Omega Massif jest kapelą bardzo przekonywującą już po pierwszym odsłuchaniu, a podobno także i na żywo. Te aspekty oraz fakt, że mają głębokie poczucie wyrafinowania struktury utworów, są być może jednym z głównych powodów dlaczego zespół, krok po kroku, od grania po małych klubach doszedł do występów na takich festiwalach, jak Burn Road, Hellfest czy Swingfest.
Ich nowy, drugi pełny album zatytułowany "
Karpatia", powstały w wyniku dwóch lat pisania utworów i pracowania nad kompozycjami, ponownie łączy typowe dla zespołu spokojne, melodyjne elementy z fragmentami bardziej dynamicznymi w mroczną i ciężką, spójną całość. W przeciwieństwie do innych zespołów instrumentalnych,
Omega Massif jest w stanie wymyślić swoje własne indywidualne brzmienie, a także utrzymać napięcie przez cały czas trwania płyty bez uciekania się do tanich chwytów. Całość utrzymana jest w apokaliptycznym klimacie, a sama płyta ma bardzo ambientowy charakter mimo typowego rockowego instrumentarium. Premierze towarzyszy winylowe wydanie, które zawiera tytułowy utwór oraz remix w wykonaniu Role Wegnera (Tonmeistrei Oldenburg). Płyta ma szanse stać się jednym z największych tegorocznych objawień. Szkoda tylko, że materiał jest dość krótki i zawiera tylko sześć utworów. Polecam.
Tracklista:
01. Aura
02. Wölfe
03. Ursus Arctos
04. Im Karst
06. Steinernes Meer