Eutanazja

Help
Forum : Filozofia, Światopogląd, Kultura
Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11
VampirePandora
Bicz
VampirePandora
Posty: 406
Sosnowiec

2006-07-18 21:19:13 Eutanazja
Dla formalności:
Eutanazja to zadanie śmierci osobie nieuleczalnie chorej umotywowane skróceniem jej cierpień.
Dopuszczalność eutanazji jest trudnym zagadnieniem etycznym. Ma ona zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Konflikt racji bierze się z różnych systemów wartości, jakimi kierują się obie strony sporu. Przeciwnicy eutanazji uważają życie za święty dar od Boga (głównie przeciwnicy eutanazji czynnej) albo uznają je za najwyższą wartość. Zwolennicy natomiast twierdzą, iż ważniejsze są uszanowanie woli chorego, uchronienie go od cierpień oraz jego prawo do zachowania godności w rozumieniu, jakie on przyjmuje.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Szalona, wariatka, marzycielka, romantyczka, ciepła, chodź i pyskata. Jestem wielkim kontrastem ^^

alphar
Bicz
alphar
Posty: 2108


2006-07-19 10:20:14
jestem za eutanazją w momencie kiedy mamy ludzi, którzy spełniają role nie wykraczającą ponad zadanie zwykłego warzywa. akurat w tym temacie nie zaglębiałam się, ale jestem jaknajbardziej za, co nie znaczy, ze dopuściłabym by zastosowano to, na którymś z czlonków mojej rodziny, chyba, że sam wyraziłby na to zgodę.
Oszczędzaj ruchy: pamiętaj jak ktoś Cię irytuje to musisz użyć ponad 20 mięśni, żeby wykrzywić twarz, ale tylko czterech, żeby wziąć zamach i jebnąć go w mordę.

zet
Primogen
zet
Posty: 1247
Poznań

2006-07-19 11:07:44
No tak, ale nigdy nie wiadomo kiedy (jeśli wogóle) człowiek takową "rośliną" zostanie i wątpię, żeby każdy osoba po przekroczeniu wieku pełnoletniego spisywał zgodę na eutanazję odnośnie swojej osoby (taa może jeszcze i testament). Więc w zasadzie nie wiadomo czy woli odejść czym prędzej ze świata czy pozostać na nim jak najdłużej. To rodzi też pytanie czy taki człowiek, mimo iż nie ma z nim kontaktu, jest świadomy czy odczuwa bodźce ze świata zewnętrznego czy po prostu jest podtrzymywany przy życiu ciałem.
Bo jeśli przecież nie możemy się tego dowiedzieć, a taka osoba mimo swego stanu jednak chciałaby trwać na padole ludzkim jak najdłużej, to odbieramy jej w ten sposób nieświadomie jej ostanią wolę, a to już jet kure..two. Pozatym decydujemy za kogoś o czymś raczej istotnym, ale to raczej już inna kwestia.
Co innego jeżeli kontakt z takim człowiekiem jest, wtedy pytamy wprost (mówię tu zbyt ogólnikowo, bo takie pytanie łatwe na pewno nie jest) co sam o tym sądzi i sprawa prosta, że się tak wyrażę.
Jednak trzebaby też spojrzeć na to ze strony szpitali, przecież taki pacjent (brutalnie powiem) zajmuje łóżko, miejsce, które może bardzo pomogłoby innemu, bardziej kiedyś sprawnemu. Choć ta kwestia to już raczej mało ważny element tej sprawy.
Cóż osobiście to ją raczej popieram jednak z czystym sumieniem bym do czegoś takiego nie dopuścił, bo wiadomo, jeśli osoba faktycznie się męczy, to niby ulgę komuś sprawimy, ale druga strona medalu taka różowa nie jest, przecież ten ktoś może być osobą, którą np.kochamy, z którą ma się wspólną historię i wtedy, wiadomo, że chciałoby się by została ona wśród żywych jak najdłużej, mimo swego stanu.
Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!

Djevelen
Anciliae
Djevelen
Posty: 6
Thorn

2006-12-14 08:45:06
Popieram eutanazję w wypadku, gdy człowiek ten jest nieuleczalnie chory, nie ma żadnych szans że kiedykolwiek wróci do zdrowia, widać że strasznie cierpi i sam prosi o to, by skończyć z jego życiem. Jeśli natomiast ktoś nie jest w stanie kontaktować się z światem, wtedy jestem przeciw temu działaniu, bo nikt nie może wiedzieć, czego chce chory. Rodzina tej osoby nie powinna podejmować za niego tej decyzji, bo jest to kompletna bzdura, mają do tego takie samo prawo jak ludzie obcy.

Lucyfer
Anciliae
Lucyfer
Posty: 48
Piekło

2007-02-22 16:01:23
Eutanazja to temat dosyc sliski. Niech wystarczy jak napisze, ze jesli kiedys zamienie sie w warzywko albo bede nieuleczalnie chory i bede cierpial to prosze mnie odeslac do papy Starego Lucyfera. Mozliwie szybko.
Nigdy nie jest tak zle zeby nie moglo byc gorzej... duzo gorzej

Eris
Bicz
Eris
Posty: 131
Gostyń

2007-03-01 20:22:59
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.htmlkat=1356&wid=8754402&rfbawp=1172776110.794&ticaid=134f5- coś na temat. Kobieta uzyskała zgodę na eutanazję. Ostatnio czytałam w jednej gazecie o człowieku, który nie chce być ciężarem dla rodziny i także chce uzyskać zgodę na nią. Ja osobiście nie umiem powiedzieć czy jestem za czy przeciw. Zawsze jest ta druga strona medalu. Gdyby jednak ode mnie miała zależeć eutanazja kogoś bliskiego nigdy bym się na nią nie zgodziła, czy by o nią prosił, czy by żył ,,jak roślina''.
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno gdu umrzesz"

Nightcreature
Anciliae
Nightcreature
Posty: 808
Poznań

2007-03-01 20:31:47
Jeśli faktycznie człowiek jest nieuleczalnie chory albo jest prawie totalną rośliną i sam wyrazi świadomie na to zgode lub poprosi o to to jestem za. Trzeba uszanować jego wolę. Z drugiej strony, jak tu juz było napisane jeśli nie ma z kimś kontaktu to nie popieram, żeby za chorego decyzję podejmowała rodzina, bo skąd oni mogą wiedzieć czego chory chce? Dla mnie to już jest lekkie przegięcie.
"You gotta put your faith in a loud guitar..."

zet
Primogen
zet
Posty: 1247
Poznań

2007-03-03 02:15:31
NIe nie nie nie nie, to jest całkiem coś odmiennego od samobójstwa, (może nie tak bezpośrednio, ale to jednak nie to), człowiek w stanie wegetatywny w tym momencie prosi o pomoc by nie cierpieć dalej na tym "żywym"padole, ponieważ brutalnie rzecz ujmując wchłania tlen i sam widzi, iż nie ma sensu zajmować wyra w szpitalu i ...a zresztą, parę postów wyżej o tym już jest.
A taki, z grubsza mówiąc, samobójca jest w zasadzie pełnoprawnym obywatelem, który nie jest ograniczony poprzez żadne nowotworowe choróbska lub losowe wypadki życiowe i sam świadomie decyduje o swym losie.
Tu raczej nie można mówić o prawie do śmierci, gdyż samobójca nie nie jest fizycznie do niej zobowiązany,że się tak wyrażę, choć to może nieco enigmatcznie brzmieć jednak w tej chwili nie potrafię tego inaczej przedstawić (wybaczcie - alkohol) :evil:
Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!

zet
Primogen
zet
Posty: 1247
Poznań

2007-03-03 12:29:15
Ev, cholero Ty jedna :P teraz to mi klina zabiłaś.
No masz tu rację jednak jeśli chodzi o eutanazję to chyba raczej rozpatruję się ją pod kątem człowieka przykutego do łóżka nie mogącego normalnie funkcjonować i wykonywać żadnych mechanicznych czynności.
Jeśli chodzi zaś o cierpienie psychiczne...no cóż, to już inna para kaloszy, do których eutanazja chyba stopy nie wsadzi. Choć nie da się ukryć ciekawy to problem. Trza by się nad nim głębiej zastanowić.
Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!

Morgana
Bicz
Morgana
Posty: 2391


2007-03-03 15:20:53 Re: Eutanazja
Ev Napisał:
To dlaczego ten co cierpi fizycznie moze umrzec, a ten co cierpi psychicznie nie?

VampirePandora Napisał:
Eutanazja to zadanie śmierci osobie nieuleczalnie chorej umotywowane skróceniem jej cierpień.
Dotyczy osób cierpiących, niezdolnych do normalnego funkcjonowania, cieszenia się życiem, którzy nie mają nadziei (ani realnej szansy) na powrót do zdrowia.
Różni się też od samobójstwa, bo nie polega na odebraniu życia, a nie podtrzymywaniu go na siłę.
Jestem za, jeśli jest to świadoma decyzja chorego.
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"

zet
Primogen
zet
Posty: 1247
Poznań

2007-03-03 15:28:04
Choroby psychiczne są zazwyczaj, jeśli nie zawsze, nieuleczalne i z nimi się umiera, więc to akurat argument nie jest .
Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!

Morgana
Bicz
Morgana
Posty: 2391


2007-03-03 18:00:59
zet Napisał:
Choroby psychiczne są zazwyczaj, jeśli nie zawsze, nieuleczalne

Człowiek cierpiący psychicznie to nie to samo, co chory psychicznie!!!
A same choroby psychiczne są możliwe przynajmniej do zaleczenia, a depresję, która może być przyczyną odebrania sobie życia, akurat można wyleczyć.
zet Napisał:
z nimi się umiera, więc to akurat argument nie jest .

Umiera się z nimi, nie koniecznie przez nie i przed śmiercią można jeszcze zakosztować życia, do czego nie jest raczej zdolny "człowiek-roślina". Ale to już się robi OT.
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"

Morgana
Bicz
Morgana
Posty: 2391


2007-03-03 20:36:17
Ev Napisał:
Morgana Napisał:
A same choroby psychiczne są możliwe przynajmniej do zaleczenia, a depresję, która może być przyczyną odebrania sobie życia, akurat można wyleczyć.

8O
Nie da sie./quote:5056c0eeda]
Osobiście znam przypadki, które tej tezie zaprzeczają. Może nie da się w pełni wyleczyć choroby, ale jej objawy owszem. Można żyć z tym tak samo jak z rakiem. Może człowieka zniszczyć, ale można też żyć latami i cieszyć się życiem. Ale kwestia samobójstw to osobna tematyka.
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"

Weridia
Anciliae
Weridia
Posty: 216
Łazy

2007-03-03 20:42:15
Jestem zdecydowanie za. Kiedy zdrowy na umyśle człowiek chce wyłączyć aparpturę podtrzymującą sztucznie życie to ma do tego pełne prawo. To jego świadomy wybór i nie moźna mu tego odbierać.
Radykalna gospodyni domowa, magister geografi, praca(...), knajpy, koncerty, Lech, kolczyki, sukienki, czarna bielizna.

Morgana
Bicz
Morgana
Posty: 2391


2007-03-03 23:24:05
Ev Napisał:
[Zaprzeczasz sama sobie. Przynajmniej mam takie wrazenie. "Osobiście znam przypadki, które tej tezie zaprzeczają" :arrow: czyli, ze mozna wyleczyc depresje, po czym piszesz,ze "Może nie da się w pełni wyleczyć choroby, ale jej objawy owszem". Twoja wypowiedz nie ma sensu.
Można wyleczyć, ale nie ma gwarancji, że definitywnie i całkowicie. Znam przypadki, w których ludzie wyszli z depresji i teraz prowadzą normalne życie, więc jak dla mnie są wyleczeni, ale mogłabym się skłonić do tego, że i Ty masz w jakimś stopniu rację i to tylko objawy są wyeliminowane, a sama choroba zaleczona.
Amen.
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"

Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11