Ireneusz z Lyonu, który już w połowie II wieku naszej ery przyznawał się do znajomości tekstu uważał, iż jej autorem była gnostycka sekta
Kainitów. W tamtych czasach autorzy tekstów podpisywali swoje ewangelie imionami apostołów, aby dodać rozgłosu swoim poglądom. Stąd wiemy nie tylko o zaakceptowanych przez kościół ewangeliach (kanonicznych), ale także o ewangeliach Judasza, Filipa, Marii Magdaleny czy Jezusa.
Kainici, tak jak inni gnostycy uważali, iż stwórca jest bogiem zła gdyż świat przez niego wykreowany jest niedoskonały, a Chrystus przyszedł na ziemię by zakończyć panowanie boga starotestamentowego. Wzięli oni swoją nazwę od
Kaina, a Judasza uczynili bohaterem, (podobnie jak Koracha czy Ezawa) głosząc, że bez jego pomocy Jezus poniósłby fiasko. Sekta
Kainitów była inspiracją wielu współczesnych horrorów i powieści o
wampirach.
Autentyczny Codex Tchacos składał się z czterech tekstów, w tym obszernego fragmentu Ewangelii Judasza. Przez następne lata wędrował z rąk do rąk, aż trafił do Zurychu do szwajcarskiej fundacji Maecenas, z której inicjatywy odrestaurowano go oraz przebadano, stwierdzając jego autentyczność. Przy znalezieniu Codex Tchacos, jak i podczas ogłaszania znalezienia kolejnego rewolucyjnego apokryfu, ogłaszano koniec chrześcijaństwa i panowania kościoła w wielu krajach. Dziś pisma te nie robią już takiego wrażenia.
„
Świadectwo Judasza” łączy w sobie elementy powieści historycznej, książki detektywistycznej i thrillera o tematyce religijnej. Jego powstanie zainspirowane było w oczywisty sposób sukcesem „Kodu da Vinci” Dana Browna. Elementy związane z tajemnicą kościoła, fanatyzm religijny, śledztwo, zbrodnie od razu nasuwają stosowne porównanie tak jak i czas powstania książki.
Bohaterami powieści są cztery nieznające się dotychczas osoby, które dostają listy od lorda Arthura Pembroke'a, który dzięki szantażowi zmusza je do szukania w swoim imieniu Ewangelii Judasza. Byron Bourke - pochodzący ze zubożałej szlachty dżentelmen, członek królewskiego towarzystwa nurkowego będący główną postacią zajmuje się rozszyfrowywaniem zagadek i służy za chodzącą encyklopedie i podręcznik historii. To z nim przede wszystkim ma się utożsamiać czytelnik. Drużynę uzupełniają Horatio Slade - złodziej i artysta, Alistair McLean – nałogowy hazardzista oraz Harriet Chamberlain – akrobatka cyrkowa. Mamy tu, więc typową drużyną z podziałem ról rodem z gier RPG.
W powieści
Świadectwo Judasza zostało już kiedyś odnalezione przez zmarłego brata zleceniodawcy - Mortimera. Niestety, chory na umyśle Mortimer obawiał się kradzieży manuskryptu i postanowił ukryć go przed trafieniem w niepowołane ręce. Postawił jednak po sobie dziennik, w którym zapisał wskazówki pomocne w jego odnalezieniu. Bohaterowie wyruszają, więc w podróż po świecie by odwiedzić kolejne miejsca pobytu chorego psychicznie Mortimera przeżywając przy tym liczne przygody.
Jako zagorzały fan „panów samochodzików” mogę spokojnie polecić książkę miłośnikom rozwiązywania zagadek historycznych i kryminalnych. Trzeba mieć jednak na uwadze, że książka pisana jest raczej dla młodzieży i podchodzić do niej należy trochę z przymrużeniem oka. Bohaterowie są nazbyt papierowi, a niektóre sytuacje mocno naciągane. To co męczy, to zbyt rozwlekłe nienaturalne dialogi i zbyt rozbudowane opisy szczególnie na początku książki. „
Świadectwo Judasza” broni się jednak wiernym oddaniem faktów historycznych, zaskakującymi zwrotami akcji i licznymi łamigłówkami. Wszystko to powoduje, że w miarę szybko przeskakuje się przez ponad 600 stron powieści. Na pewno rzucę okiem na tłumaczenie kolejnej powieści Rainer M. Schrödera, choć przetestowałbym kolejną książkę w innym przekładzie.
Wydawca:
Telbit (2010)