Debiutancki krążek ekipy T3RROR 3RROR polecano nam jako "najbardziej extremalny industrial-rave ostatnich lat". Sam nie wiem czy to za sprawą "agresywnej" nazwy grupy, czy kilku genialnych tutorialów hard- trance dancer'ów do kawałka "Domination", postanowiłem uwierzyć i prędzej czy później zaopatrzyć się w długograja o wdzięcznym tytule "Digital Infection". Produkt okazał się pochodzenia hiszpańskiego, zaś ukazał się pod barwami Mutant-E Records i trzeba przyznać – niejaki Dj Error stojący za całym przedsięwzięciem, nie rzuca słów na wiatr. Materiał zawarty na krążku to rzeczywiście nowy rozdział w historii mrocznego rave'u, rozdział który niekoniecznie wszystkim przypadnie do gustu. (Więcej)
Wysłany przez: Gorg666
Zaakceptowane przez: Harlequin
Wysłano:
Ależ mnie głód dopadł. Nijak nie mogę opanować spływu śliny do jamy gardłowej i dalej w głąb trzewi. Czyżby to już czas na obiadek? Nie, to tylko nowy Throneum leci sobie z głośników. Tak, Throneum. Pewnie dla większości z Was już wszystko jasne. Jednak z uwagi na możliwość zwrócenia uwagi na czarne strony tego portalu przypadkowych internautów spróbuję trochę przybliżyć samo dzieło w postaci “Death Throne Entities", jak i historię jego powstania. (Więcej)
Wysłany przez: oki
Zaakceptowane przez: Harlequin
Wysłano:
Nie wiem jak to się stało, że przez tyle lat twórczość Nicka Cave'a omijałem szerokim łukiem zupełnie niezamierzenie. Znając bardzo pobieżnie jego twórczość szufladkowałem go jako "miłego dla ucha artystę", potrafiącego serwować bluesujące pościelówy doskonale sprawdzające sie przy szklaneczce whisky w jesienny, deszczowy wieczór. No ale i przyszedł moment, kiedy Gniewkowi zachciało się posłuchać tego niskiego, pełnego depresji głosu. Przypadek sprawił, że pewnego słonecznego popołudnia namiętnie szorując sracz poleciało "Tender Prey"... 50 minut później jedyną rzeczą, która na tym świecie była taka sama był ów nieumyty kibel... (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: cross-bow
Wysłano:
666 – rzygamy na krucyfiks. Tak, nie licząc krótkiego intra, zaczyna się ta płyta i taka jest do końca. Wszystkie numery to jedno wielkie bluźnierstwo i przejaw wrogości dla Christa, jego starej i jego wyznawców. Światem zawładną piekielne hordy gnijące w grzechu i wieczna ciemność, a wszystko co żyje, rośnie i oddycha skruszy się, spróchnieje i ustanie. Ale spokojnie, każdy kto jest zły, brzydki i sprzyja siłom ciemności nie ma się czego obawiać. Wręcz przeciwnie, można załapać się na orgię z Ishkurem, Tiwazem, Nerigalem, Niflhelem i innymi kolegami. Będzie tam picie krwi, gwałcenie dusz, bezlitosna anihilacja, polowanie i deprawacja. Biada jednak zbłąkanemu pątnikowi, który zawieruszy się gdzieś w domenę trzeciego antychrysta. Zostanie unicestwiony, a jego marny żywot natychmiast dobiegnie końca. (Więcej)
Wysłany przez: WUJAS
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
Po latach poddanych pod dyktando nieco walcowatych, z całą pewnością jednostajnych rytmów wiernych niemieckiej szkole EBM, Suicide Commando wraz z nastaniem nowego wieku wskakuje na nowy poziom agresji. Pierwszy krążek wydany pod flagą Dependent Records, ukazuje zmienione oblicze zespołu, który odtąd aż po dziś dzień pozostaje wierny stylistyce harsh electro nie zapominając o swych korzeniach. Album zatytułowany "Mindstrip" nie tylko okazuje się strzałem w dziesiątkę ale jest także kamieniem milowym na drodze do czołówki mainstream'u aggrotech.
(Więcej)
Wysłany przez: Gorg666
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
“To Judge And Enslave” to czwarty album belgijskiego Resistance, którego oficjalna premiera zapowiadana jest na początek nadchodzącego roku. Wprawdzie po zapoznaniu się z jego zawartością jestem przekonany, że moich topów za 2012 roku Belgowie nie zdominują, to jednak jest to kawałek solidnego, zagranego z nerwem metalowego grzańska. (Więcej)
Wysłany przez: oki
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
Poprzednia 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 Następna