Eutanazja

Help
Forum : Filozofia, Światopogląd, Kultura
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11
Wampgirl
Bicz
Wampgirl
Posty: 2020
Kraina Dreszczo...

2010-02-05 13:00:07
Pan Napisał:
Jeśli z definicji przyjmujesz, że jesteśmy POZA granicami, gdy znoszenie ma sens, to ZAKŁADASZ, że znoszenie nie ma sensu. Po cóż jeszcze rozmawiasz, gdy wniosek masz w założeniach?

Temat dotyczy bólu, znajduje się poza omówionymi przez Ciebie a) bólem o znikomym nasileniu b) bólem jako efektem ćwiczeń - pracy nad sobą, czyli elemencie satysfakcji. Na tle tych przykładów ból osoby chcącej dokonać eutanazji jest o tyle większy, że wykracza poza tak rozumiany przez ciebie ból.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi

black_gothic
Anciliae
black_gothic
Posty: 661
Lublin w pobliżu...

2010-02-06 19:41:14
To Ty zle zakładasz, że bólu nie da się określić.Ja jako kobieta, mogę Ci dawać przykłady. Oprócz bólów tzw korzeniowych, najgorszy jest ból reumatyczy, odczuwasz to tak jakby rozrywało Ci koSci, bóle kręgosłupa też są ciężkie - odczucie wbijanego gwożdzia, migreny - rozrywanie głowy od środka, porodowe-rozrywanie z przypalaniem żywym ogniem.Tem ból odczułam przy umieraniu mojego ojca-ból jakby paliło sie całe ciało od środka.Sa rwące pulsujace itd itd.Jeśli masz znajonego medyka opowie Ci więcej.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy

black_gothic
Anciliae
black_gothic
Posty: 661
Lublin w pobliżu...

2010-02-06 19:44:40
A granice sa określone przez natężenie i czas trwania, pamiętaj o tych nieprzemijajacych.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy

Vanique
Primogen
Vanique
Posty: 65
Wodzisław Śl...

2010-02-06 20:30:28
Jesteśmy wolnymi ludźmi? Chyba dla tego większość ludzi zmierza,do niezależności. W takim razie powinno się uszanować wole drugiego człowieka np. niedoszłemu samobójcy nie wymierza się kary za to że chciał się zabić ale takiemu co nie jest w stanie przyśpieszyć sobie przejścia na drugą stronę to się uniemożliwia. Nie wiem czy była bym w stanie podjąć decyzje o tym czy ktoś ma żyć czy nie ale z raczej wybór chorego bym zaakceptowała. Ja sama czy chciała bym aby w sytuacji kiedy np. była bym cała sparaliżowana żeby mnie zabito? Sądzę że tak nie wyobrażam sobie tylko leżenia gapienia się w sufit i czekania aż ktoś mnie odwiedzi. W każdym bądź razie uważam że gatunek ludzki jakaś jego część nie jest za mądra ale z pewnością, nawet ci najbardziej ograniczeni, byli by w stanie powiedzieć czy w momencie kiedy choroba ich pożera i nie ma nic prócz bólu itd. czy chcą żyć... Dla tego też zabroniona w naszym kraju eutanazja jest dla mnie próbą całkowitej kontroli bo tak naprawdę kto dał kilku osobom tam na górze prawo decydowania za innych jeśli oni sami nie doświadczyli czegoś tak strasznego jak świadoma chęć śmierci...
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota" Albert Einstein
Ostatnio zmieniany: 2010-02-06 21:06:02

Wampgirl
Bicz
Wampgirl
Posty: 2020
Kraina Dreszczo...

2010-02-07 23:09:40
"Panie" unikasz definicji. Wszystko ma jakąś definicję, która może nie określa jasno całej kwestii, ale przynajmniej powierzchownie próbuje ją nazwać, zarysować ogólny kształt. Tylko to, co zostało nazwane, zdefiniowane, sklasyfikowane odsyła do rzeczywistości pozajęzykowej. Jeśli nie sklasyfikujesz bólu, nie utożsamisz słowa z jego desygnatem, nie będzie nic znaczyło. Będzie pustym dźwiękiem. słowo, żeby mieć sens musi znaczyć, a więc musi odsyłać do jakiegoś wyobrażenia.
black_gothic Napisał:
A granice sa określone przez natężenie i czas trwania, pamiętaj o tych nieprzemijajacych.

W istocie. Nikt nie powie, że drobne zranienie i postrzelenie z broni palnej niesie za sobą taką samą dawkę bólu.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi

Wampgirl
Bicz
Wampgirl
Posty: 2020
Kraina Dreszczo...

2010-02-08 12:29:44
Proponowałam dokonanie jakiejś parafrazy, bólu.
Owszem definiuję. Muszę pojęciu przyporządkować szereg cech - mniej lub bardziej obiektywnych, by móc poznać i sklasyfikować nazywane zjawisko.
Prywatnie? Zapraszam.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi

Gog666
Anciliae
Gog666
Posty: 69
Warszawa

2010-02-08 18:34:38
Pan Napisał:

Opowiedziałem o moim stosunku do osób, które znoszą ból. Znoszą - a zatem da się. Wierzą w sens - a zatem może być sens.


Pan - życzę ci w życiu wiele bólu. Bedziesz go znosił z godnością, bo jeżeli go bedziesz w stanie znieść, to widocznie da się znieść. Może zobaczysz w tym głębszy sens, bo oczywiscie sens byc może. Bedzie to zapewne jedyne skuteczne lekarstwo na cynizm i pychę.

I close my eyes, only for the moment and the moment is gone.

Aerandir
Anciliae
Aerandir
Posty: 72
Wrocław

2010-02-08 23:01:09
Moim skromnym zdaniem uważam iż eutanazja powinna być dozwolona, lecz pod odpowiednią kontrolą. Chodzi mi o to że o życiu danej osoby może decydować tylko i wyłącznie ona nikt inny, ani rodzina ani żona itp. To mój interes czy chce żyć i męczyć się, no może inaczej, walczyć z chorobą czy spokojnie umrzeć. Pozostaje też sprawa przysięgi Hipokratesa lecz w większości przypadków i tak jest łamana choćby przez strajk i grożenie "odejściem od łóżek pacjentów" tak więc ...

Lady_Margolotta
Anciliae
Lady_Margolotta
Posty: 296
Uberwald / Barline...

2010-02-15 21:45:15
Gog666 Napisał:
Pan Napisał:

Opowiedziałem o moim stosunku do osób, które znoszą ból. Znoszą - a zatem da się. Wierzą w sens - a zatem może być sens.


Pan - życzę ci w życiu wiele bólu. Bedziesz go znosił z godnością, bo jeżeli go bedziesz w stanie znieść, to widocznie da się znieść. Może zobaczysz w tym głębszy sens, bo oczywiscie sens byc może. Bedzie to zapewne jedyne skuteczne lekarstwo na cynizm i pychę.


niemiła odpowiedź, ale też zdaje mi się że Pan wiedzę na temat bólu czerpie z " mądrych ksiąg " a nie z praktyki. Ci co wierzą sens cierpienia - niech cierpią, a Ci którzy cierpieć nie chcą - pozwólmy im odejść.
Carpe jugulum

Kolo_Zebate
Primogen
Kolo_Zebate
Posty: 51
Częstochowa

2010-02-15 22:20:37
Ja powiem krótko, o swoich poglądach, na temat eutanazji - eutanazja, a raczej pozwolenie na nią, powinno być dopuszczalne w przypadku paraliżu i zupełnej niezdolności, do życia i kontaktu z ludźmi... ale.... tylko pod takim warunkiem, że osoba ZANIM dostała paraliżu, kiedy jeszcze mogła pisać, podpisała dokument "w przypadku paraliżu, wyrażam zgodę na eutanazję" Problem z głowy moim zdaniem, proste rozwiązania są najlepsze.

Ja taki dokument, podpisałbym od zaraz. Bo nie mam ochoty na starość leżeć, jako warzywo i być tylko więźniem myśli.

Jakoś nie przemawiają do mnie argumenty, związane z religijnym tabu. Jeden, często powtarzający się argument, jaki wysówają przeciwnicy eutanazji brzmi "tylko bóg może decydować o życiu i śmierci". Ja mam na to jedną odpowiedź - tylko ja mogę decydować, czy w ogóle obchodzi mnie zdanie ICH boga.

Oczywiście, eutanazja ma też swoje mroczne strony. Np. starszy człowiek, może chcieć umrzeć, z powodu depresji, a leczony psychiatrycznie, mógłby znowu być zdrową osobą, wnoszącą wkład do społeczeństwa.
Zaczynam z tym serwisem na nowo, od innej strony. Internetowe dysputy filozoficzno-religijno-polityczne są nazbyt nudne, męczące i bezproduktywne, bym miał ochotę je prowadzić.

black_gothic
Anciliae
black_gothic
Posty: 661
Lublin w pobliżu...

2010-02-18 18:44:02
Pięknie napisałeś ale z życiem ma to mało wspólnego.
Miło mi zauważyć, że jesteś idealistą . Szkoda tylko,że nie przekłada to się na życie w tzw realu.Głupotą jest dla mnie porównywanie chęci decydowania przeze mnie o swojej eutanazji/ ocZywiście jeśli bedzie potrzebna / a chęcia zamordowania przez Ciebie sasiadki , twoim nożem na oczach rodziny.
Ja chcę mieć wybór.Może dzięki niemu łatwiej będzie można znieść ból umierania bo to ja będę decydować , ile muszę wytrzymać a nie Ty.
Sam Papież dał przykład, nie umierał pod kroplówkami i respitratorem, tylko we własnym łożu.A dzięki aparaturze mógł umierać dłużej.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy

Kolo_Zebate
Primogen
Kolo_Zebate
Posty: 51
Częstochowa

2010-02-18 19:55:36
"Wyobraź sobie, że tylko moderator ma prawo decydować, czy Twoje wypowiedzi nie znikają nagle w tajemniczych okolicznościach. To znaczy nie ma wartości (wolność słowa, równość użytkowników, elementarna sprawiedliwość czy życzliwość) a jest wyłącznie zdanie człowieka, który sobie coś uwidzi.

I tu pierwszy raz się wycofasz, że "masz prawo"."

No, gdyby jakiś moderator był wyjątkowym dupkiem, to mógłby tak zrobić. Ale ja bym sobie po prostu stąd poszedł i tyle. Nie pcham się tam, gdzie mnie nie proszą.

A co do mojej opinii na temat eutanazji, to nikt nie zasługuje na to, by być pogrzebanym w nieruchomym ciele i leżeć jak myslące zwłoki, przez np. 10 lat, gnić w wyrze, jak jakiś odrzutek. Nikt nie zasługuje, na takie piekło.

I nie widzę związku, między moją wypowiedzią, a faszyzmem.
Zaczynam z tym serwisem na nowo, od innej strony. Internetowe dysputy filozoficzno-religijno-polityczne są nazbyt nudne, męczące i bezproduktywne, bym miał ochotę je prowadzić.
Ostatnio zmieniany: 2010-02-18 19:57:03

Kolo_Zebate
Primogen
Kolo_Zebate
Posty: 51
Częstochowa

2010-02-18 20:46:28
No tak, faszyzm był kolektywistyczną ideologią. Komunizm i nazizm także były kolektywistyczne. Warto jednak zauważyć, że kolektywizm sam w sobie, jako idea, z faszyzmem nie musi mieć wiele wspólnego.

To tak samo, jakbyś chciał powiedzieć hmm... socjaldemokracie, że jego wypowiedzi są "nazistowskie", bo nazizm odnosił się w swej ideologii do, do ideałów socjalizmu, tak samo, jak socjaldemokracja.

To, że jestem kolektywistą, nie musi oznaczać, że jestem zwolennikiem faszyzmu.
Zaczynam z tym serwisem na nowo, od innej strony. Internetowe dysputy filozoficzno-religijno-polityczne są nazbyt nudne, męczące i bezproduktywne, bym miał ochotę je prowadzić.

Kolo_Zebate
Primogen
Kolo_Zebate
Posty: 51
Częstochowa

2010-02-19 04:49:48
Generalnie ,wartościuję ludzi, na podstawie tego, co z siebie dają innym. Człowiek zdrowy, ma obowiązki, względem społeczestwa. Chore jednostki, które nie są wstanie wspierać kolektywu, moim zdaniem są z tego obowiązku zwolnione, lub częściowo zwolnione.

Likwidowanie słabych ogniw biologicznych, z populacji, to już skrajna eugenika negatywna. Takich działań nie popieram. Popieram eugenikę pozytywną i wiele form eugenicznych, ale eugeniki negatywnej, tak skrajnej, jak odstrzał "słabeuszy" - nie popieram. Jednostce chorej, należy pomóc, a to zaowocuje jej twórczym wkładem w społeczeństwo.

Jestem chory na nerwicę. Wedle nazistowskich metod selekcji eugenicznej, poszedłbym na odstrzał. A lecząc tę upierdliwą chorobę, mogę żyć normalnie i dawać coś od siebie kolektywowi. Ale zanim jeszcze zachorowałem na nerwicę, zdawałem sobie doskonale sprawę z tego, że chorych trzeba LECZYĆ, a nie NISZCZYĆ. Znam sporo jednostek teoretycznie zdrowych, które mogę uznać, za odpadki społeczne, które mało tego, że nic z siebie nie dają, to jeszcze szkodzą. Przykładów można mnożyć. A osoby chore psychicznie, często są bardzo pozytywne. Dlatego jestem jaknajbardziej za pomocą, a nie za bezmyślnym niszczeniem
Zaczynam z tym serwisem na nowo, od innej strony. Internetowe dysputy filozoficzno-religijno-polityczne są nazbyt nudne, męczące i bezproduktywne, bym miał ochotę je prowadzić.
Ostatnio zmieniany: 2010-02-19 04:52:00

Gotthorm
Bicz
Gotthorm
Posty: 182


2010-03-25 13:23:49
Nie zamierzam się tu wypowiadać za lub przeciw eutanazji, ani też rozstrzygać o tym czy ktoś ma rację czy jej nie ma, czy jego argumenty są słuszne czy też nie. Są to tylko moje własne przemyślenia, które powstawały przez lata na podstawie różnych doświadczeń życiowych i wielu rozmów jaki na ten temat odbyłem ze znajomymi.

Jeżeli jesteśmy świadkami wypadku samochodowego, i ranny (który już na pierwszy rzut oka ma niewielkie szanse na przeżycie) poprosi nas byśmy pomogli mu umrzeć, raczej nikomu nie przyjdzie do głowy myśl by faktycznie go dobić. Wezwiemy pogotowie, i nie będziemy też przekonywać lekarzy żeby mu w ten właśnie sposób pomogli.
Tylko w sytuacji w której nagle jesteśmy postawieni wobec ludzkiego cierpienia, jesteśmy zdolni do obiektywnej oceny, w sytuacji w której z cierpieniem mamy do czynienia na co dzień, kiedy cierpienie dotyka kogoś nam bliskiego, nasz obiektywizm ulega zaburzeniu.
Dlatego domagając się prawa do eutanazji dla cierpiącej bliskiej osoby, spotykamy się z tak różną oceną naszych żądań. Dla żądających eutanazji jest to ulżenie w cierpieniu, akt miłosierdzia, natomiast dla patrzących z zewnątrz takie żądanie jest co najmniej dwuznaczne moralnie.
Warto w tym miejscu zauważyć że osoby związane zawodowo z medycyną, które z cierpiącymi mają do czynienia na co dzień, często odczłowieczają cierpiących,traktując pacjenta jako przypadek medyczny, inaczej się nie da (dla jasności dodam że nie wykombinowałem tego sam z siebie, bo z medycyną nie jestem w żaden sposób związany zawodowo).

Czy zatem patrząc obiektywnie ,życie ludzkie ma być tą najwyższą wartością, którą ratować powinno się przy użyciu wszelkich dostępnych środków? Czy pozostawić decyzję o dalszym życiu lub śmierci, cierpiącemu i jego najbliższym na podstawie własnych subiektywnych decyzji?
Czy techniki medyczne nie docierają przypadkiem do miejsca w którym, w imię przysięgi Hipokratesa, dowolnie można przedłużyć życie ludzkie, a co za tym idzie także cierpienie? Tylko w jakim celu!
Jak potraktować sytuacje w której odłącza się od kroplówki pacjenta w stanie wegetatywnym,czy jako zabójstwo, czy jako zgodę na śmierć z przyczyn naturalnych.

A czy z kolei legalizacja eutanazji nie doprowadzi do nadużyć (przypomnijmy tu aferę tzw. łowców skór)?

Mam wrażenie że legalizacja eutanazji, to droga na skróty. Legalizacja nie udzieli odpowiedzi na żadne z powyższych pytań, można na nią wyrazić zgodę, ale chyba tylko dla świętego spokoju.
Zgodę na eutanazję powinno się udzielać tylko w indywidualnych wypadkach, a nie traktować całego problemu hurtowo.
Tylko kto znowuż ma udzielać na nią zgodę!


1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11
Forum : Filozofia, Światopogląd, Kultura