Powiem szczerze, że pierwszy od 14 lat studyjny krążek Accept był obok nowej płyty Atheist najbardziej wyczekiwanym przeze mnie tegorocznym wydawnictwem muzycznym. Bez Udo Dirkschneidera w składzie, ale z nowym wokalistą Markiem Tornillo (gardłowy w TT Quick), "Blood Of The Nations" stał się obiektem wielu spekulacji, czy Wolf Hoffmann będzie w stanie nawiązać do kultowych dokonań grupy takich jak "Metal Heart" czy "Balls To The Wall". Obawy były spore, gdyż ostatni udany album grupy, czyli "Russian Roulette" ukazał się prawie ćwierć wieku temu. Niektórzy ten album skreślili już na starcie sugerując, że bez Udo, Accept nie będzie tym zespołem co kiedyś. Od trzech dni mamy możliwość przekonać się jak bardzo sceptycy się mylili. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: minawi
Wysłano:
Pomimo faktu, że w ostatnich dziesięciu latach Jeff Waters ze swoim zespołem prezentował bardzo nierówną formę, po cichu liczyłem, że debiut w barwach wytwórni Earache, będzie jakimś motywatorem dla muzyka i po raz kolejny dostanę porcję dobrego thrashu, co najmniej na poziomie "Criteria For A Black Widow" lub "Never Neverland". "Annihilator" reklamowany jako wydawnictwo zawierające 66 solówek gitarowych zaskoczył mnie bardzo pozytywnie - nie sądziłem, że usłyszę Watersa w tak dobrej formie. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
Zaryzykuję stwierdzenie, że w powszechnej opinii był to najbardziej wyczekiwany album tego roku. Siedem lat oczekiwania na następcę "A Natural Disaster" tylko zwiększało apetyty fanów na nowe dźwięki autorstwa braci Cavanagh i spółki. Sami muzycy zapowiadali, że będzie to album wyjątkowy, że chcą na nim osiągnąć perfekcję, w co ciężko było uwierzyć po dość przeciętnym albumie "A Fine Day to Exit" i wspomnianym, mocno eksperymentalnym "A Natural Disaster". Niemniej jednak przekładanie daty premiery nie mogło odbywać się w nieskończoność i w końcu słuchacze doczekali się nowego albumu Brytyjczyków. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: astarot
Wysłano:
To jest ewenement na skalę światową, aby po 19 latach od powstania grupa wydawała debiutancki album. Tak jest w przypadku szwedzkich deathmetalowców z Interment, którzy od 1991 tworzyli podwalinę w powstanie tamtejszej sceny śmierćmetalowej. Co prawda grupa zdążyła wydać zaledwie trzy demówki, by w 1994 roku rozpaść się (muzycy potem udzielali się w takich formacjach jak Dellamore, Uncanny i Centinex), ale i tak o twórczości tej formacji pamiętało wielu fanów. Reaktywowany trzy lata temu Interment zdążył już nagrać bardzo udany, splitowy album z amerykańskim Funebrarum, co tylko ostrzyło apetyty na pełne wydawnictwo. Koniec końców doczekaliśmy się takiego krążka, gdyż "Into The Crypts Of Blasphemy" zabiera nas w podróż do świata szwedzkiego death metalu sprzed 20 lat. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: minawi
Wysłano:
Polska progrockiem stoi! Jakkolwiek śmieszne to stwierdzenie by nie było, to na przestrzeni ostatniej dekady pojawiło się wiele formacji oferujących wysokiej próby progresywne granie - wystarczy wspomnieć Riverside, Egoist, Proghma-C, NewBreed, Votum, Vanity czy właśnie Division By Zero. Większosć wymienionych przeze mnie formacji to takie, które swoją jakość powinny potwierdzić kolejnymi wydawnictwami. "Independent Harmony" to drugi album Ślązaków z Division By Zero, który dobitnie potwierdza, że rodzima scena ambitnego grania rośnie w siłę. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
W marcu warszawska Neuronia zafundowała nam wycieczkę do świata białej myszy. Podróż trwa zaledwie pół godziny, ale składa się na nią aż dziewięć utworów. Kawałki wchodzące w skład płyty to mieszanka hardcore i bezkompromisowego metalu. Mamy tu mocny wokal, szybkie zmiany tempa, przerywane rytmy i dzikie riffy. Płyta wydaje się mimo wszystko bardziej melodyjna od swej poprzedniczki „Winter of My Heart”, co z pewnością przyczyni się do tego, iż pogoń za białą myszą ukończy większa rzesza słuchaczy. (Więcej)
Wysłany przez: amorphous
Zaakceptowane przez: minawi
Wysłano:
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 Następna