|
Duszka
Bicz Posty: 39 |
2012-01-19 22:33:07 Piętno III
Tekst bardzo ciekawy, trzymający w napięciu. Każda część cyklu jest coraz bardziej wciągająca, drapieżna, rozwijasz także swój osobisty styl. |
||
|
bibunia
Matuzalem Posty: 1101 Wschowa |
2012-01-20 15:38:47
Wreszcie kolejna częśc :) Tak jak poprzednim razem jestem pod wrażeniem :) i ponownie nie mogę doczekac się kontynuacji . Jestem jak biel i czerń,które stale przeplatając się nigdy nie tworzą szarości... |
||
|
raffal777
Anciliae Posty: 14 wiosna nie ma jak... |
2012-01-20 15:44:43
Trafny tytuł, znam reali takiego życia, to horror każdego dnia. To głębia mroku, która żyje z boku, są to przeżycia dla osobnika całkowicie realne. Tu to dzieje się we snach, to fikcja literacka, a rzeczywistość jest znacznie inna, w większości przypadków, chyba że ,mowa o lekkiej schizofrenii , te odczucia są tak silne że mogą zabić. Fakt faktem dobrze się czyta, wciągające , można się zachwycać, ale jestem ciekawy jak byście zareagowali widząc naprawdę taki obraz, wyobraźcie sobie, obraz horroru który was najbardziej poruszył i żyjcie w nim, tak tydzień, dwa , a tu ile to się ciągnie!. Może przesadzam, może nie ,sam cierpię na dwubiegunowa afektywna, może jestem przeczulony ,ale jeśli schizofrenik to co ja przeszłem odczuwa o 60% silniej to ten cały zachwyt, idzie u mnie w pizdu (przepraszam) Na samotność nie skazujemy się sami, na samotność skazuja nas inni. Samotność to świat idealny,tam nikt nikogo nie krzywdzi. Samotność rozlicza za wszystkie błędy Ostatnio zmieniany: 2012-01-20 16:27:42 |
||
|
DonVitteo
Matuzalem Posty: 539 Międzychód |
2012-01-21 14:44:25
Rozumiem Cię, moja matka cierpi na schizofrenie paranoidalną, zaś z jej słów wynika jak bardzo ciężka i męcząca może być ta choroba. Opowiadanie jednak nie oddaje wiernie rzeczywistości, egzystencji człowieka cierpiącego na schizofrenie, ani bezmiaru niepewności tego co może przynieść kolejny dzień, rzeczy, które mogę przerazić. Poza tym główny bohater nie jest schizofrenikiem, choć mu się to zarzuca. Widzi przerażające rzeczy, które mają miejsce naprawdę, zaś geneza tego tkwi w dzieciństwie. Po przeniesieniu się do momentu swego smutnego i zepsutego dzieciństwa zauważa ślady rytuałów satanistycznych, które dają początek nękania go przez złowieszcze demony. Piszę to w konwencji horroru. Nie jestem ani specjalistą od spraw psychiatrii, ani wyrafinowanym pisarzem na miarę Kinga czy Mastertona. Można powiedzieć, że przygodę z pisaniem zacząłem stosunkowo niedawno, piszę sporadycznie, jak tylko najdzie mnie na to ochotę.....wciąż poszukuje swojego własnego stylu. Kolejna część cyklu oczywiście się pojawi, posiadam już nawet koncept na nią, lecz kiedy się tak konkretnie pojawi nie wiem. Nie chcę tak obiecywać jak ostatnio. Dzięki za słowa uznania :) " Kto buduje na ludzkim zaufaniu, buduje na piasku" |
||
|
raffal777
Anciliae Posty: 14 wiosna nie ma jak... |
2012-01-22 19:39:00
To zajebisty temat - ciężkie rozgraniczenie. Wizje które wytwarza świadomość człowiek ,a może szósty zmysł, jako związki para normalne ,okultyzm, czy choroba psychiczna. (Jedno nie wyklucza drugiego)Ja osobiście obcuje za jednym i drugim, zastanawia mnie tylko najbardziej, logiczność tych przeżyć. Prawdę mówiąc, nie może tu zakwalifikować wszystkich chorych psychicznie i analogicznie na odwrót. Ludzie spotykający się z drugą stroną nadnaturalną, przechodzą w stan podwyższonego odbioru bodźców, co w szybki sposób wytrąca z równowagi i silnie oddziałuje na psychikę ,co może w łatwy sposób prowadzić do choroby psychicznej. Na samotność nie skazujemy się sami, na samotność skazuja nas inni. Samotność to świat idealny,tam nikt nikogo nie krzywdzi. Samotność rozlicza za wszystkie błędy Ostatnio zmieniany: 2012-01-22 19:44:59 |
||