Zaryzykuję stwierdzenie, że w powszechnej opinii był to najbardziej wyczekiwany album tego roku. Siedem lat oczekiwania na następcę "A Natural Disaster" tylko zwiększało apetyty fanów na nowe dźwięki autorstwa braci Cavanagh i spółki. Sami muzycy zapowiadali, że będzie to album wyjątkowy, że chcą na nim osiągnąć perfekcję, w co ciężko było uwierzyć po dość przeciętnym albumie "A Fine Day to Exit" i wspomnianym, mocno eksperymentalnym "A Natural Disaster". Niemniej jednak przekładanie daty premiery nie mogło odbywać się w nieskończoność i w końcu słuchacze doczekali się nowego albumu Brytyjczyków. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: astarot
Wysłano:
Dokładnie za miesiąc i dziesięć dni na półkach sklepowych stawi się kolejny album pełnometrażowy brytyjskiej Anathemy. Krążek pod tytułem "We're Here Because We're Here" będzie drugim, po kompilacji "Hindsight" (2008), wydawnictwem wypuszczonym pod banderą Kscope Records - wytwórni założonej i prowadzonej przez muzyków formacji. Do sięgnięcia po premierowy materiał braci Cavanagh i spółki mają zachęcić nazwiska nietuzinkowych postaci współczesnej muzyki rockowej, które wzięły udział w procesie tworzenia utworów. Za produkcję i miks kompozycji odpowiadają sami muzycy Anathemy oraz Steven Wilson (Porcupine Tree), mastering to dzieło samego Jona Astleya współpracującego w przeszłości nad brzmieniem kawałków The Who czy Led Zeppelin. To nie wszystko - gościem specjalnym produkcji jest Ville Valo z fińskiego HIM, który swoim wokalem wzbogacił nagranie "Angels Walk Among Us". (Więcej)
Wysłany przez: Void
Zaakceptowane przez: cross-bow
Wysłano:
Poprzednia Następna