The Ours, Distorted lullabies, emo Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami żył sobie piękny acz kościsty książę, który marzył o tym, by grać smutną muzykę i być idolem spragninych mrocznych pieśni niewiast. Jimmy Gnecco, bo tak nazywał się książę, spełnił swoje marzenie i w 1992 roku założył własną kapelę - The Ours. Kapela owa zaczęła niebawem bić rekordy popularności wśród emocjonalnych duszyczek New Jersey. Duszyczki, o których mowa, wariowały podczas koncertów i w swoim zapamiętaniu przypominały fanki "Pana" Rubika czy też miłośników Slayera, którzy w obronie swojego idola gotowi są iść na noże. (Więcej)

Wysłany przez: Stary_Zgred
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:

Dyskusja na temat artykułu:
BarTolmai
2008-01-29
w kapsko dziuni :D hehe, zajebiaszcza recka :D

Poprzednia Następna

Podobne Artykuły