Nile... Bogowie death metalu XXI wieku. Wydali pięć albumów - rewelacyjnych od strony instrumentalnej, świetnych kompozycyjnie, majestatycznych i klimatycznych, osnutych stęchłymi zapachami wnętrza piramid, które uczyniły z ekipy Karla Sandersa niewolników własnego wizerunku. Próby odświeżenia stylu i drobne zmiany stylistyczne na "Annihilation Of The Wicked" i "Ithyphallic" spotkały się ze sporą krytyką, jakoby było to płyty prostsze, mniej „egipskie”, bardziej nastawione na metalowy łomot. Przyznam się szczerze, że poniekąd podzielałem te opinie, dlatego moje obawy, co do "Those Whom The Gods Detest" były uzasadnione. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: minawi
Wysłano:
Zwolennicy solowych prac Karla Sandersa, wokalisty i gitarzysty amerykańskiego Nile w jednym, mogą szykować swoje domowe płytoteki na przyjęcie drugiego albumu artysty. Muzyk jest w trakcie prac nad swoim kolejnym krążkiem, który ukaże się na wiosnę przyszłego roku. Podobnie jak debiut - "Saurian Meditation" z 2004 roku, tak i "Saurian Exorcism" bazować będzie na hipnotycznie-mistycznych dźwiękach Bliskiego Wschodu, którym od lat para się Sanders. Na oficjalnym MySpace posłuchać można czterech premierowych utworów z przygotowywanej płyty. (Więcej)
Wysłany przez: Void
Zaakceptowane przez: minawi
Wysłano:
W zasadzie ten krążek z metalem nie ma nic wspólnego, a recenzja ta pojawia się na DarkPlanet chyba jedynie ze względu na osobę Karla Sandersa. Lider i współzałożyciel deathmetalowego Nile, tak jak wielu kreatywnych muzyków, postanowił spróbować nargać coś, co znacznie będzie odbiegało od twórczości macierzystego zespołu. "Saurian Meditation" to debiutancki album solowy tego muzyka. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
Poprzednia Następna