Są takie płyty, o których pisze się lekko, bo jest o czym, zaś ich odsłuch wcale nie jest taki łatwy. Ogromny sukces "Stupid Dream" uczynił z Porcupine Tree gwiazda pierwszego formatu. Kolejna płyta z założenia powinna więc zdeklasować konkurencję i pokazać, że Porcupine Tree jest najlepszym, bądź też najbardziej kreatywnym reprezentantem rocka progresywnego. Tymczasem tak się nie stało, a zamiast czegoś zapierającego słuchacze dostali płytę dającą dużo do myślenia co do obranej stylistyki. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: verdammt
Wysłano:
Poprzednia Następna