Lem
Miasto w ogniu
Opowiadania :

Dziesięć minut

Swoje pierwsze "dziesięć minut" sprzedałem równo rok temu. Pamiętam to, jakby wydarzyło się dziś - grudniowy dzień, tuż przed Wigilią. Stałem wtedy w kolejce po karpia, (bo w naszym domu na świątecznym stole musiał być karp w szarym sosie), kiedy podszedł do mnie on - kupiec czasu. Nie wyróżniał się niczym specjalnym - miły, uśmiechnięty staruszek w szarym palcie, kraciastym szaliku, z torbą na zakupy w ręku. Stanął za mną w kolejce (a długa była straszliwie, jak to przed świętami) i jakoś tak zagadaliśmy do siebie. W zasadzie to on zaczął:
Więcej
Komentarze
amorphous : A ja juz wiem. Bylo to słuchowisko radiowe na podstawie powieści Michael...
Stary_Zgred : No proszę - i ja pamiętam, ale przypomniało mi się dopiero kiedy o tym napisa...
Semjan : Jeśli pytasz czy ktoś pamięta...te w/w audycje, to ja się pod nimi podpiszę. O...
Opowiadania :

Zaduszki

Szliśmy cicho, poważnie, ogarnięci chłodem listopadowej nocy, przyciągani światłem padającym z okien kościoła. Z przodu kuśtykali niezdarnie najstarsi z nas, wiekowi już, skruszali i zgięci ku ziemi z której wyszli. To była nasza noc - jedyna w roku, gdy mogliśmy wyjść na powierzchnię, znów poczuć na twarzach ziemski wiatr, poprosic Pana o przebaczenie, złączyć się w modlitwie za naszych bliskich.
Więcej
Komentarze
Stary_Zgred : Sęk w tym, że to nie jest odpowiedź na konkretny twór madam Łorzeszkow...
amorphous : Jak zawsze dory warsztat choc tym razem jakos puenty brak? Nistety wspomnianeg...
Stary_Zgred : Hehe - w opisie "Zaduszek" zapomniałam wkleić krótkie wyjaśnienie. Oto on...
Opowiadania :

Więzy krwi (Część II) - Upadek

Więcej
Komentarze
Cross : A tu druga część historii rodzeństwa:) Pisząc je wypiłem dwie i pó...
Opowiadania :

Błędne koło

Błędne koło - chyba najbardziej "duszieszczipatielnyj" twór dotychczas poczyniony :)
Więcej
Komentarze
Stary_Zgred : Dokładnie - nazwa choroby od nazwy portalu się wzieła + rok 2007 :D
Opowiadania :

Dwie bezsensowne historyjki

'Dwie bezsensowne historyjki" są kontynuacją wcześniejszego wpisu, czyli 'Trzech bezsensownych historyjek". Mroku, ciemności i smutku nie ma w nich za grosz, jest za to cały worek bezsensu.
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Trzy bezsensowne historyjki

Absolutnie niepoważne historyjki zrodzone pod wpływem głupawki, nijak nie pasujące do tematyki portalu ani nie mające większego sensu. Do rozpatrzenia przez moda :)
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Sprawa marsjańska

Media nazwały ją "Sprawą marsjańską". Ja bym to raczej nazwała Aferą, mocniejsze słowo i koniecznie przez duże "A". "Bardzo Gruba Afera Marsjańska", to zdecydowanie lepszy tytuł dla sensacji. BGAM! Brzmi jak huk Nowego Wielkiego Wybuchu. Zdesperowanej ludzkości ciarki przechodzą po schorowanych plecach na samą myśl...Nie żałuję swych uczynków... Swoją drogą, ludzie musieli mieć niezłe miny, gdy prawda wyszła na jaw... Szkoda, że tak naprawdę udało nam się tylko odroczyć...
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Wizja

Malutka dziewczynka szła korytarzem, patrząc na obrazy wiszące na ścianach. Jej biała suknia szeleściła cicho sunąc po ziemi. Korytarz był bardzo długi. Wygądał jakby był częscią bardzo starego zamku. Podłoga i ściany zrobione był z wielkich ociosanych kamieni. Kiedy patrzyła przed siebie zdawał się nie mieć końca. Było bardzo zimno.
Więcej
Komentarze
Cross : Kilka osób napisało do mnie z pytaniem, skąd mi się wziął taki pomysł i...
Opowiadania :

Posession

Cała historia zaczęła się, gdy wprowadziłem się do nowego mieszkania. Na początku myślałem, że zaczęły mnie nękać jakieś halucynacje, ponieważ nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się doświadczać niczego podobnego. Od pierwszej nocy, spędzonej w moim nowym domu, słyszę bowiem głosy. Głosy te zaczynają do mnie mówić wieczorem, w momencie, gdy zapadam w sen i cichną wraz z jego nadejściem, by znów pojawić się nad ranem, gdy się budzę. Tak jakby ktoś lub coś próbowało się ze mną skontaktować w momencie, gdy moja świadomość tkwi zawieszona między światem realnym i światem marzeń nocnych.
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Nienazwane

Cisza. Uczucie bezgranicznego spokoju, brak dźwięków tak ostry, że niemal namacalny. Delikatny oddech wiatru, pełznący bezgłośnie nad milczącą, błękitną tonią oceanu. I światło… Światło, w którym tonie sylwetka małej dziewczynki. Przenikający przez nią blask, kojący zmysły, przepędzający strach, tak jak wiatr rozprasza burzowe chmury.
Więcej
Komentarze
Decadence : Muszę przyznać, że naprawdę niezłe, zaś tytuł w pierwszej chwili...
Wild_Child : Muszę przyznać, że naprawdę niezłe, zaś tytuł w pierwszej chwili...
Cricket : Pośród mdławego blasku świec i upojnego chóru nocy, siedzący na drz...
Opowiadania :

Sto osiemdziesiąt stopni

Więcej
Komentarze
Wild_Child : ...w sumie racja, nicgdy nie wiadowmo co by się wtedy stało... teoria chaosu :ro...
Aria_de_Bloodvarie : A chcesz tego? Nigdy nie wiadomo jak się obróci... :)
Wild_Child : Hmm... intrygujące i ciekawe. Może i moje życie w końcu obróci się o to...
Opowiadania :

Więzy krwi (Część I)

W krainie gdzie, wszystkie potwory zostały wygnane przez Dawnych Wojowników, rodzi się dziewczynka, o niesamowitych zdolnociach. Jej matka wierzy, że dziewczynka nie została obdarowana tym talentem bez powodu.
Więcej
Komentarze
Cross : Hmm generalnie staram sie nie udzielac na forum bo to jeden wilki smietnik. A, ze admi...
Cross : Nic się więcej nie szykuje bo zająłem się pisaniem książki :P. Za kilka...
motoko : Ładny początek, szykuje się na coś więcej... Wkrótce może być cieka...
Opowiadania :

Rękopis bezimiennego szaleńca..

Zapisuję to w stanie bardzo silnego napięcia psychicznego, wiedząc że przed północą nie będę się znajdował wśród żywych. Bez grosza przy duszy, z kończącym się zapasem narkotyków które czyniły mój byt lżejszym...
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Apokaliptyczne ja

Odleciało ode mnie parę słów. Gorzkich, ale trwale odcisnęły piętno na moim świecie. Czuję się potęgą - wiem, że mogę niszczyć. Prowadzić wieczne wojny z samym sobą, z ludzkością, światem materialnym. Mogę pisać wiersze, zimne, niszczące jak karabin, polując na każdą ofiarę. Zdolny aby ewoluować, przeobrażać się w bestie i pazurami drapać do krwi skórę każdego. Mogę splunąć brudem, który we mnie się zbiera. Ale we mnie - człowieku - bije coś, co mówi mi "przestań".
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Świerszcze

Snop światła ujawnił czyjąs twarz! Błękitne oczy oświetlały jego porcelanowo białą cerę. Podniósł rękę i delikatnym lecz zdecydowanym ruchem spóścił na dół snop światła:- "Ostrożnie, bo je spłoszysz"- "Co takiego? Kogo spłoszę?" - pomyślałam i już miałam zapytać nieznajomego o co mu chodzi, kiedy tak jakby wyczytał w moich myślach zakłopotanie... odwrócił się i wskazał palcem na ścieżkę:- "Trzeba uważać bo są bardzo płochliwe".
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Virtual insanity

Virtual insanity
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Film

Wczoraj byliśmy z Mirkiem w kinie. Na romansie. Grali Johhnny Depp i Patricia Arquette. Oboje śliczni. W kinie ciemno, przyjemnie, widzów mało. Ludzie w ekran patrzą, przeżywają, kobity w chustkę pochlipują, parki się tulą. Tulę się i ja do chłopa swojego i łzy mi po policzkach płyną, czułośc mi serce zalewa. Garnę sie tedy do Mirusia mego wciąż mocniej i mocniej, ciepło i błogo robić mi się zaczyna, gdy nagle: „tititititi” – dźwięk jakiś z fotela przed nami się rozlega. Ostry, drażniący, w uszach świdrujący – nic innego jak komórka!
Więcej
Komentarze
nomay : Gratuluję:) Morda mi się cieszy:) Z każdym kolejnym zdaniem kły szczerzyły...
Opowiadania :

Zaproszenie

Więcej
Komentarze
Cross : To moje pierwsze opowiadanie. Temat wziąłem z książki która dawno tem...
amaimon : Jednak w końcówce czegoś mi zabrakło...czuję jakiś niedosyt. Nimniej...
astarot : ale tego rodzaju opowiadan nie brakuje. Tak ze pomysl nie byl zbyt wybitny, ale za to...
Opowiadania :

Grajek

Wstał trochę później niż zwykle, około dziesiątej. Siedział na łóżku przez kilka minut patrząc tępo w sufit. Ubrał się, jego stroje były raczej pozbawione finezji, niezmienne : biała koszula, czarny, wygnieciony garnitur. Wyszedł z domu punktualnie o jedenastej dzierżąc w prawej ręce furerał z nieco podniszczoną gitarą akustyczną. W końcu dotarł do miejsca na rogu ulicy Marjackiej gdzie grywał wyłącznie, jak mu się wydawało, utwory o miłości. Nieopodal pojawiało się w tym czasie jeszcze kilku grajków, którym robił niewątpliwie konkurencję. Nie był wybitnym muzykiem, ale wkładał w swoją grę dużo serca.
Więcej Komentarz
Opowiadania :

Malarz

To nie wszystko...„Nadzieja... Ty wiesz czym jest chęć zaprzestania bólu... To Cię drąży... To chce Cię zabić... Już niewiele czasu pozostało...” Odbijał się kolejny raz od ścian, zabijał duszę w sobie samym, zalewał ją kolejnymi butelkami wina, przepalał na wylot kolejnymi papierosami i skrętami. Ekscentryk – tak o Nim mówili; Wielki Malarz – tjaaa...; Artysta pisany dużym „S”... A tak naprawdę zwyczajny człowiek z problemami, taki jakich wiele, taki jak każdy inny spotkany na ulicy człowiek. Tylko, że Artysta potrafił marzyć a swoje nadzieje zaklinał w kształty i barwy. Czymże jest obraz w stosunku do wizji? Zanim zaczęły się jego problemy kochał śnić na jawie. Obrazy są jedynie marnym odbiciem piękna umysłu, jakaż szkoda, że tylko on potrafi to zobaczyć...! Trzeba choć spróbować przekazać to innym, choć namiastkę piękna, które umiera w dzisiejszym świecie...!
Więcej Komentarz