Po sporym szoku jaki przyniosła płyta “The Angel And The Dark River” krytyka i fani uświadomili sobie, że doom metal może mieć wiele wcieleń. Mało kto raczej się spodziewał, że kolejna płyta ekipy Steinhorpe’a będzie ukłonem w stronę przeszłości. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
Są takie albumy, które pomimo, że w znaczący sposób odbiegają od tego, co do tej pory grał zespół, to na trwałe wpisują się w historię myzuki. Do takich albumów niewątpliwie należy "The Angel And The Dark River". Po nagraniu dwóch albumów opartych na ciężkich, wolnych riffach, głębokich growlingach i zawodzących skrzypcach, Aaron Steinhorpe i spółka stworzyli dzieło, które spokojnie mogłoby zostać odrzucone przez fanów zespołu, a jednak nie zostało. Tak się bowiem składa, że na "The Angel ..." nie ma wogóle growlingów! (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: alphar
Wysłano:
Poprzednia Następna