Dealer, Degradacja, Metal, Rap, Hard Corem, Spook Records Nie lubię za bardzo łączenia rapu z metalem. Nie przekonywało mnie nigdy żadne Body Count czy Biohazard. Jedynie Slayer na „Diabolus In Musica” umiejętnie wplótł rapowane wątki w swoje kompozycje. Jednak różnica między Dealer a Slayer jest taka, że Amerykanie tylko lekko musnęli swoje kompozycje rapowankami, natomiast w muzyce z „Degradacji” wpływy rapu są zdecydowanie silniejsze. (Więcej)

Wysłany przez: oki
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:

Rozpocznij dyskusję

Poprzednia Następna

Podobne Artykuły