|
Wampgirl
Bicz Posty: 2020 Kraina Dreszczo... |
2009-07-09 11:14:26
Drogi użytkowniku o nicku "Pan". Podajesz przykład dziecka, które nie dość-że nie do końca świadome ( bo ile może rozumieć dziecko), to jeszcze będące pod nadzorem kogoś innego. Uczucia/ból dziecka (np. spowodowany upadkiem)-nijak ma się do cierpień chorego. Mówisz o odpowiedzialności. Za dziecko odpowiedzialni są rodzice. Obłożnie chory jest odpowiedzialny sam do siebie - w niektórych przypadkach może liczyć na łaskę opiekujących się nim ludzi. Ale to tylko sfera powierzchowna, bo wątpię, aby ktoś był żywą chodzącą empatią i zrozumiał co zżera tego człowieka od środka. "I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi |
||||||||||
|
Lothar
Primogen Posty: 18 Szczecin |
2009-07-18 19:38:08
Aby wypowiedzieć się we własnym imieniu;P Jakiś czas temu z żoną rozmawialiśmy na temat eutanazji, doszedłem do wniosku że wolał bym Dobrą Śmierć niż bezcelowe podtrzymywanie cierpienia. Oczywiście nie można mówić iż taka decyzja mogła by być łatwa... Lecz doszliśmy do wniosku iż lepiej wcześniej poruszyć tak trudne problemy aby później choć trochę odciążyć drugą osobę przy trudnej decyzji jaką może być np odłączenie aparatury podtrzymującej życie. Nie ma niewinnych, są tylko różne poziomy winy... |
||||||||||
|
Woland
Anciliae Posty: 425 Ostróda |
2009-07-18 20:28:09
Mors honesta, turpi vitae potior. Jest trochę prawdy w tej sentencji. Tylko czy będąc na łożu śmierci nie pragnie się mimo niemocy przebywać z najbliższymi jak najdłużej?? Dum Deus calculat, mundus fit. |
||||||||||
|
Wampgirl
Bicz Posty: 2020 Kraina Dreszczo... |
2009-07-19 21:01:05
W obliczu cierpienia raczej nie ma znaczenia, że ta śmierć może być przez niektórych określana mianem "tchórzliwej". "I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi |
||||||||||
|
Wampgirl
Bicz Posty: 2020 Kraina Dreszczo... |
2010-02-03 12:07:12
http://wiadomosci.onet.pl/1595359,2679,1,kioskart.html A co wy na to? Jak oceniacie postępowanie tej matki? Dla mnie jest bohaterką i podziwiam, że z miłości do córki była gotowa na grożące jej konsekwencje jak utrata możliwości wykonywanie zawodu i proces sądowy, który może skończyć się więzieniem. To chyba największy wyraz miłości i heroizmu zarazem - pozwolić zniszczyć swoje życie ( pozbawienie się pracy, możliwość więzienie, potępienie społeczne, wyrzuty sumienia), by ulżyć komuś bliskiemu. "I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi |
||||||||||
|
black_gothic
Anciliae Posty: 661 Lublin w pobliżu... |
2010-02-03 14:33:57
Panie zastanów się chociaż raz ogólnie , nie jak uczniak czepiający się słów wiersza, bez zrozumienia całości.Ogarnij raz całość , odpowiedz sobie , co dla Ciebie jest pewnym standatem życia ? i czy to jest standartem dla innych ? Ja nie chciałabym żyć z bóle nie do uśnierzenia.Przez dwa miesiące miałam rwę kulszową, tzw korzonki i nic nie było w stanie uśnierzyć bólu ,zadne zastrzyki i środki przeciwbólowe, nie było pozycji w której ból byłby mniejszy.Miałam nadzieję, że w końcu coś pomorze, ale bez tej nadzieji nie chciałabym z takim bólem życ. Nie jest tchórzostwem krócej umierać.Dla mnie głupotą jest dopatrywaniw w śmierci czegokolwiek , prócz tego ,że jest końcem życia.Czy ktoś narodził się bohatersko ?Śmierć jest zakończeniem czynności fizjologicznych. Czymś tak naturalnym jak urodzenie się, a przecież pomagamy przy urodzeniu sie dziecka, są cesarskie cięcia.Dlaczego nie pomagać na końcu drogi jeśli ktoś o to prosi ? Ty może nie będziesz prosił, ale nie wypowiadaj się za tych co chcą mieć możliwość. Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy |
||||||||||
|
sphinxia
Primogen Posty: 1823 Wyimaginowane |
2010-02-03 16:04:42
"Faszystowskimi" wywodami przynudzać nie będę. A serio, może niech matki się wypowiedzą na ten temat. Ja nią nie jestem i nawet sobie nie wyobrażam, co bym zrobiła na miejscu tej pani. Ale to chyba kolejny dowód na miażdżącą siłę oddziaływania hormonów (sorry, mnie tam zaraz takie rzeczy z chemią się kojarzą ) "...Zamyślone, szlachetną przybierają postać długich sfinksów, by w głębi samotności zostać i drzemać, nieskończonym oddane marzeniom..." |
||||||||||
|
Wampgirl
Bicz Posty: 2020 Kraina Dreszczo... |
2010-02-03 22:03:46
Panie, tak z ciekawości zapytam - widzisz coś dobrego w bólu? Bo na to sugerowałaby Twoja odpowiedź. "I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi |
||||||||||
|
sphinxia
Primogen Posty: 1823 Wyimaginowane |
2010-02-03 22:35:37
To czepialstwo, a nie ciekawość... :-/ A Ty widzisz coś dobrego w marudzeniu? "...Zamyślone, szlachetną przybierają postać długich sfinksów, by w głębi samotności zostać i drzemać, nieskończonym oddane marzeniom..." |
||||||||||
|
black_gothic
Anciliae Posty: 661 Lublin w pobliżu... |
2010-02-04 08:00:46
Nie odpowiedziałeś na żadne zadane Ci pytanie.Znowu dokonałeś rozbioru zdań, nie łapiąc sensu całości.Odpowiadasz za mnie, ja wcale tak nie myślę, jak ty myślisz, ze ja tak myślę.Zdanie w Twoim stylu,ale przymajmniej z sensem. To Ty napisałeś wcześniej, ze śmierć z pomocą jest tchórzostwem. Mam wrazenie , że nie wiesz o czym piszesz. Oto śmierć, staje serce, puszczają zwieracze jest szok dla ludzi kochajacych to ciało.Ciało nie myśli , czy umarło bohatersko, tak myślą Ci co stali obok . Dlaczego większość spoleczeństwa nie mająca wpływu na moje życie ma decydować o mojej prywatnej i tylko mnie dotyczącej kwestii umierania. Mam wrażenie , że panstwo i kościół za bardzo chcą za mnie decydować , co jest dla mnie dobre.Odpowiedż na to pytanie zmam tylko JA. Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy |
||||||||||
|
black_gothic
Anciliae Posty: 661 Lublin w pobliżu... |
2010-02-04 19:11:35
Większość ludzi nie ma wpływu na moje zycie i nie będzie miało wpływu na moją śmierć, bo to jest niemożliwe. Dlaczego dorosłą osobę śmiertenie chorą przyrównujesz do dziecka , za króre decydują rodzice, To jest wątek o eutanazji, z pewnością są przypadki śmiertelnej choroby dziecka i wyboru rodziców.Ja piszę o sobie, chciałabym mieć prawo do eutanazji, piszę to jako osoba po 50 -tym roku życia, która nie jedną śmierć widziała.Nie życzę sobie wmawiania, że ktokolwiek ode mnie wie lepiej , co dla mnie dobre. Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy |
||||||||||
|
black_gothic
Anciliae Posty: 661 Lublin w pobliżu... |
2010-02-04 19:34:22
Doświadczenia zyciowego kochanie niczym nie zastąpisz.Nie nabędziesz z ksiązek. Daje mi ono szersze spojrzenie na życie . Umarło wiele moich przyjaciółek na raka, przy śmierci osób mi bliskich uczestniczyłam. Niestety widząc ich ból i cierpienie / i czując, bo jestem empatką / nie chciałabym tak umierać. Ja na pewno sobie zapewnię eutanazję, jeśli będzie konieczna, ja sobie radę dam ale moje przyjaciółki takich możliwości i prawa nie miały. Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy |
||||||||||
|
Wampgirl
Bicz Posty: 2020 Kraina Dreszczo... |
2010-02-04 23:34:02
Myślę, że to nie czepialstwo, a istotny element, może nawet kluczowy do próby zrozumienia spojrzenia na tę kwestię "Pana". Marudzenie? Między wierszami? "Panie" zagadnęłam o ból jako pewien abstrakt zawarty w klasie o różnorakiej intensyfikacji. Twoje wypowiedzi oscylują wokół problemu bardzo niskiego progu bólu, a zważ że temat dotyczy eutanazji i raczej o tego typu cierpieniach powinniśmy mówić.
W ciekawości? Owszem. Poznawanie elementów czyjegoś światopoglądu, chęć poszerzenia horyzontów percypowania świata itp.
Mówimy o bólu, który wypełnia całą egzystencję, jest nieunikniony i sygnalizuje jedynie to, że jest się jeszcze żywym. Moralnie nie jest zły, ale człowiek istnieje także poza szeroko pojętą kategorią moralną.
Owszem, ale tylko w pewnych granicach. Wegetacja bohaterki artykułu znacznie wykracza poza te granice. "I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi |
||||||||||
|
black_gothic
Anciliae Posty: 661 Lublin w pobliżu... |
2010-02-05 07:35:27
Znoszenie bólu nie na sensu bo go się niczym nie da znieść i nie ma kresu , jutro przrjdzie. Piszesz o ludziach którzy ból znieśli i przrzyli, my piszemy o takich dla których jest on ostatnim przezyciem tu na ziemi. Nie obchodzą mnie bohaterzy bo ja nie chcę być bohaterką. a szczególnie wojenni, bo wojną się brzydzę. Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy |
||||||||||
|
minawi
Redaktor Posty: 6030 Poznań / Iław... |
2010-02-05 10:10:23
Nie wiem czy ktoś już rzucał tym linkiem, ale kryjący się pod nim artykuł chyba trochę dotyczy tematu: [URL] http://wyborcza.pl/1,75476,7527707,Nieswiadomi_przemowili.html[/URL] Make Foch Not War |
||||||||||