"
Deworlded" powstawał prawie trzy lata, lecz warto było na niego czekać. Jest to zarówno muzycznie jak i tematycznie jednolity album. Znajdzie się tu trochę klasycznego brzmienia
EBM,
synthpopowego zadzioru jak i kilka nowatorskich brzmień. Warto zwrócić w szczególności uwagę na perkusję w "Repeat & Follow", beat w "Anticulture" czy ciekawie zaaranżowany "Feed".
Wśród innych perełek wymienić można "Alien", gdzie z początku kinowe dźwięki zamieniając się stopniowo w odgłosy „obcych"; sam utwór ma też niezły refren. "Strange Familiar" to piękna, klimatyczna kompozycja instrumentalna. "Fallout" i "Round and Round" są bardziej agresywne, składające się surowych rytmicznych kompozycji z wkomponowanym zniekształconym głosem Aleksego. Ostatnie "Capture" przynosi fantastyczne zamknięcie. Całość jednak bardziej dla eksperymentatorowi niż zwolenników ortodoksyjnego
EBM. Warto posiadać w kolekcji.
Tracklista:
01. Deworld
02. Anticulture
03. Feed
04. Feline Fantasy
05. Repeat & Follow
06. Alien
07. Strange Familiar
08. Gone
09. Fallout
10. Round and Round
11. Capture