnio zmieniany: 2010-03-24 19:01:32 |
||||
|
Erzsebeth
Bicz Posty: 338 Wrocław |
2010-03-25 21:05:55
ergo: trudno z tą przyjaźnią, zawsze jedna strona chce więcej. Prędzej czy później. Quod erat demonstradum (zresztą na wielu przypadkach ) "wybrednie w różach wymarzając kolor czarny" |
||||
|
sphinxia
Primogen Posty: 1823 Wyimaginowane |
2010-03-26 17:01:16
Shit happens??? Wtedy to już nawet nie sraka, ale "galopujące kleksy" "...Zamyślone, szlachetną przybierają postać długich sfinksów, by w głębi samotności zostać i drzemać, nieskończonym oddane marzeniom..." |
||||
|
Violanta
Matuzalem Posty: 189 zachodniopomors... |
2010-08-02 19:46:19
Próbowałam stworzyć przyjaźń z chłopcami/chłopakami/młodymi mężczyznami 2 razy i nie wyszło. Popsuli, 'zakochali się' jak to określili. No cóż, szkoda. Uważam, że przyjaźń pomiędzy chłopakiem, a dziewczyną istnieje, jak najbardziej. Po prostu muszą trafić na siebie takie osoby, które nie będą czuły pociągu fizycznego, yeah? Przyjaźń, a miłość to dwa różne światy. Już bliżej jest miłości do nienawiści. A tak poza tym, Oscar Wilde: "Między mężczyzną a kobietą przyjaźń nie jest możliwa. Namiętność, wrogość, uwielbienie, miłość - tak, lecz nie przyjaźń." Better to be hated for who you are than loved for who you are not. |
||||
|
Naqara
Anciliae Posty: 204 Katowice |
2010-08-03 10:16:07
Hmm nom może i zaistnieć przyjaźń między kobietą, mężczyzna, ale muszą być ku temu inne warunki, aby nie powstał romans albo miłość. Najlepiej aby przyjaciele mieli swoich partnerów na którym bardziej zależy. Trzeba jeszcze stwarzać odpowiednie sytuacje do rozwijania się przyjaźni, a nie miłości. |
||||
|
SalixFragilis
Primogen Posty: 52 Lublin |
2010-08-03 15:40:08
mam wielu przyjaciół-mężczyzn. Nawet większość. Dlatego, ze dziewczyny bywają dla siebie okrutne. A szacunek mężczyzny do kobiety zawsze jakiś będzie. Jak się przebywa większą grupą, nie tylko we dwoje przez długi czas, wtedy jest mniejsze prawdopodobieństwo miłość. A nawet jeśli, miłość z przyjaźni jest taka piękna. xD Nie załamuj się. Załam innych. |
||||
|
Violanta
Matuzalem Posty: 189 zachodniopomors... |
2010-08-03 15:58:31
Coś w tym jest. W sumie mogę nawet powiedzieć, że w moim życiu sami znajomi są. Przyjaciół nie ma. Zawsze będzie jakieś 'ale'. Nawet przyjaźń pomiędzy kobietami. Na czym się opiera? Wyżalasz się przyjaciółce, ale czy jest zrozumienie? Takie pełne. Chyba tylko w miłości. Tak to widzę. Pomiędzy chłopakiem, a dziewczyną może byc miła znajomość, ale chyba nie przyjaźń. Ale żeby ta znajomość była to nie może być właśnie tej chemii, pociągu fizycznego, zrozumienia i 'tego czegoś', bo to juz początek miłości by był. E, newermajnd. I tak życie popsuje znów teorię. Better to be hated for who you are than loved for who you are not. |
||||
|
Naqara
Anciliae Posty: 204 Katowice |
2010-08-03 16:13:31
No i tu się z tobą zgodzę. Przebywanie w grupie nie daje okazji do rozkwitu miłości. Ale sam na sam to już co innego. Do właśnie tworzy sytuacje do miłości z przyjaźni. A czy miłość z przyjaźni jest piękna. Jest, ale nie zawsze. Bo czasem lepiej aby to była przyjaźń niż związek. Ale powiem że miłość, w której jest jeszcze przyjaźń, jest piękna. |
||||