Najzwyczajniej można się uchlać i zasnąć gdzieś na dworcu, można spaść w studnię w kierunku białego światła, lecz jedyne co pozostaje to otrzeć łzy i wytrzeć smarki w zalepioną grzywkę. Usiąść na ulicy, naostrzyć brzytwę i oddalić się w mrok, gdzie światła latarni przedzierają się przez mgłę a koty pieprzą się w orgiastycznej histerii… (Więcej)
Wysłany przez: Dementia
Zaakceptowane przez: Void
Wysłano:
Poprzednia Następna