Przyjaźń między kobietą a mężczyzną.

Help
Forum : Filozofia, Światopogląd, Kultura
10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24
thistle89
Primogen
thistle89
Posty: 1589
Kościerzyna/By...

2010-03-06 19:28:32
HBVILK Napisał:
black_gothic Napisał:
ARANTASAR piszesz jakby miłość i przyjażń były tym samym, ja uważam , ze kazde z tych uczuć jest inne i się nawzajem wykluczają.
Nieprawda...miłość i przyjażn sa bardzo blisko siebie i wcale się nie wykluczają...


W związku to nawet powinny być razem i się uzupełniać (o ile to możliwe). Związek (chodzi mi o taki coś małżeński z papierami, bez itp) powinien opierać się na przyjaźni.

IMO to przyjaźń jedynie nie powinna być łączona z seksem - od seksu jest partner życiowy - nie przyjaciel. Przyjaciel jest od użyczania ramienia do podparcia, do dawania rękawa do wycierania łez i do skakania ze szczęścia razem - nie jest potrzebny do seksu.
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum. http://oskarliterski.blog.pl http://czyndobro.org/

HBVILK
Anciliae
HBVILK
Posty: 248
Skoghall Szwecja

2010-03-06 19:42:27
Dokładnie ...jak można traktować życiowy związek jeśli nie ma w nim przyjażni na dobre i złe...co tylko sex ma łączyć ? Jak kocham kobiete to chcę w niej miec cały świat...i radość i łzy ...przyjażn i zaufanie to podwaliny każdego związku...sex spełnienie . Nie rozumiem tego rozdzielania ...To co mam żonę i tylko spełnia moje potrzeby seksualne a emocjonalne zaspakajam u przyjaciólki? Bez sensu ...To jakim ja fiutem wtedy się staje!!! Jest miłośc to jest przyjażń z Tą samą osobą. Przyjaciela to ja mogę mieć faceta a nie kobiete ...
..kamień leży aż go kiedyś będę siłę wtoczyć mial, moze wtedy uda sie, a teraz tchu mi brak...

Orianna
Anciliae
Orianna
Posty: 95
Oświęcim

2010-03-07 02:27:23
Tylko faceci tego nie rozumieją............Bo dla facetów -każda akcja damsko-męska, kojarzy sie tylko z jednym..........to smutne........

nie mówcie mi jak mam żyć ,bo za mnie umierać nie będziecie!!!!!!!!!

black_gothic
Anciliae
black_gothic
Posty: 661
Lublin w pobliżu...

2010-03-07 07:42:44
A no właśnie o to mi chodziło.Przyjaciel jest moim przujacielem ale też ma swoje życie, jest kiedy ja go potrzebuję , tak samo jak ja dla niego.
Partner jest przy mnie zawsze i naszym obowiązkiem jest sie wspierać,szanować itd.
Przyjaciel tego obowiązku nie ma, pomaga bo tak chce i oczywiście Zero sexu
To jednak chyba prawda, że najlepszym przyjacielem kobiety będzie mężczyzna homo, bo po tych postach wnioskuję, że faceci mają tylko jedno w głowie, przyjażń, przyjażń a potem sex.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy

Arantasar
Anciliae
Arantasar
Posty: 163
Toruń

2010-03-07 09:00:19
Wynikałoby z tego, że różnica między przyjaźnią, a związkiem polega na nieco innych warunkach umowy, mianowicie:

Przyjaźń = wspieranie dobrowolne w zamian za wzajemność
Związek = wspieranie bezwarunkowe w zamian za sex
On and on we keep growing inside, hopefully for a long, long time...

thistle89
Primogen
thistle89
Posty: 1589
Kościerzyna/By...

2010-03-07 10:00:16
Arantasar Napisał:
Wynikałoby z tego, że różnica między przyjaźnią, a związkiem polega na nieco innych warunkach umowy, mianowicie:

Przyjaźń = wspieranie dobrowolne w zamian za wzajemność
Związek = wspieranie bezwarunkowe w zamian za sex


No życzę powodzenia w znalezieniu kogokolwiek z takim podejściem.

Wszelkie pozytywne uczucia prawdziwe są bezwarunkowe, bezinteresowne itp.

Różnica między przyjaźnią a związkiem jest taka, że w przyjaźni nie ma seksu (bo jest zarezerwowany dla związku).

Po co komuś będącemu w związku przyjaciel płci drugiej?
Zapewne po to by porozmawiać z kimś, kto patrzy obiektywnie, by sie oderwać czasem, odpocząć. I dać odpocząć.

Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum. http://oskarliterski.blog.pl http://czyndobro.org/

Arantasar
Anciliae
Arantasar
Posty: 163
Toruń

2010-03-07 11:25:26
thistle89 Napisał:
Arantasar Napisał:
Wynikałoby z tego, że różnica między przyjaźnią, a związkiem polega na nieco innych warunkach umowy, mianowicie:

Przyjaźń = wspieranie dobrowolne w zamian za wzajemność
Związek = wspieranie bezwarunkowe w zamian za sex


No życzę powodzenia w znalezieniu kogokolwiek z takim podejściem.


Moja wypowiedź była ironiczna i odnosiła się do wcześniejszych postów, nie sądziłem, że muszę to podkreślać

Całkiem naturalne wydaje mi się posiadanie przyjaciół odmiennej płci, nawet jeśli jest się w związku. Jeśli rozumiem się z partnerką doskonale, nie znaczy to, że nie może sprawiać mi przyjemności także towarzystwo innych osób.

A wracając go głównego wątku - czy będąc ze sobą absolutnie szczerym, możemy z czystym sumieniem powiedzieć, że w żadnym z naszych przyjaciół nie zauważyliśmy jego cielesności? A jeśli ktoś tak stwierdzi, to czy nie zauważał jej także, gdy ten ktoś nie był jeszcze przyjacielem?
On and on we keep growing inside, hopefully for a long, long time...

thistle89
Primogen
thistle89
Posty: 1589
Kościerzyna/By...

2010-03-07 11:32:53
Arantasar Napisał:
Moja wypowiedź była ironiczna i odnosiła się do wcześniejszych postów, nie sądziłem, że muszę to podkreślać


Ja mam mały rozumek. Poproszę o pisanie specjalnie dla mnie [żart] [ironia] itp.

Arantasar Napisał:
czy będąc ze sobą absolutnie szczerym, możemy z czystym sumieniem powiedzieć, że w żadnym z naszych przyjaciół nie zauważyliśmy jego cielesności? A jeśli ktoś tak stwierdzi, to czy nie zauważał jej także, gdy ten ktoś nie był jeszcze przyjacielem?


Człowiek oszukuje nawet sam siebie.

Dostrzec cielesność jest rzeczą normalną - stwierdzam "Mój przyjaciel ma piękne oczy, miękkie włosy, cudowne ciało" co nie oznacza, że te elementy podniecają, że myśli się o przyjacielu w sposób erotyczny.

Nie przypisujmy faktom emocji, których wcale być nie musi.
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum. http://oskarliterski.blog.pl http://czyndobro.org/

thistle89
Primogen
thistle89
Posty: 1589
Kościerzyna/By...

2010-03-07 12:04:03
Pan Napisał:
świetnie smakuje nago


Takie stwierdzenie oznacza, że już doszło do kontaktu cielesnego (Która część?)

Pan Napisał:
Jeśli przyjaźń jest, to nie zniszczy jej taka bzdura jak myśl którejś strony o seksie.


Myśl nie. Zazdrość owszem.

A inaczej - czy dwie lesbijki mogą się przyjaźnić?
W sumie - to to samo co przyjaźń damsko-męska heteroseksualnych.
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum. http://oskarliterski.blog.pl http://czyndobro.org/
Ostatnio zmieniany: 2010-03-07 12:06:02

Durante
Anciliae
Durante
Posty: 638
Poznań

2010-03-07 12:21:14
Inną sprawą chyba jest to, że przyjaźń często nie może przerodzić się w związek miłosny ze względu właśnie na "warunki cielesne". Wielu np. mężczyzn posiada wierne przyjaciółki, aczkolwiek o związku nie ma mowy ze względu na to, że kobieta nie odpowiada danej estetyce, stylowi, choć charakterologicznie jest wspaniała. W pełni satysfakcjonujące związki wyłaniają się z nieodległego wytworzenia się w danej relacji uczuć przyjacielskich, erotycznych i perspektywicznych (przy tym ostatnim mam na myśli takie uczucia, które ukazują ewentualny świat bez partnera lichym i pustym; zatem chodzi o potrzebę wspólnej przyszłości, nieważne jak daleko sięgającej).

Przyjaźń będzie udana, jeżeli pojawiła się niejako "przypadkowo" - tzn. jakieś okoliczności złączyły ludzi, splotły ich ze sobą, ale w taki sposób, że nie potrzebują oni np. seksu ze sobą (przyjaźnie "jednopłciowe", niektóre "międzypłciowe"). Mogą pojawiać się nieco niezdrowe formy przyjaźni - i najczęściej są to jednak przyjaźnie damsko-męskie. Taka przyjaźń polegać może na tym, że nie jest w stanie przerodzić się w związek, bo jedna strona jest nieatrakcyjna dla drugiej, w innych przypadkach zawsze będzie istnieć "niebezpieczeństwo" pojawienia się uczuć erotycznych, perspektywicznych, pojawienia się marzeń o wspólności, "jak najczęstszym przebywaniu ze sobą". Damsko-męskie przyjaźnie mogą też być "niebezpieczne" bo np. ktoś jednak zdecydował się na związek z przyjaciółką/przyjacielem, która nie odpowiada jego estetyce; ale przecież jest wspaniałą osobą. To może rodzić poczucie zobowiązania i przymusu w związku, ale w tym przypadku rozumność partnerów może zażegnać ewentualne trudności. W ogóle długotrwała przyjaźń może być dla kobiety w pewnym momencie obietnicą bezinteresownej czułości, zakotwiczenia i pewności w miłości; oczywiście myślę tu o poważnych przyjaźniach, nie takich trwających rok, zawartych w pubach i polegających jeno na spotykaniu się na piffo.

Zapewne przyjaźnie damsko-męskie bez domieszek uczuć stricte miłosnych istnieją, ale muszą być na swój sposób trudne (pewna obojętność płciowa i jednoczesna troska o los i uczucia przyjaciółki/przyjaciela). Ja, niestety, spotkałem się jedynie z pewnymi zwyrodniałymi przyjaźniami damsko-męskimi, o których piszę wyżej.

Ogólnie jestem za tym, żeby najlepszą przyjaciółką była partnerka w miłości, reszta to mogą być koleżanki; czy trzeba pewne relacje nazywać przyjaźnią, aby być miłym i pomocnym?


Keiner stirbt für bloße Werte.

thistle89
Primogen
thistle89
Posty: 1589
Kościerzyna/By...

2010-03-07 12:26:19
Dotknąć można - ale żeby potem swoje palce lizać? No chyba, że językiem dotykasz
A kto mówi, że nie można?

Dlaczego biseksualni nie mają przyjaciół?
Gdzie to napisane?

IMO przyjaźń (obojętnie jakiej płci i seksualności) nie powinna się łączyć z seksem, bo nie jest seks potrzebny do przyjaźni. Jak komuś jest potrzebny - to niech się dotyka, smakuje itp.

Można powiedzieć przyjacielowi "Podkreśl swoje piersi, tyłek, oczy - bo to w Tobie seksowne" ale nie musi to oznaczać myśli o seksie.
Tak jak facet może stwierdzić o innym, że jest przystojny i ma zgrabne pośladki.
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum. http://oskarliterski.blog.pl http://czyndobro.org/

ladyinblack
Matuzalem
ladyinblack
Posty: 712
Wrocław

2010-03-07 12:38:09
thistle89 Napisał:


Dlaczego biseksualni nie mają przyjaciół?
Gdzie to napisane?


No dokładnie, ja jestem biseksualna przyznaję się do tego i jakoś nie narzekam na brak przyjaciół. Nie od orientacji zależy ilość znajomych a raczej od tego jaki człowiek jest, jaki ma charakter itp.
Kobietom od przedszkola robi się pranie mózgu, wmawia się im, że powinny być miłe ...

thistle89
Primogen
thistle89
Posty: 1589
Kościerzyna/By...

2010-03-07 12:39:49
Pan Napisał:
I czemu zazdrość? Zazdrość w przyjaźni? Toż właśnie pokazujesz, że tej przyjaźni nie było wcale, a tylko dwoje ludzi, którzy się okłamywali tak długo, aż rzeczywistość ich sprawdziła i blef ujawniła.


Pan Napisał:
I chyba właśnie możliwość kontaktów seksualnych, zaistnienia zazdrości, jest takim testem. Nie zabija przyjaźni, ujawnia jednak, gdzie jej nie było.


Odpowiedziałeś.

Zazdrość o "przyjaciela" - marzysz o tym, że dotykasz go, pieścisz itp. i boli Cię, kuje, gdy widzisz, że robi to kto inny. (Nie mów, że nie.)


Za dużo tych edycji i mi się miesza

Pan Napisał:
I nie powinni.. (tu milion czynności).


Z pływania kajakiem dzieci nie będzie.


Brzydko uogólniasz.
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum. http://oskarliterski.blog.pl http://czyndobro.org/
Ostatnio zmieniany: 2010-03-07 12:45:20

Durante
Anciliae
Durante
Posty: 638
Poznań

2010-03-07 12:43:49
A jeśli jest się w heteroseksualnym (przyjmijmy :P) związku, a ma się również przyjaciela tej samej płci co partner, to wtedy chyba wzajemne "smakowanie" się przyjaciół jest skądinąd nie na miejscu, bo chyba zwiastuje, że coś jest nie tak: albo w miłości, albo w przyjaźni (bo nagle przyjaźń staje się zaborcza i generuje stary dylemat: przyjaciółka/przyjaciel albo partner).
Keiner stirbt für bloße Werte.

Durante
Anciliae
Durante
Posty: 638
Poznań

2010-03-07 12:55:53
Chodziło o sytuację, w której przyjaźń damsko-męsko staje się newralgiczną rzeczą, punktem zapalnym. Co bardziej jest podatne na przetrwanie: wieloletnia przyjaźń damsko-męska, czy kilkumiesięczna miłość, co do której jest się przekonanym, że jest "piękna i jedyna"? Zważając na wspomniany dylemat?
Keiner stirbt für bloße Werte.

10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24
Forum : Filozofia, Światopogląd, Kultura