|
bibunia
Matuzalem Posty: 1101 Wschowa |
2012-01-23 20:06:37
No i muszę się przyznac,ze od momentu kiedy wypiłam pierwszą kawę z miodziem... Nie używam cukru wcale. Słodziłam tylko kawę a teraz "miodzę" herbatę :D Jestem jak biel i czerń,które stale przeplatając się nigdy nie tworzą szarości... |
|
amorphous
Redaktor Posty: 4717 Poznań |
2012-01-24 12:36:13
Obowiązuje zasada czterech M: ekspres, młynek, kawa i czynnik ludzki (macchina, macinadosatore, miscela, mano). Life is complex: it has both real and imaginary components |
|
Narcissa
Matuzalem Posty: 52 Tychy |
2012-01-24 14:07:11
Ja w zależności na którą mam do szkołę o 5/6/7 piję capucino Mokate, koło 9 kawę białą z automatu, a jak wracam do domu to rozpuszczalną Tchibo z cukrem i mlekiem. Często zdarza się jeszcze później zgrzeszyć, ale staram się jak ograniczać. :D "Powiadam wam: trzeba mieć chaos w sobie by narodzić tańczącą gwiazdę" - Fryderyk Nietzsche |
|
Eluvtus
Anciliae Posty: 49 |
2012-01-24 23:25:17
Niebyt moge pić kawę, bo później mój żołądek się buntuje, ale jest kilka rodzajów które wręcz uwielbiam.. 1.) latte macciato, czyli ekspres niezbędny. Zazwyczaj z syropem cynamonowym : ) podgrzewam mleko, bo tak to za zimna. 2) latte z czekoladą. (mielę samodzielnie przed zaparzeniem, kupuję w herbaciarni) 3.) rozpuszczalna z mlekiem i cukrem - tchibo exclusive najlepsza. mniaaaaam. Walcz o to, w co wierzysz. Tylko to może być twoje. www.szkic-mysli.blogspot.com |
|
amorphous
Redaktor Posty: 4717 Poznań |
2012-02-24 12:54:57
Life is complex: it has both real and imaginary components |
|
lacrima
Matuzalem Posty: 113 Oborniki/Poznań |
2012-02-24 16:25:51
Niesamowicie zaintrygowała mnie ta kawa z miodem..Kawę ubóstwiam, uwielbiam, ale z miodem jeszcze nie piłam..Tylko jaki miód najlepszy? Jako że mieszkam na wsi, mam w domku miodzik wprost z pasieki od sąsiada, tylko który do kawy - lipowy czy rzepakowy?? Ogólnie, to najbardziej jednak lubię kawę "sypaną", czarną, kiedyś z cukrem, teraz bez..A najlepiej, jeśli jeszcze jest z ekspresu..Mam nawet taki przedpotopowy ekspres Bosh w domu, kawa z niego rewelka..kiedyś litrami piłam rozpuszczalną...a teraz ciężko mi ją przełknąć, za wyjątkiem Nescafe Espresso.. Ogólnie to bardzo polecam kawy z sieci sklepów z muszkieterem, takie mało popularne, z dziwnymi nazwami..Przynajmniej u mnie mają takie produkowane we Francji, Włoszech itp. nazwy nietutejsze, ale ceny jak najbardziej..I do tego bardzo, bardzo dobre. "Beata est vita conveniens naturae suae"... (Najszczęśliwsze, najlepsze jest życie w zgodzie z własną naturą) |