|
sphinxia
Primogen Posty: 1823 Wyimaginowane |
2010-03-25 15:09:46
Legalizacja eutanazji - cóż. W zasadzie przyzwolenie ludziom na cokolwiek zawsze prowadzi do nadużyć, taka natura człowieka. Zawsze znajdzie się jakiś cwaniakowaty debil, który pozjadał wszystkie rozumy, który zrobi co zechce, bo w końcu jak coś jest legalne, to nikt mu nie zabroni. A niestety spora część ludzi to debile z przerostem ambicji, tak więc mamy się czego obawiać. "...Zamyślone, szlachetną przybierają postać długich sfinksów, by w głębi samotności zostać i drzemać, nieskończonym oddane marzeniom..." |
|
Gotthorm
Bicz Posty: 182 |
2010-03-25 16:02:26
W przypadku legalizacji eutanazji miały by się czego obawiać szczególnie osoby samotne. Bo jeśli ktoś taki poważnie zachoruje, to dlaczego by nie pomóc mu w podjęciu jedynej i słusznej decyzji. W końcu śmierć jednych to interes dla drugich, a jak wiadomo pieniądz demoralizuje. I nie jest to wcale cechą charakterystyczną dla czasów w jakich żyjemy. Już w starożytnym Egipcie balsamiści wspierani przez kapłanów, budowali majątki na śmierci swoich współobywateli, a i do nadużyć często dochodziło. Ostatnio zmieniany: 2010-03-25 16:32:27 |
|
black_gothic
Anciliae Posty: 661 Lublin w pobliżu... |
2010-03-25 18:58:20
Piszecie tak o eutanaji jakbyście nie mieli z nią doczynienia.Nie jesteście w stanie sprawdzić jak umarła wasza bliska osoba, czy sama ? czy okazano jej miłosierdzie? W większości wypadków to nie jest decyzja rodziny tylko osoby umierającej.W krajach gdzie eutanazja jest dopuszczalna to osoba zainteresowana ma prawo do eutanazji. A tak wogóle to my sobie tu dyskutujemy a większości ludzi w tym kraju nie stać na leczenie , czy leki. Jeśli w Lublinie czeka się na wizytę u specjalisty do 3 -5 miesiecy / kardiolog/, badanie rezonansem magnetycznym 10 miesiecy, to faktycznie prawo do eutanazji nie jest potrzebne bo pacjent sam umrze bez niczyjej pomocy. Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy |
|
Gotthorm
Bicz Posty: 182 |
2010-03-26 11:13:24
Nie opisuje stanu faktycznego, raczej teoretyzuje. Próbuję pokazać że legalizacja eutanazji niczego tak naprawdę nie rozwiązuje a stwarza tylko możliwości do nadużyć. Eutanazja to, z definicji, rozmyślne spowodowanie śmierci osoby nieuleczalnie chorej, czasami tylko na jej żądanie. Śmierć zazwyczaj wiąże się z chorobą i cierpieniem. W dzisiejszych czasach jednak dochodzi co raz częściej do poważnego rozdźwięku między ludzkim organizmem, podatnym na choroby i cierpienie, a wiedzą i technikami medycznymi. Lekarze są w stanie przedłużyć życie choremu, ale nie są wstanie ani wyeliminować cierpienia, ani go wyleczyć. Kto zatem ma decydować o zaprzestaniu terapii? Nie wydaje mi się żeby pozostawienie tej decyzji w rękach chorego i jego rodziny było najlepszym rozwiązaniem. Podobnie jak sądy nie wydają właściwym miejscem do rozstrzygania takich spraw. A jeśli chodzi o wiekuiste (często dosłownie) oczekiwanie na wizytę u specjalisty, osoby potrzebującej pomocy, w sytuacji kiedy każdy dzień zwłoki pogarsza jej stan, to jako przyśpieszenie jej śmierci, z definicji jest formą eutanazji. |
|
darknessangel
Bicz Posty: 52 Białystok |
2010-03-28 20:47:04 eutanazja
eutanazja moim zdaniem jest zła. Każdy z nas chciałby aby bliska osoba żyła dobrze i umierała bezboleśnie (np w śnie żeby zasnąć i żeby się już nie obudzić). Z drugiej strony księża itd mówią że jest to grzech, uważają to za samobójstwo. Może tylko lekarze powinni decydować się na eutanazję wobec chorego, ale gdy dopuści się możliwość korzystania z eutanazji mogą nastąpić naciski z strony rodziny. Może powinna dziać się wola Boga? Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż być kochanym za to kim się nie jest. |
|
black_gothic
Anciliae Posty: 661 Lublin w pobliżu... |
2010-03-29 08:52:10
A co z ateistami ? To może wogóle przestać leczyć w imię Boga i wtedy to na pewno eutanazja nie będzie potrzebna. Eutanazja to decyzja dla osoby chorej nie dla rodziny !!! Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy |
|
darknessangel
Bicz Posty: 52 Białystok |
2010-03-29 16:29:05
z resztą każdy powinien mieć wolną wole i powinien sam decydować o swoim życiu. Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż być kochanym za to kim się nie jest. |
|
Gotthorm
Bicz Posty: 182 |
2010-03-29 17:27:00
Jeżeli chodzi o mnie to wcale nie jestem przekonany o tym że każdy powinien decydować sam w sprawie eutanazji (o czym już zresztą pisałem). Znane są wypadki kiedy to dla osób kalekich lub sparaliżowanych życie staje się nieznośne i chcieliby móc odejść, nagle jednak znajdują oni sens i mimo wszystko chcą żyć. Dlatego nie można od tak zalegalizować sobie eutanazji i niech każdy robi co chce. Eutanazja nie jest zła i nie jest też dobra. W idealnym świecie wszyscy umieraliby we śnie, w naszym świecie tylko dla niewielu z nas śmierć będzie tak łaskawa. Gdyby człowiek żył tak długo,jak długo pozwala mu na to jego organizm, myślę że problem eutanazji by nie istniał. Nie sądzę by w średniowieczu ludzie mieli takie dylematy. Dzisiaj jednak długość życia, wspomaganego chemicznie i mechanicznie, znacznie się wydłużyła i prawdopodobnie w dalszym ciągu będzie się ona wydłużać. Niestety jak dotąd nie udało się wyeliminować chorób i cierpienia i to jest naszym NAJWIĘKSZYM PROBLEMEM. Lekarz zgodnie z przysięgą Hipokratesa nie może zaprzestać leczenia. Łatwo więc wyobrazić sobie sytuację w której człowiek podłączony do wspaniałej niezawodnej aparatury, będzie umierał całymi latami. W takiej sytuacji eutanazja stanie się już nie tylko wybawieniem, ale i koniecznością. |
|
darknessangel
Bicz Posty: 52 Białystok |
2010-03-29 19:15:42
po prostu można stwierdzić że "im głębiej w las tym więcej drzew". Jeżeli tak naprawdę eutanazja miała by wejść w życie trzeba by poświęcić wiele lat aby można ją stosować. Popatrzmy np na nasz kraj. Nie wiem czy nasz rząd i prezydent zgodzili by się na taki krok. Może kiedyś.... Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż być kochanym za to kim się nie jest. |
|
black_gothic
Anciliae Posty: 661 Lublin w pobliżu... |
2010-03-29 19:34:41
Jak nie będziemy o tym dyskutować, może ktoś pomyśleć , że eutanazja jest niepotrzebna. Wierzący mogą nie skorzystać nigdy z eutanazji ale nie narzucajcie swoich przekonań . Ja uważam , że Państwo jako orgazizacja powstało po to by mi służyć, zaspokajać moje potrzeby jako członka społeczności , ja nie żyję dla Państwa tylko dla Siebie. Nie zgadzam się na pozbawianie mnie prawa do decydowania o moim Ciele . Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy |
|
Gaia
Bicz Posty: 288 |
2010-03-29 20:12:54
Z tego, co mi wiadomo jeszcze nikt za samobójstwo do więzienia nie poszedł. |
|
Durante
Anciliae Posty: 639 Poznań |
2010-03-29 20:29:26
Zapewne wskutek bezustannych absencji na rozprawach nie udało się takiego delikwenta uwięzić. Z drugiej strony skazany nie musi się już o nic martwić. Nie może się też niczym cieszyć, ale dzięki temu nie ma możliwości, aby jego radość została przerwana. ;P Keiner stirbt für bloße Werte. Ostatnio zmieniany: 2010-03-29 20:39:41 |
|
Gotthorm
Bicz Posty: 182 |
2010-03-29 23:07:22
Ale chwileczkę, czy możemy postawić znak równości między eutanazją a samobójstwem. Niby to to samo, jednak kiedy się nad tym głębiej zastanowić to w wielu wypadkach takie porównanie nijak ma się do rzeczywistości. Raczej rzadko osoba chora odłącza się sama od aparatury podtrzymującej. Prędzej można to zakwalifikować jako zabójstwo, choć moim zdaniem i taka kwalifikacja jest co najmniej kulawa. |
|
Durante
Anciliae Posty: 639 Poznań |
2010-03-29 23:31:04
Och, jasne, że eutanazja i samobójstwo to nie to samo, bo ta pierwsza angażuje (bezpośrednio w sam czyn) osoby trzecie, co właśnie uruchamia dyskurs prawno-etyczny w którym pojawiają się wszystkie trudności dotyczące eutanazji. Tak czy owak trudno tu o jednoznaczną ETYCZNIE sytuację. Jednoznaczność dotyczy jedynie trupa, który zostaje po udanej eutanazji lub samobójstwie.
Odebranie życia w tym przypadku określajmy po prostu jako eutanazję, bo to specyficzny mocno kontekst. Nazywanie tego zabójstwem czy samobójstwem obciążone jest wartościowaniem, impresywnością i może mieć charakter manipulowania percepcją odbiorcy, aby zechciał skłonić się do jakiejś opcji bazując wyłącznie na tym, jak został perswazyjnie przekonany. No dobra, to może tak: jak według Was powinien być traktowany aspekt woli? Opieramy się na czyichś deklaracjach, czy na jakichś etycznych dyrektywach? Czy podtrzymywanie kogoś przy życiu jest wg. Was realizacją postulatów etycznych i ochroną najcenniejszych wartości czy jedynie próżnym działaniem w którym satysfakcjonujemy siebie, jako wykonawców rzeczonych postulatów (tj. - podtrzymujemy kogoś przy życiu nie tyle dla niego, ile dla własnej satysfakcji moralnej)? Czym właściwie miałaby być "legalizacja" eutanazji? Nieutrudnianiem wykonywania czyjejś woli czy też stworzeniem możliwości nadużyć medycznych w imię rzekomej "wolności"? Czy prawne zabezpieczenie wykonywania eutanazji zwiększyło by ich ilość, czy jednak sankcje prawne nie mają tutaj AŻ tak przemożnego znaczenia i wcale nie blokują dalszej dyskusji etycznej (tzn. legalizacja czegoś nie jest zachętą do robienia tego; np. chrześcijanie mogą bezproblemowo negować eutanazję i nakłaniać do niewykonywania jej, mimo jej legalności)? Keiner stirbt für bloße Werte. Ostatnio zmieniany: 2010-03-29 23:36:58 |
|
darknessangel
Bicz Posty: 52 Białystok |
2010-03-30 09:03:41
Chyba już od długiego czasu sa spory o eutanazję.Dochodza do tego kwestie eytczne morlane, etyczne, religijne. Chyba wiele razy już to tłumaczono że jest to śmierć z wyboru ale aprobowana jako ucieczka od przywiązania do własnego „ja”.Szczególna forma dozwolonej eutanazji występuje w Szwajcarii, gdzie można przepisać lek nasenny w śmiertelnej dawce, jednak chory musi go przyjąć samodzielnie. W pozostałych krajach eutanazja jest niedozwolona i karana jak zwykłe zabójstwo lub w sposób łagodniejszy. Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż być kochanym za to kim się nie jest. |