Mroźny, śnieżny niedzielny wieczór. Warszawa skąpana w mieniącej się
światłami latarni bieli. Świat jakby odrealniony. Miasto trochę, jak z
innej bajki. Gwar podekscytowanych ludzi na chwilę przed zgaśnięciem
świateł. Sala kinowa w tradycyjnym, nieco klasycznym stylu, trochę jak
z innej bajki. (Więcej)
Wysłany przez: Kruulik
Zaakceptowane przez: Void
Wysłano:
Poprzednia Następna