|
Lady_Margolotta
Anciliae Posty: 296 Uberwald / Barline... |
2008-12-23 17:41:04
ciekawe czy można się delektować życiem w przypadku odczuwania bólu całego ciała nie reagującego na leki. cóż, zdarzają się tacy co ból uwielbiają, ale dlaczego zabronić jak to mówisz "mięczakom" swobodnie odejść ? Carpe jugulum |
||||
|
Asassello
Anciliae Posty: 17 głowa Wolanda |
2008-12-23 18:47:24
Nawet sobie nie wyobrażasz jak można :wink: Wola życia jest zawsze najsilniejsza w obliczu śmierci. To determinuje żywych do nadnaturalnego wysiłku, czego owocem są rzeczy mające pozytywny wpływ na otoczenie i na samego umierającego :wink:
Nie mówię o masochistycznym pojmowaniu bólu. Nie mówię też o swobodnym odchodzeniu. Eutanazja to zabójstwo i nie widzę powodów moralnych i prawnych aby zalegalizować ten proceder. Contra vim Mortis non est Medicament... |
||||
|
Lady_Margolotta
Anciliae Posty: 296 Uberwald / Barline... |
2008-12-24 15:18:55
a znasz jakiś realny przykład? bo jak dla mnie to brzmi jak urywki z pompatycznych książek dla mas tudzież z prasy katolickiej. ból jest odczuciem takim samym jak głód, z czasem przestaje się być człowiekiem. Carpe jugulum |
||||
|
Fagot
Anciliae Posty: 18 głowa Wolanda |
2008-12-24 19:40:30
Przy zbyt dużym nasileniu bólu włącza się coś takiego jak próg bólu. Po jego przekroczeniu, jest tylko odrętwienie. Ból nie jest równoważny z głodem, to tylko stan umysłu, który można po części kontrolować. Barba non facit philosophum |
||||
|
Woland
Anciliae Posty: 425 Ostróda |
2008-12-25 11:12:23
To czy wola życia jest silna czy nie zależy bezpośrednio od człowieka. To cecha czysto indywidualna. Jeżeli chodzi o samobójców, to śmierć z powodu "źle się czuję, boli mnie więc się zabije" uważam za tchórzostwo. Ktoś kto zabija innych kierując się prostackimi pobudkami, nie ma z kolei szacunku dla życia w ogóle. Dum Deus calculat, mundus fit. |
||||
|
Wampgirl
Bicz Posty: 2020 Kraina Dreszczo... |
2008-12-25 18:26:57
Uważam, że nie można nikogo przymusić do egzystowania. Bo co to za życie na siłę? Wydaje mi się, że jest sporo osób, które najchętniej by zeszły z tego świata, ale brakuje im odwagi, bądź mają na względzie inne czynniki - nie chcę ranić/sprawić, żeby rodzina była wytykana palcami/obgadywana ( jak to w małych miastach bywa ). Jeżeli ktoś jest zdeterminowany to dlaczego nie? Skoro wierzy, że śmierć fizyczna ma być końcem jego cierpień i problemów? To samo tyczy się eutanazji. Nigdy nie zrozumiem zmuszania ludzi do wegetacji, jeśli nie ma szans na poprawę ich stanu, a oni sami są skazani jedynie na litość innych. "I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi |
||||
|
Arantasar
Anciliae Posty: 163 Toruń |
2009-02-11 12:44:44
Ostatnio temat eutanazji wypłynął znów na światło dzienne, a to za sprawą niedawnych wydarzeń we Włoszech. Chociaż jestem raczej zwolennikiem eutanazji zastanawia mnie jej forma w tym wypadku - tj. zaprzestanie podawania pożywienia przy jednoczesnym podawaniu środków przeciwbólowych - czy nie można było rozwiązać tego metodą wykorzystywaną chociażby przy wykonywaniu kary śmierci w niektórych krajach, tj. przez wstrzyknięcie substancji, która powoduje śmierć w ciągu kilku minut? Po co przeciągać to na parę dni? Może wynika to w jakiś sposób z włoskiego prawa, ale sprawa, myślę, warta jest rozważenia. Inna kwestia - co sądzicie o tzw. testamentach życia? Tzn. dokumentach o treści mniej więcej: "W przypadku sytuacji długotrwałego (to pewnie byłoby dokładniej określone) braku świadomości i braku rokowań na poprawę mojego stanu nie/wyrażam (niepotrzebne skreślić) zgodę na odłączenie mnie od aparatury podtrzymującej życie". Mi pomysł całkiem się podoba, podobnie jak ten z oświadczeniami na zgodę na pobranie organów po śmierci, tylko w tym wypadku raczej zakładałbym domniemaną niezgodę na odłączenie od aparatury Natomiast koszty takiego utrzymywania przez lata najlepiej byłoby ściągać z ubezpieczenia zainteresowanej osoby. Pozwoliłoby to wynająć osobę, która zajmowałaby się takim człowiekiem i wyręczyć najbliższych. On and on we keep growing inside, hopefully for a long, long time... |
||||
|
Wampgirl
Bicz Posty: 2020 Kraina Dreszczo... |
2009-02-13 22:38:04
Wydaje mi się, że chodziło o rozdmuchanie sytuacji przez media. Sprawie przyglądał się niemal cały świat. Wstrzyknięcie trucizny byłoby jeszcze gorzej kojarzone niż wybrana metoda zagłodzenia kobiety. Zażywanie trucizny kojarzy się z II wojną światową, ponadto mocniej oddziałuje na ludzką wyobraźnię. Łatwiej jest przyjąć fakt śmierci głodowej, która przy wykorzystaniu leków była prawdopodobnie bezbolesna, niż coś w rodzaju uśpienia ( tę metodę stosuje się np. w przypadku nieuleczalnie chorych zwierząt ). Prawdopodobnie zastosowana metoda wydawała się komuś bardziej humanitarna i łatwiejsza do zaakceptowania przez opinię publiczną. Sprawa i tak wzbudziła wiele kontrowersji i sprzeciwów. Osobiście uważam, że bezsensem było męczenie oczekiwaniem tej kobiety, bo była świadoma, co dzieje się z jej ciałem, a okrutną rzeczą jest patrzenie na autozagładę. W każdym razie- jej szczęście, że pozwolono jej odejść. Co do wspomnianych dokumentów - podoba mi się ten pomysł. Obawiam się jednak, że to za duża rewolucja dla ciasnych mentalnie umysłów. "I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi |
||||
|
Sleeping_Giant
Bicz Posty: 449 Mazowsze |
2009-02-14 00:54:38
Dziwi mnie to, że tzw postępowi ludzie nie wahają się uśmiercać chorych leżących na łóżkach, ale nie pozwalają na mordowanie skrajnie niebezpiecznych zabójców. Forever Begins. |
||||
|
Wampgirl
Bicz Posty: 2020 Kraina Dreszczo... |
2009-02-14 14:08:41
To pewnie kwestia tego, kto miałby orzekać o tym, że ktoś jest skrajnie niebezpiecznym. Podjęcie roli kata to wielka odpowiedzialność, choć uważam, że takie osoby, powinny być uśmiercane, albo chociaż zmuszane do dożywotniej pracy na utrzymanie się w więzieniu. Ostatnio w mediach porusza się kwestię recydywistów. Ktoś kto raz skalał się zbrodnią ma duże prawdopodobieństwo, że znów to zrobi ( choć nie jest to oczywiście regułą). Pewna ignorancja wobec norm prawnych, nastawienie do świata, czy dysfunkcje psychiczne nie ulegną najprawdopodobniej zmianie mogąc być pobudką do kolejnych przestępstw/zbrodni. "I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi |
||||
|
thistle89
Primogen Posty: 1591 Kościerzyna/By... |
2009-02-14 17:25:23
Jeśli chodzi o przestępców - wg mnie najlepsze jest rozwiązanie "oko za oko". Jeśli chodzi o eutanazje: primo: czy eutanazja to samobójstwo? (retoryczne) secundo: jak w sprawie aborcji -> czy można okreslać, stawać po jakiejś stronie skoro się tego nie przeżyło, lepiej - nie doświadczyło? Życie i doświadczenia weryfikują to, co ludzie myślą. Bo ludzie trwają w czasie - czas się zmienia i człowiek z nim. Eutanazja jest kwestią sporną i zawsze będzie. Dobrze jest czasem wymieniać poglądy na takie tematy. Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum. http://oskarliterski.blog.pl http://czyndobro.org/ |
||||
|
UNHOLY
Bicz Posty: 4 |
2009-07-02 16:44:09
Zauważyłem bardzo ciekawy temat,więc pozwolę sobie na krótki komentarz.Otóż osobiście zgadzam się z Wampgirl.Każdy człowiek bez względu na to czy jest chory psychicznie,czy jest samobójcą,czy też jest niepełnosprawny fizycznie ma prawo do decydowania o własnym życiu oraz własnej śmierci.Według mnie niehumanitarnym postępowaniem jest podtrzymywanie przy życiu ludzi,którzy to nie widzą dla siebie szansy na wyzdrowienie bądź na lepsze samopoczucie i nie chcą się dłużej męczyć,gdyż jest to zmuszanie kogoś do dalszego egzystowania,które sprawia mu ból i cierpienie(nieświadomy sadyzm).Myślę również,że nie powinny mieć także znaczenia uzasadnienia osób bliskich,choćby i nawet miałaby to być wielka miłość,czy to rodziców,męża,żony,siostry,przyjaciół.To moje zdanie i wiem,że wielu ludzi się ze mną nie zgadza,ale niech każdy się zastanowi-jakby się poczuł będąc w takiej sytuacji i czy nie wybrał by właśnie tego ostatecznego wyjścia,jakim jest eutanazja?Cieszyłbym się,gdyby ta cała UE stała się naprawdę wolną Unią(wolną od wpływów religii katolickiej,która to akurat jest przeciwna jakiejkolwiek wolności) i dawałaby właśnie prawo do podjęcia takowej decyzji każdemu człowiekowi. Po za tym chciałbym dodać także,aby każdy kto przeczyta ten tekst niech rozważy jaką naprawdę wartość ma ludzkie życie? Również chciałbym się odnieść do słów Wolanda,który to uważa każdego samobójcę za zwykłego tchórza.Nie oceniaj innych,skoro sam masz nikłe pojęcie o czym mówisz!Oceniaj wtedy takich "tchórzliwych samobójców",gdy sam doświadczysz życia na krawędzi!Każdy jest mądry oceniając innych,ale tylko mu się tak wydaje,że ma racje,bo tak prawdę mówiąc jest w wielkim błędzie. Love is life Life is love Love is pain Pain is death |
||||
|
HardKill
Moderator Posty: 7818 Szczecin |
2009-07-02 17:19:15
Hmm eutanazia to trudny temat,nie ukrywam.Bo czy nie jest w naturze człowieka mieć nadzieję,a pragnienia życia chęci do życia,czy w obliczu choroby,tak łatwo jesteśmy skłonni do tego ,by odebrać sobie życie.Doprawdy nie wiem. Czy ja bym się zdobył na coś takiego,znając swoje pragnienie do życia...? śmiem w to wątpić. Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą... |
||||
|
Facet
Bicz Posty: 105 |
2009-07-03 09:55:30
Pan :arrow: manipulator przekona na kogo zagłosować, ale nie powstrzyma instynktu samozachowawczego. Co innego depresja, choroba którą się leczy. Najogólniej wybór jest pomiędzy życiem a śmiercią. Nie ma potrzeby rozdrabniać tego na 14872 przypadki. Jeżeli człowiek chce umrzeć bo cierpi, to jaki jest sens tłumaczyć mu jak na różne sposoby żyć z cierpieniem? Wielu ludzi nie podchodzi w ogóle do wyborów, a wielu z tych którzy podchodzą, nie podchodzą do tej sprawy poważnie. Nie porównujmy tego z decyzją o własnym życiu lub śmierci. Czy uważasz że człowiek może świadomie, bez żadnych depresyj, stwierdzić, że chce umrzeć? ja tak. |
||||
|
UNHOLY
Bicz Posty: 4 |
2009-07-03 17:02:39
Wg mnie to w ogóle źle rozumujesz,choć poniekąd muszę przyznać Ci rację Panie."Decyzja wymaga WIEDZY na temat możliwości"-owszem zgodzę się z tym i uważam,że wielu ludzi taką wiedzę posiada i rozpatruje przeróżne możliwości,ale wybiera tą jedną,która im akurat najbardziej odpowiada.Nie zgodzę się natomiast z Tobą,że jak sam powiedziałeś decyduje"źle działający mózg" i na pewno też zbieg okoliczności nie ma tu nic do rzeczy.Mózg jest jedynie narządem sterującym całym ciałem i ono samo nie decyduje.Decyduje osoba,czyli dusza,którą jest.Nie można robić z ludzi chorych czy psychicznie czy fizycznie oszołomów,którzy to nie rozumują,nie odczuwają,ani też nie rozważają rożnych możliwości.A tak prawdę mówiąc,czy Ty Panie wiesz na pewno czego chcesz?Myślę,że nie.Nie jesteś doskonały i błądzisz tak samo,jak każdy człowiek.Przez błądzenie właśnie doświadcza się nowych,ciekawych,bądź mniej interesujących dla nas rzeczy.Masz do tego całkowite prawo,jako że jesteś wolnym człowiekiem. Love is life Life is love Love is pain Pain is death |
||||