Kolejne wydawnictwo
Noisuf-X wychodzi co roku chyba, że z jakiegoś uda się wycisnąć wiecej kompilacji czy remiksów, no ale skoro ludzie to kupują...
Jak podaje polska nonsensopedia "Utwory polegają na znalezieniu cytatu z jakiegoś szwabskiego filmu, około trzech synthów do melodyjek, jednego z kilku zestawów perkusyjnych oraz spoiwa – basu, który nie zmienia się od lat, a sprawia, że za twórczością tego człowieka niezmiennie szaleją tabory zaszczanych, cybergotyckich ćpunów". Nic dodać nic ująć.
Poprzednim razem do wysupłania kilku ojro więcej zachęcić miały sąsiadów zza odry nazwiska Petera Spillesa i Johana van Roya. Tym razem
Jan L. próbuje eksperymentować ze ska co jest zdecydowanie złym pomysłem chyba, że szuka sobie nowej niszy. Płyta nie ma klimatu, a próba zamknięcia tak przypadkowych utworów, jako album koncepcyjny, nie udała się. "Stay Still" jest tak kiepski, że ciężko dotrwać do końca utworu, a co dopiero płyty. Ścieżki bonusowe całkiem sobie odpuściłem. Za zmuszanie do słuchania tak męczącego materiału powinno się płacić.
Tracklista:
CD1
01. Stay Still
02. Clubhit
03. Es Wird Brennen..
04. Done In 15 Minutes
05. Strange Signal
06. First Time Optimistic
07. Shout Loud
08. Fulfill Its Promise
09. Wir Fühlen Den Krach
10. Future Ska (feat. Population)
11. What
12. HiFi
13. MurderHouse
Bonus CD:
01. Genesis
02. Kill A Brain
03. Done In 15 Minutes [club mix]
04. Hexensabbat
05. I Don`t Trust You
06. Everyone Here Is Mad
Wydawca: ProNoize (2011)