Wracać wciąż do domu Le Guin
Castle Party 2018
Recenzje :

Coilguns - Watchwinders

Watchwinders, Coilguns, Hummus Records, post-hardcore, sludge metal, rock, punk rock

„Watchwinders” jest trzecim albumem szwajcarskiego Coilguns, wydanym w październiku ubiegłego roku, przez, również szwajcarską, Hummus Records. Trasa promująca ten materiał wiodła przez cztery polskie miasta, więc część osób miała już okazję zderzyć się z nim na żywo. Ja takiej okazji nie miałem, ale dzięki uprzejmości wytwórni, przez kilka ostatnich dni zapoznawałem się z płytą.

„Loud music with guitars”. Tak zespół przedstawia swoją muzyką na profilu facebookowym. Może niezbyt to odkrywcze, ale też trzeba przyznać, że bardzo trafne i ciężko byłoby się z tą teorią nie zgodzić. Hałasu bowiem tu nie brakuje, a o klasyfikacje ciężko. Muzyka Coilguns kształtuje się gdzieś pomiędzy post-hardcorem, a sludge metalem. Jest pogmatwana, bezmelodyjna i mocno katastroficzna. Dużo w niej zmian, dźwięki są gniotące, rozsadzające czaszkę i szargające układ nerwowy. Można powiedzieć, że męczące. W każdym razie odpocząć przy tym na pewno nie da rady. Pierwszy „Shortcuts” zapowiada wręcz repertuar rockowy, co okazuje się tylko wstępem. Drugi „Subculture Encryptors” już na początku urywa głowę, choć potem luzuje i staje się psychodeliczny ze swoim powtarzającym się: „Our only goal is going darker”. Zrsztą całkiem sporo tu tej psychodeli czego dobrym przykładem jest "The Growing Block View": "We will always end up wondering...". Są kawałki z miejsca ruszające z kopyta i powalające punkową energią jak „The Morning Shower” czy „Urban Reserves”, ale nie wszystko jest szybkie i mocne. Są zwolnienia, a nawet całe ciągnące się mozolnie kawałki jak bardzo sludgeowy "Manicheans", „Prioress” czy ostatni „Periscope”. W nich jednak też nie znajdziemy spokoju, a ich gęsta i narastająca atmosfera jest tak samo dręcząca. Jedynym wyjątkiem jest krótki akustyczny przerywnik „A Mirror Bias”.

Tak jak gitary robią dużo hałasu, tak i wokalista wytwarza dużo wrzasku. Sposobów śpiewu jest więcej, pojawiają się też czystsze i spokojniejsze, a także deklamacje. W utworze tytułowym jest nawet śpiewany czysto i dość delikatnie refren. Głównie jednak mamy do czynienia z krzykiem wtórującym muzycznej kakofonii. Żeby przez to przebrnąć trzeba więc uzbroić się w odporność na zgrzytliwość i burzliwość, a także brak harmonii i dźwięczności. Sztuka Coilguns jest trudna i niewdzięczna w odbiorze. Należy próbować na własną odpowiedzialność.

Tracklista:

01. Shortcuts
02. Subculture Encryptors
03. Big Writer's Block
04. Watchwinders
05. The Growing Block View
06. Manicheans
07. Prioress
08. The Morning Shower
09. A Mirror Bias
10. Urban Reserves
11. Broken Records
12. Periscope

Wydawca: Hummus Records (2019)

Ocena szkolna: 4

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły