RozcieÅ„czona krew spÅ‚ywaÅ‚a po emaliowanej, beżowej umywalce wprost z rÄ…k pochylonej nad kranem sylwetki niewysokiego mężczyzny. Sarkastyczne "umywam rÄ™ce" wieÅ„czÄ…ce każdy z tych koniecznych rytuałów tradycyjnie wypeÅ‚niÅ‚o na kilka chwil i tak już dość zgÄ™stniaÅ‚e powietrze kawalerki. I ten uÅ›miech w lustrze – namacalne odbicie kolejnego sukcesu, jak podpis pod mechanicznie przeżywanym życiorysem. ZupeÅ‚nie potrzebna kropka nad "i", bez której autor pogubiÅ‚by sens. Do tego dopuÅ›cić znów nie mógÅ‚. (WiÄ™cej)
Wysłany przez: Gorg666
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
O tej porze peron był wręcz zatłoczony. Zewsząd przemykały twarze, których nie znał. Przemierzał go całkowicie sam. Nie do końca był przekonany celu do którego zmierzał. Usłyszał jakieś krzyki, ujrzał biegnących w jego kierunku ludzi jakby pędzących w ucieczce. Na ich obliczach rozpoznać można było przerażenie. Wiedziony ciekawością jakże w tej chwili irracjonalną jął podążać w kierunku, z którego pędzili dopiero co minięci ludzie. Odczuwał coraz większe przerażenie.
(Więcej)
Wysłany przez: DonVitteo
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
Wysłany przez: Shadowmoon
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
BroniÄ…c siÄ™ i krzyczÄ…c. PoddajÄ…c siÄ™ i cieszÄ…c. Przylepiamy do siebie zÅ‚udne uczucia. Lecz przychodzi taki czas jak ten dziÅ› że caÅ‚y brud i caÅ‚y przywar zrzucamy, on już nas nie dosiÄ™ga, obmywa nas prawda słów – prawda którÄ… odkrywamy przed samym sobÄ…. I stajemy przed lustrem chudzi z koÅ›ci i skóry nadzy i nie czujemy już nic. Sumienia siÄ™ pozbywamy, a duszÄ™ sprzedajemy za tanie wino. (WiÄ™cej)
Wysłany przez: plama_krwi
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
Zmęczony piętnem jakim na nim ciążyło postanowił się przełamać podejmując tym samym leczenia psychiatrycznego. Żywił nadzieje, że to wszystko czego doświadczał miało miejsce jedynie w jego głowie licząc też na to, że po wykryciu źródła tego stanu odpowiedni ludzie za pomocą odpowiednich środków będą w stanie mu pomóc. Po dłuższej obserwacji pacjenta orzeczono schizofrenie paranoidalną. Przypisano mu Zolafren. (Więcej)
Wysłany przez: DonVitteo
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
Z łezką w oku wspominam minione lata, wydarzenia, ludzi. Pamiętam swoją pierwszą miłość - Elżbietę...tak, była śliczną dziewczyną o oczach zielonych jak źdźbła trawy, na której zwykliśmy wylegiwać się w letnie popołudnia, milcząc i marząc o naszej wspólnej przyszłości. Bawiłem się wówczas jej blond lokami delektując się chwilami, gdy mogliśmy być razem. Tak....kto wie, gdzie teraz ona jest, czy żyje. Odkąd wyruszyłem na front straciliśmy kontakt. Pamiętam stres jaki mi towarzyszył w czasie Matury i radość jaką czułem po jej zdaniu. Chciałem podjąć studia - iść na Uniwersytet. Widziałem siebie w roli archeologa. Zawsze pasjonowały mnie starożytne kultury. (Więcej)
Wysłany przez: DonVitteo
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 Następna