Wykształcenie - strona 90

Help
Forum : Blogi
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 Następna
Dyskusja na temat artykułu: Wykształcenie - strona 90
minawi
Redaktor
minawi
Posty: 6104
Poznań / Iław...

2011-12-05 15:08:09
hmm, chyba ktos nie zrozumiał sarkazmu...
Make Foch Not War

SalomonKain
Anciliae
SalomonKain
Posty: 269


2011-12-05 16:58:50
, pewnie za mało się w tej szkole uczyłem...

Nadine1986
Bicz
Nadine1986
Posty: 551


2011-12-05 17:18:47
amorphousowi chodziło pewnie o to "ż" w "spojrzeniu" (powinno być "rz"). ok, ortografia jest ważna, ale na e-maile o kwestiach technicznych też mógłby Ojciec Redaktor z równym zapałem odpowiadać:P

rozbit
Primogen
rozbit
Posty: 615
Poznań

2011-12-05 19:25:09
Ja z kolei szukam pracy w zawodzie od ponad 3 lat. Aktualnie mam prace dorywczą ale się nie poddaję bo chcę robić w życiu coś co będzie mi przynosiło satysfakcję. Cały czas staram się być na bieżąco z nowinkami, jeżdżę na konferencję, każdą wolną złotówkę inwestuję w dodatkowe kursy. I cały czas szukam i nagabuję aby mnie zatrudniono na jakimś związanym z zawodem stanowisku. Optymizmu nie straciłem i mam nadzieję, że mój czas nadejdzie jednak prędzej niż się można tego spodziewać. Dla osób które się zastanawiają nad maturą i studiami mam radę: wybierz to co chciałbyś robić w życiu jeszcze przed maturą, wybierz odpowiednie przedmioty a jak już ją zdasz i dostaniesz się na studia bądź wrzodem na dupie wszystkim wykładowcom i męcz ich tak długo, aż nie wyślą Cię na jakiegoś sokratesa czy na jakiś staż, bo ja dałem w tym zakresie dupy i po dziś dzień odbija mi się to czkawką.

HBVILK
Anciliae
HBVILK
Posty: 249
Skoghall Szwecja

2011-12-05 20:37:24
rozbit Napisał:
Ja z kolei szukam pracy w zawodzie od ponad 3 lat. Aktualnie mam prace dorywczą ale się nie poddaję bo chcę robić w życiu coś co będzie mi przynosiło satysfakcję. Cały czas staram się być na bieżąco z nowinkami, jeżdżę na konferencję, każdą wolną złotówkę inwestuję w dodatkowe kursy. I cały czas szukam i nagabuję aby mnie zatrudniono na jakimś związanym z zawodem stanowisku. Optymizmu nie straciłem i mam nadzieję, że mój czas nadejdzie jednak prędzej niż się można tego spodziewać. Dla osób które się zastanawiają nad maturą i studiami mam radę: wybierz to co chciałbyś robić w życiu jeszcze przed maturą, wybierz odpowiednie przedmioty a jak już ją zdasz i dostaniesz się na studia bądź wrzodem na dupie wszystkim wykładowcom i męcz ich tak długo, aż nie wyślą Cię na jakiegoś sokratesa czy na jakiś staż, bo ja dałem w tym zakresie dupy i po dziś dzień odbija mi się to czkawką.

No i szacunek . Tak się odnosi ostatecznie sukces.
..kamień leży aż go kiedyś będę siłę wtoczyć mial, moze wtedy uda sie, a teraz tchu mi brak...

Nadine1986
Bicz
Nadine1986
Posty: 551


2011-12-05 21:08:28
rozbit Napisał:
Ja z kolei szukam pracy w zawodzie od ponad 3 lat. Aktualnie mam prace dorywczą ale się nie poddaję bo chcę robić w życiu coś co będzie mi przynosiło satysfakcję. Cały czas staram się być na bieżąco z nowinkami, jeżdżę na konferencję, każdą wolną złotówkę inwestuję w dodatkowe kursy. I cały czas szukam i nagabuję aby mnie zatrudniono na jakimś związanym z zawodem stanowisku. Optymizmu nie straciłem i mam nadzieję, że mój czas nadejdzie jednak prędzej niż się można tego spodziewać. Dla osób które się zastanawiają nad maturą i studiami mam radę: wybierz to co chciałbyś robić w życiu jeszcze przed maturą, wybierz odpowiednie przedmioty a jak już ją zdasz i dostaniesz się na studia bądź wrzodem na dupie wszystkim wykładowcom i męcz ich tak długo, aż nie wyślą Cię na jakiegoś sokratesa czy na jakiś staż, bo ja dałem w tym zakresie dupy i po dziś dzień odbija mi się to czkawką.


to dobre założenie, jeśli faktycznie się wie, co się będzie robić i chce się koniecznie pracować we własnym zawodzie. Mnie taka chęć już minęła, aczkolwiek cieszę się, że...mam uprawnienia pedagogiczne i dyplom licencjata póki co. Co do Sokratesa, Erasmusa itp. - mitologizuje się ich znaczenie. Na filologii obcej, zwłaszcza angielskiej UAM, nie warto się na to decydować. Dlaczego? Obalę (na podstawie obserwacji moich znajomych) popularne mity:

1. Na stypendium dostają się tylko ludzie z megazajebistymi ocenami i megainteligentni. Nieprawda: zapisywali się na to nawet ludzie, którzy rok w rok mieli poprawki, ze względu na coraz mniejsze zainteresowanie Erasmusem udało im się wyjechać.
2. Bardzo dużo się tam nauczysz, będziesz się więcej uczyć tam za granicą, niż imprezować. Guzik prawda: ludzie w Hiszpanii czy Niemczech balowali cały 2gi semestr, a potem wracali na egzamin Praktycznej Nauki Języka Angielskiego kompletnie nieprzygotowani.
3. Dostaje się duże dofinansowanie, zapewniają Ci lokum za granicą. Nieprawda: kumpela, choć dostała się na Erasmusa w Irlandii, zrezygnowała z wyjazdu - musiałaby szukać lokum sama i jeszcze się dużo do wszystkiego dużo dokładać, a dofinansowanie niewielkie.

To już sensowniejszym pomysłem może być dobry staż.


Alpha-Sco
Matuzalem
Alpha-Sco
Posty: 1864
Małe Prywatne...

2011-12-06 08:58:09
rozbit Napisał:
Ja z kolei szukam pracy w zawodzie od ponad 3 lat. Aktualnie mam prace dorywczą ale się nie poddaję bo chcę robić w życiu coś co będzie mi przynosiło satysfakcję. Cały czas staram się być na bieżąco z nowinkami, jeżdżę na konferencję, każdą wolną złotówkę inwestuję w dodatkowe kursy. I cały czas szukam i nagabuję aby mnie zatrudniono na jakimś związanym z zawodem stanowisku. Optymizmu nie straciłem i mam nadzieję, że mój czas nadejdzie jednak prędzej niż się można tego spodziewać. Dla osób które się zastanawiają nad maturą i studiami mam radę: wybierz to co chciałbyś robić w życiu jeszcze przed maturą, wybierz odpowiednie przedmioty a jak już ją zdasz i dostaniesz się na studia bądź wrzodem na dupie wszystkim wykładowcom i męcz ich tak długo, aż nie wyślą Cię na jakiegoś sokratesa czy na jakiś staż, bo ja dałem w tym zakresie dupy i po dziś dzień odbija mi się to czkawką.


Jak fajnie przeczytać coś innego niż wieczne narzekanie na zło i spiski tego świata.

rozbit Napisał:
bo ja dałem w tym zakresie dupy i po dziś dzień odbija mi się to czkawką.


No to czkamy sobie razem :)


ONE LIFE. LIVE IT.

amorphous
Redaktor
amorphous
Posty: 4717
Poznań

2011-12-06 10:46:18
Nadine1986 Napisał:
kumpela, choć dostała się na Erasmusa w Irlandii, zrezygnowała z wyjazdu - musiałaby szukać lokum sama i jeszcze się dużo do wszystkiego dużo dokładać, a dofinansowanie niewielkie.

To już sensowniejszym pomysłem może być dobry staż.


Generalnie taka jest idea Erasmusa. Nie płacą za pobyt tylko dofinansowują. Chodzi o to by jechali tylko ludzie zdeterminowani a nie ci co chca sie za Unijną kase poobijać. Fakt, że w Irlandii akturat mało pomagają studentom ale znalezienie lokum jest za to łatwe.
Life is complex: it has both real and imaginary components

senga
Anciliae
senga
Posty: 98


2011-12-06 11:10:04
Nadine1986 Napisał:
Co do Sokratesa, Erasmusa itp. - mitologizuje się ich znaczenie. Na filologii obcej, zwłaszcza angielskiej UAM, nie warto się na to decydować. Dlaczego? Obalę (na podstawie obserwacji moich znajomych) popularne mity:

1. Na stypendium dostają się tylko ludzie z megazajebistymi ocenami i megainteligentni. Nieprawda: zapisywali się na to nawet ludzie, którzy rok w rok mieli poprawki, ze względu na coraz mniejsze zainteresowanie Erasmusem udało im się wyjechać.
2. Bardzo dużo się tam nauczysz, będziesz się więcej uczyć tam za granicą, niż imprezować. Guzik prawda: ludzie w Hiszpanii czy Niemczech balowali cały 2gi semestr, a potem wracali na egzamin Praktycznej Nauki Języka Angielskiego kompletnie nieprzygotowani.

Nie rozumiem czy te 2 punkty to krytyka czy pochwała? Bo nie wiem co w tym złego, że ktoś pojechał na to mimo, że pisał poprawki. A drugie to, że imprezowali semestr to ich sprawa. Jedni mogą imprezować a i tak wszystko elegancko zaliczać.
Do wszystkiego trzeba dorosnąć.

Nadine1986
Bicz
Nadine1986
Posty: 551


2011-12-06 21:44:14
senga Napisał:
Nadine1986 Napisał:
Co do Sokratesa, Erasmusa itp. - mitologizuje się ich znaczenie. Na filologii obcej, zwłaszcza angielskiej UAM, nie warto się na to decydować. Dlaczego? Obalę (na podstawie obserwacji moich znajomych) popularne mity:

1. Na stypendium dostają się tylko ludzie z megazajebistymi ocenami i megainteligentni. Nieprawda: zapisywali się na to nawet ludzie, którzy rok w rok mieli poprawki, ze względu na coraz mniejsze zainteresowanie Erasmusem udało im się wyjechać.
2. Bardzo dużo się tam nauczysz, będziesz się więcej uczyć tam za granicą, niż imprezować. Guzik prawda: ludzie w Hiszpanii czy Niemczech balowali cały 2gi semestr, a potem wracali na egzamin Praktycznej Nauki Języka Angielskiego kompletnie nieprzygotowani.

Nie rozumiem czy te 2 punkty to krytyka czy pochwała? Bo nie wiem co w tym złego, że ktoś pojechał na to mimo, że pisał poprawki. A drugie to, że imprezowali semestr to ich sprawa. Jedni mogą imprezować a i tak wszystko elegancko zaliczać.


..ale akurat nie każdy z moich znajomych tak elegancko zdał egzamin praktyczny:) dlatego tak napisałam:) staż lepszy:)


Durante
Anciliae
Durante
Posty: 643
Poznań

2011-12-06 22:13:31
@Nadine

Jako, że byłem na Erasmusie, to:


1. Na Erasmusa dostają się ludzie, którzy mają minimalną średnią 3,5, a to naprawdę nie oznacza wielkiej inteligencji.Wystarczy się rozeznać, a nie polegać na tym, co przekupy gadają. Zmniejszenie zainteresowania Erasmusem oczywiście dopuszcza ludzi z gorszymi wynikami, zgadza się.

2. Tacy ludzie więc to pasożyty i leserzy (pogratulować znajomych!)- naprawdę wiele można się nauczyć na takim wyjeździe. Ja np. usprawniłem znacząco swój język niemiecki, ulepszyłem swój warsztat tłumacza, a także zetknąłem się z pomysłami czy problemami, które w Polsce mają niewielkie wzięcie. Nie wspomnę już o zwiększeniu swojej kompetencji w wiedzy na temat kultury obcego kraju, która się zwiększa, dzięki uczestniczeniu w tej kulturze.


3. Otrzymuje się stypendium, które jest definiowane jako dofinansowanie. Całość jest kosztowna, ale w moim przypadku nieuczelniany wkład finansowy był jednak dużo mniejszy niż wysokość stypendium. Zorganizowanie lokum to zakichany obowiązek studenta - robi to dla siebie. Strony internetowe partnerskich, zagranicznych uniwersytetów oferują możliwość zakwaterowania - wystarczy odpowiednia wcześnie wysłać podanie. Jak ktoś się obudził za późno - jego problem, nikt nie ma obowiązku prowadzić go za rączkę. W Niemczech, mimo dużej ilości papierów, nie miałem żadnych kłopotów z zakwaterowanie czy immatrykulacją - wystarczyło wszystko załatwiać sumiennie i ze stosownym wyprzedzeniem, jeżeli chodziło o sprawy, gdzie występowała konkurencja.
Keiner stirbt für bloße Werte.

bambol
Anciliae
bambol
Posty: 161
Warszawa

2011-12-06 23:28:24
Durante, Ty umiesz normalnie mówić !!! Wszystko zrozumiałem i nawet mi się podobało :P
Nic tak mnie nie wnerwia na forum, jak usuwanie moich postów

Durante
Anciliae
Durante
Posty: 643
Poznań

2011-12-06 23:39:07
Do usług. :>
Keiner stirbt für bloße Werte.

Dyskusja na temat artykułu: Wykształcenie - strona 90
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 Następna
Forum : Blogi