Jakiś czas temu, gdy dopadł mnie syndrom nicmisieniechciajstwa, wykopałem u koleżanki spośród sterty kaset wykopałem właśnie "Adimiron Black" - miałem ochotę na odmóżdżającą sieczkę, a z tego co pamiętam, kiedyś słyszałem ten zespół i nie spodobał mi się, więc na ten moment byłby to strzał w dziesiątkę. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: Void
Wysłano:
Poprzednia Następna