Anathema, A Natural DisasterKrążek zaczyna się spokojnym i harmonijnym (jak głosi tytuł) utworem opatrzonym deliktnym głosem Vincenta. W oddali słychać powtarzający się rytm, ale później w ruch idą gitary, a głos wokalisty nieco przybiera na sile. Nastepnie "Klątwa" popisuje się utworem "Balance", który wyróżnia się klawiszowym motywem, od razu wpadającym w ucho. Zauważyć można, że Anathema odważyła się poeksperymentować nieco z elektroniką i komputerami. Zarówno w hipnotyczno-elektronicznym "Closer", jak i we wspomnianym już "Balance", możemy uświadczyć zmodyfikowany głos. (Więcej)

Wysłany przez: KrolowaSalamandra
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:

Dyskusja na temat artykułu:
Harlequin
2007-08-06
Lubie to nowe wcielenie Anathemy :) Ten krazek bylby wybitny gdyby zespol go troc...
Rajiya
2007-08-06
Katowałam się utworem A Natural Disaster całą końcówkę zimy i wi...
Harlequin
2007-08-06
Ale Anathema potrafi grac na emocjach :) to sie ceni :)

Poprzednia Następna

Podobne Artykuły