Nie ma lepszego sposobu na powitanie nowego roku niż wydanie debiutanckiego materiału Alkerdeel „Morinde”. Po kilku udanych demach i epkach Belgowie wzięli się do pracy. Od czasu wydania „Luizig” brzmienie zespołu znacznie wyewoluowało. Nie znaczy to jednak, że zmieniło się wszystko, niektóre elementy będą się wydawały znajome – surowy sludge/doom doprawiony brudnym black metalem. (Więcej)
Wysłany przez: Vlaad
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
31 marca Southern Lord Records zaprezentuje szerokiej widowni trzeci album black metalowego Wolves In The Throne Room. Muzycy tej formacji znani z antagonistycznego podejścia do wszelkich dóbr cywilizacji nagrywali materiał na dwuścieżkowej taśmie w Seattle pod okiem Randalla Dunna i Mella Demmlera. Zarówno "Black Cascade" - gdyż tak został zatytułowany album, jak i mająca ukazać się na dniach EPka "Malevolent Grain" nagrywane były w identyczny sposób w celu osiągnięcia bardzo organicznego, naturalnego brzmienia. W nagraniach wziął udział nowy gitarzysta Will Lindsay, który do tej pory był był odpowiedzialny za bas podczas tras koncertowych. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: verdammt
Wysłano:
Debiutancki krążek formacji, która niewątpię, że namiesza jeszcze na blackmetalowej scenie. Po wydaniu dwóch demówek, nikomu nieznany zespół o długiej nazwie Wolves In The Throne Room przypierdolił (gdyż inaczej tego nie nazwę) krążkiem, który moim zdaniem jest jednym z najlepszych w gatunku. Gdy dostaję krążek zawierający 4 utwory, a trwający blisko 60 minut (każdy utwór powyżej 10 minut), to jedynym moim skojarzeniem jest Opeth "Morningrise". (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: verdammt
Wysłano:
Całkiem niedawno przeglądałem jakiś portal poświęcony kapelom progresywnym i moją uwagę przykuła długa nazwa jaką było Wolves In The Throne Room. Muzykę zespołu opisano jako black-folk-avant-prog metal - bardzo ciekawa próba zaszufladkowania, więc zapoznaniesię z twórczością zespołu było kwestią czasu. Ciekawostką jest fakt, że muzycy w wywiadzie udzielonym dla Metal Maniacs mówili, że mieszkają razem w lesie i starają się kiultuwować "powrót do natury" - stąd bardzo rzadko zdarza się im koncertować. Teraz gdy udało mi się zdybyć obywa albumy formacji mogę zweryfikować jej jakość i unikalność. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: verdammt
Wysłano:
Poprzednia Następna