„
Stridulum II” można nazwać rozszerzeniem do EP-ki „
Stridulum”, która wyszÅ‚a nieco wczeÅ›niej niż sam album. Tym razem zostaÅ‚am bardzo pozytywnie zaskoczona, ponieważ na tym albumie widać, że Danilova poczyniÅ‚a postÄ™p pod wzglÄ™dem pisania piosenek, na produkcjÄ™ także nie mogÅ‚am narzekać.
Na album trafiÅ‚o 9 utworów, z których 6 można byÅ‚o usÅ‚yszeć na „
Stridulum”. Można powiedzieć, że to pójÅ›cie na Å‚atwiznÄ™, ale z dwojga zÅ‚ego wybraÅ‚abym „
Stridulum II”, po prostu dlatego, że jest na nim wiÄ™cej utworów. Może 9 piosenek to maÅ‚o, ale przynajmniej nie ma tu żadnych wypeÅ‚niaczy.
Nie znajdziemy tu już szumów zagłuszających wokal, ani niedostosowanej głośności poszczególnych dźwięków. Dostajemy za to, no właśnie, co? Muzykę Zoli Jesus trudno jednoznacznie zaklasyfikować. Trochę tu
ambientu, trochÄ™
synthpopu, nieco
electro, ballady,
dark popu. Na pewno nie ma tu nic do tańca. Utwory skomponowano tak, żeby na pierwszym planie zawsze pozostawał wokal, który brzmi, jakby osadzono go za każdym razem w konkretnej scenie, którą określa podkład muzyczny.
W utworach słychać sporo klawiszy, reszta to dźwięki typowo syntetyczne. Kompozycje są powolne, słowa piosenek wyśpiewywane powoli. Pozwala to wczuć się w przekaz tekstów i docenić głos wokalistki. Album jest niezwykle klimatyczny, ale na pewno nie można powiedzieć, że wesoły. Utwory mają skłonić słuchacza do refleksji, a nie tylko lecieć w tle, kiedy my zajmujemy się czymś zupełnie innym niż słuchanie. Piosenki nie są przesadnie długie, przez co nie ma tu sztucznego przedłużania tylko po to, żeby pokazać, że umie się nagrać długi album.
Skąd w tej młodej dziewczynie tyle melancholii i smutku? Nie wiem, ale wiem, że to co robi, robi umiejętnie.
Czuć tu wpływ
Siouxie and the Banshees, a także wczesnego
the Cure. Nie jest to muzyka dla wszystkich i pewnie, jeśli za pierwszym razem się nie spodoba, później tym bardziej nie chwyci, ale mimo wszystko zachęcam do posłuchania.
Zola Jesus powinna spodobać się fanom
Bat for Lashes, Birds of Passage,
CocoRosie, a nawet Florence + the Machine, ze względu na podobieństwo barw obu wokalistek.
Tracklista:
01. Night
02. Trust Me
03. I Can’t Stand
05. Run Me Out
06. Manifest Destiny
07. Tower
08. Sea Talk
09. Lightsick