Piękna muzyka-piękną muzyką, jednak aby zasłużyć sobie na popularność, trzeba czegoś więcej niż zwyczajne granie w warunkach studyjnych, oraz późniejsze raczenie tak powstałymi kawałkami, klubowej publiki. Krótko mówiąc: ludzie mają oczy, a oczy lubią podziwiać. Okazuje się, że w przypadku obu panów problem praktycznie nie istniał. Fantastyczne stroje i bajeczny makijaż, oba jakby z innej epoki, były nie tylko biletem wstępu do Blitz ale także wizytówką po której można było rozpoznać większość (tym bardziej
Visage) nowo romantycznej młodzieży, no a skoro przykład miał iść z góry potrzebny był klip. Bez dwóch zdań dziełem "muzycznej kinematografii" tamtych lat była "Vienna" należąca do Ultravox, jednak "Fade To Grey" rzeczonego
Visage, utwór który praktycznie przyniósł grupie największy rozgłos, również może się poszczycić wspaniałą realizacją filmową. Zarówno utwór jak i klip wyrażają właściwie to co w tej muzyce najlepsze. Dekadencki styl życia odznacza się tutaj w wymownych gestach czy mimice twarzy, świetnie skomponowana muzyka zdradza wielkie ambicje, zaś wokal nadaje cudownej sterylności.
Oczywiście nie na "Fade To Grey" kończą się wspaniałe utwory zawarte na debiucie duetu Strange&Egan. Nie można pominąć "Tar", pierwszego singla z owej płyty, który wyróżnia kapitalne solo na saksofonie (w roli saksofonisty John McGeoch znany ze współpracy z Siouxsie & the Banshees), czy też romantyczny "Moon Over Moscow", będący właściwie kanonem
new romantic. Mało tego, w dwóch utworach gościnnie udziela się Midge Ure, który już od kilku miesięcy świętował sukces "Vienny". Mowa o "The Dancer" oraz wspomnianym już "Fade To Grey". Zresztą, pod jakim kątem by nie patrzeć, każdy symatyk syntezatorów znajdzie tutaj coś dla siebie.
Trzeba przyznać, że
Visage to jedna z bardziej unikatowych grup. Będąc założycielami klubu, panowie Strange i Egan nie tylko dbali o to by panował w nim porządek zaś sety prezentowały się godnie, ale i dokładali starań by dostarczać świeżą muzykę odpowiadającą w każdym calu kształtującej się opozycji dla anarchistycznego chaosu. Na debiutanckim "
Visage" opozycja ta odniosła pierwsze doniosłe zwycięstwo, ukazując muzykę z zupełnie innej perspektywy, muzykę która z czasem w mniejszym lub większym stopniu miała wpływ na większość gatunków muzyki elektronicznej.