Więzienie - strona 15

Help
Forum : Blogi
1 | 2 Następna
Dyskusja na temat artykułu: Więzienie - strona 15
Ineskos
Matuzalem
Ineskos
Posty: 77
Poznań

2012-01-15 17:50:32
Spać do południa i jeszcze po południu nie dają, żeby Twój [Demoniko] organizm zachował rytm dnia i nocy.

Na początku też się wkurzałam będąc w szpitalu. Dopiero po wyjściu zrozumiałam, że personel chce dobrze, a nie źle.
Co ciekawe po moim cyrku z m.in. odmówieniem wyjścia z łóżka i odmówieniem jedzenia, jedna z pielęgniarek mnie polubiła.
Dziwny sposób na zdobycie sympatii
A jak po wyjściu ze szpitala ją spotkałam, to mnie uściskała i pytała co słychać.

Pociesz się faktem, że nie siedzisz w Gnieźnie i nie zapinają Cię w pasy.
"Music is my power, Music is my life"

raffal777
Anciliae
raffal777
Posty: 14
wiosna nie ma jak...

2012-02-02 06:04:54
A ja Ci współczuję, chory obraz życia i tyle, nie dawaj się, zlewaj ich to tumany bez wiedzy, bo kurwa po szkołach ale patrząc na system edukacji i co prawdą jest o lekarzach żeby zrobić specjalizacje musi ktoś ich poprzeć , jak to w Polsce. Ale uważaj są wyjątki ale nie wiem czy w kraju(Spotkałem na emigracji znała się babka na rzeczy)
Obiło się moje dupsko o krainę zaświatów(u mnie mówi się EGIPT)w Polsce, nic miłego tam nie było jedna wielka nuda klęska emocjonalna,duchowa a najbardziej mnie wkurwiało że traktuj człowieka jak stworzenie nie rozumne, nie będę mówił Ci czegoś co sama dobrze znasz.Trochę gadkę zmienili gdy zobaczyli że czytam Zygmusia Freud, zguba w mojej sytuacji naczytałem się tego za wcześnie stwierdziłem że sam sobie poradzę bo co oni mi nowego mogą powiedzieć o stanach umysłu ale jeden punkt pominąłem leczenia wad fizjologicznych nie uzdrowię się sam.
Łykam to gówno stwierdzam łepetyna dział coraz gorzej mówię lekarzowi a ona patrzy na mnie i mówi może dawka jest zbyt dużą trochę(uznany specjalista) no co Ty nie wiesz biorę ulotkę,czytam,pierwszy lek silnie uspokajający co ja kurwa w pasach tam trafiłem, kosz ,ale z kond te gówno jebie matkę, tłumaczy bo byłeś jakiś pobudzony, pierwszy syndrom mojej choroby plus ADHD (jak toś ma nie bajera apropo z tego się nie wyrasta )dzisiaj mnie poznała zerowe zdziwienie, drugi objawy maniakale a to z kond doktor-tuman ostatni oki fakt to co powinienem łykać czytam skutki uboczne nie wieże znam to z życia zmniejszam dawkę o polowe i zrywam się do Londynu ja tu nie chce wszego leczenia co do 4 pobytu.
Lodyński Egipt własny pokój zero wpierdalanie się w Twoje życie, muza napierdala ,ja to jeszcze miałem słaby sprzęt, koleżka z boku to dopiero dawał, kilka razy mu uwagę zwrócili ale nie od razu, lubił głośną muzykę spotkał się ze zrozumieniem, cisza nocna 24 poproszą Cię grzecznie o z ciszenie.Istnieją inne światy.
Co do personelu, Lekarz psychiatra polka zaczynam mówię, nazwę leku i co się dzieję ,żadnego zdziwienia, wszystko się to dzieje jak organizm go nie przyjmuje gadam z babką 2 godziny mamy prawdziwych specjalistów ale gdzie,przekonuje mnie na temat pobytu stwierdza maksymalnie 2 tygodnie (po żegnam się z pracą) wiem że i tak mam gówno do gadania mówię to jej ona żartuje że nie uciekaj bo policje wyśle za mną a wiem że może ,ale nawet nie myślę w ten sposób.Wpadam na oddział, każden w szoku, kto zmienił mi leki mieli moją kartę leczenia, nawet nie komentuje tego, wyskakuje po 4 dniach, po rozmowie z komisją lekarską z odstawionymi lekami i radą głównego lekarza -zacznij medytować, prawda.
Klęska tym którzy zabierają na WOLNOŚĆ, Przykro mi że musisz w tym chorym systemie walczyć bo niczym nie zgrzeszyłaś a tyle Ci zabrali, trzymam za Ciebie kciuki że dasz im do pieca niech poczują dziewczynkę mroku, nie chce Cię umoralniać ale pamiętaj mają pasy i dziwne strzykawki.Pozdrawiam.

Na samotność nie skazujemy się sami, na samotność skazuja nas inni. Samotność to świat idealny,tam nikt nikogo nie krzywdzi. Samotność rozlicza za wszystkie błędy

raffal777
Anciliae
raffal777
Posty: 14
wiosna nie ma jak...

2012-02-02 06:46:58 Wszystkim poronionym z pamiętnika psychiatryka
Szpitalna krata wbita, a tam wzrok wpatrzony w nią,
A tęsknota mnie przybiła,a ja krzyczę gdzie mój dom,
Świat udręki i rozpaczy,tutaj klamki nie mają drzwi,
Nie zobaczysz jeszcze wyjścia,gdy przepadnie kilka chwil,
Gest nad słowem uniesiony, obłęd życia wkracza tam,
krzyczę z kolan powalony, wolność,wolność,daje wam,
Srebrny błysk, kropla spływa, małe kucie, haj już wpływa,
Pokój jeden, mientkie ściany,ja przewalam ciągle się,
Tym odlotem zabijany, moje myśli ranią wnet,
Ściany szeptu, ściany fali, tu samotność łamie mnie,
Może umysł nie jest władny, ale świat to grzeszny sen.


ps: wszyscy pytają o klamki, u mnie nie było, no znaczy były, personel miał dwa rodzaje stałe i przenośne w kieszeni.
Na samotność nie skazujemy się sami, na samotność skazuja nas inni. Samotność to świat idealny,tam nikt nikogo nie krzywdzi. Samotność rozlicza za wszystkie błędy
Ostatnio zmieniany: 2012-02-02 06:48:26

daniel690817
Bicz
daniel690817
Posty: 23
Gutowiec

2012-02-02 23:09:46 krata
Spotykałem się w życiu z tego typu ograniczeniami przez okres około 11 lat ostatnich; praktycznie codziennie. Wszędzie, gdzie spojrzałem -krata, Gdzie dotknąłem - Krata!! Gdzie powąchałem - KRATA!!! Nie rób tego, rób to, Nie możesz, musisz. W koło i w koło. Aż do bólu, aż do zepchnięcia w dół... Żeby pokazać Ci, że jesteś nikim, ZEREM systemu, w którym choćbyś nie chciał, to i tak funkcjonujesz, jako kolejne mało znaczące ogniwo. Więc po cóż starać się? żeby dłoń przeszła za kratę? Żeby ktoś przechodząc obok ją trącił zbyt mocno, by bolała? Żeby spojrzeć na światło, by zgasło w nocy i tak... Wolność zaczyna się wewnątrz mnie samego i we mnie kończy się. Nikt, nic, co na zewnątrz nie pozwala wyjść mi zza kraty w całości. Nie pozwala, nie daje i nie może tego zrobić, bo klucz dawno temu, po upłynięciu dzieciństwa mego zagubił się w czeluściach gównianej rzeczywistości.

Pozdrawiam autora tekstu.
W zależności od sytuacji, motto zmienne bywa.

Dyskusja na temat artykułu: Więzienie - strona 15
1 | 2 Następna
Forum : Blogi