Pytanie dlaczego? Przecież otrzymujemy fantastyczne, rozbudowane kompozycje, które jakże dalekie są od bezsensownego molestowania gryfu, grania z prędkością światła podpartego jałowym natarciem podwójnej stopy. Przecież nie ma tu gejowskich, neoklasycznych solówek, bezsensownego hałasu, elementów blackowych, corowych i innych mało pokrewnych najbardziej śmiercionośnemu z gatunków muzycznych. Przecież mamy tutaj wyraźne inspiracje Immolation, Gorguts czy Cannibal Corpse wprowadzone na chyba najwyższy z możliwych poziomów utechnicznienia.
No i chyba właśnie tutaj też tkwi problem z dotarciem do meritum "
Furioso". Ten materiał jest tak skomplikowany, że aż ledwo strawny. Po trzecim utworze mój mózg przestaje przetwarzać natłok i różnorodność tych dźwięków. Partie basu są tutaj po prostu z kosmosu, zostawiając daleko w tyle wyczyny takich panów jak DiGiorgio czy Malone. Partie perkusji choć niejednokrotnie stricte deathmetalowe są szalenie rozbudowane i urozmaicone. Gitary raz rzężą jak w Immolation by innym razem przyłożyć odjechanymi, voivodowymi klimatami. Całość zaś jest misternie upięta w
death metal szalenie wysokiej próby. A mimo to nie zaskakuje.
Cóż jednak z tego, jeśli te wszystkie atuty nie przekładają sie na chęć częstszego wracania do "
Furioso". Monotonny growl, multum pomysłów, które sprawiają, że większość utworów jest przez to do siebie bardzo podobna, za mało dramaturgii, za mało deathmetalowego pierdolnięcia... sztuka dla sztuki. Słychać, że muzycy włożyli w te kompozycje przeogromny wysiłek, że warsztat jest po prostu spektakularny, ale tej płycie po prostu zabrakło duszy.
Dlaczego takie "Unquestionable Presence" choc przetechniczne to jest chwytiwe i pełne gdramaturgii ? Dlaczego "Close To A World Below" łamie gnaty każdym dźwiękiem ? Dlaczego "Screams Of Anguish" choć nie aż tak techniczne sprawia wrażenie materiału doskonale wypośrodkowanego pomiędzy techniką, a brutalnością ? Na "
Furioso" tego nie ma niestety. Warto posłuchać, warto poznać, ale jest to muzyka dla wybitnie wytrzymałych słuchaczy.
Tracklista:
01. Inflictor of Grimness
02. Perplexer: Perdition Projectile
03. Wroth Volcanic Vent
04.
Furioso05. A Schizoid Uglifier
06. Crucified Hopes
07. Inconsistent ClayBlood Totemist
08. Dilettante's Dilemma
Wydawca: Self-released (2003)