Pink Floyd - Division Bell

Help
Forum : Recenzje
Poprzednia Następna
Dyskusja na temat artykułu: Pink Floyd - Division Bell
arachne666
Anciliae
arachne666
Posty: 215
Katowice

2011-10-09 17:06:33 Pink Floyd - Division Bell
Ku mojej wielkiej radości znalazłam coś o mojej ukochanej płycie Pink Floyd.
Muzyką tej genialnej kapeli fascynowałam się od zawsze. Rodzice mieli płyty Pink Floyd, więc wyrastałam z ich brzmieniem od małego dziecka. Fascynacja zaczęła się, dopiero gdy miałam piętnaście lat i pozostała do dziś. Pink Floyd, to jedna z tych kapel której muzyka, mimo upływającego czasu, pozostaje wciąż świerza. Cenię ich twórczość za to, że nie jest w stanie mnie znudzić, mimo tego, że znam ją na pamięć. Każdy ich utwór pozostawia po sobie emocje i co jest fascynujące, że te emocje za każdym razem są inne. Płyta o której mowa jest w artykule, to mój ulubiony ich album. Emocje związane z tą akurat płytą, są powodowane szczególnym okresem mego życia. Dlatego mam do niej osobisty stosunek i tak już pozostanie. Dziś słucham jej nocą, gdy jestem sama w mieszkaniu i nie mogę zasnąć. Utwory i czar jaki z nich płynie, łagodnie kołszą mnie do snu . Wiem, że zawsze tak będzie i ta pewność jest czymś co powoduje u mnie uśmiech. Pink Floyd to moja pierwsza miłość muzycza nie ostatnia, ale jedyna na zawsze.
Życie to sztuka latania, trzeba liczyć się z upadkiem, ale bawić się też chwilą jakby była Twoją ostatnią.

leppakaklifoth
Anciliae
leppakaklifoth
Posty: 58
Wielkopolska

2011-10-09 18:23:57
Pomimo tego,iż płyta "The Division Bell" należy do komercyjnych wydań Pink Floyd, to jednak jest jedną z lepszych kompozycji z całej dyskografii i co ważne bardzo udaną. Osobiście uważam,że jedną z najlepszych płyt Pink Floyd to oczywiście "The final Cut",choć nie można zapomnieć o takich "hitach" jak "Dark side of the moon",czy słynnej "The Wall".Te ostatnie to według mnie perełki w dyskografii Floydów. Pink Floyd to kapela wszechczasów i pozostanie w naszych sercach i umysłach do końca .

"Olej wszystko z góry , życie jest za krótkie aby się zatrzymywać","Korzystaj z życia dopóki możesz"

Nadine1986
Bicz
Nadine1986
Posty: 551


2011-10-10 13:09:04
Komercyjna czy nie, lubię tę płytę, moja ulubiona piosenka z niej to "High Hopes".

arachne666
Anciliae
arachne666
Posty: 215
Katowice

2011-10-10 13:28:49
Ale najlepszą wersją tego utworu jaką słyszałam. Jest wersja zarejestrowana na koncercie Liive in Gdańsk. Wprawdzie był to koncert jedynie Gilmoura, ale ten utwór, ma w tej wersji najlepszą solówkę gitarową jaką słyszałam. Gilmour wprawdzie nie musi już udowadniać swojej klasy, ale tą solówką kolejny raz pokazał, że mimo wieku świat jest jego. Miałam okazje być na koncercie, a teraz często wracam do płyty.
Życie to sztuka latania, trzeba liczyć się z upadkiem, ale bawić się też chwilą jakby była Twoją ostatnią.

Sumo666
Redaktor
Sumo666
Posty: 1078
Wrocław (Czas...

2011-10-10 14:07:17 .
Tym albumem Pink Floyd udowodnił do końca, że bez Watersa radzi sobie świetnie.
A stwierdzenie, które słyszałem od wielu osób, że Pink Floyd to Waters i vice versa to po prostu jedna wielka bzdura.
If i can`t be my own i feel better dead.

Nadine1986
Bicz
Nadine1986
Posty: 551


2011-10-10 18:25:01 .
Sumo666 Napisał:
Tym albumem Pink Floyd udowodnił do końca, że bez Watersa radzi sobie świetnie.
A stwierdzenie, które słyszałem od wielu osób, że Pink Floyd to Waters i vice versa to po prostu jedna wielka bzdura.


Zgadzam się, szczerze mówiąc, jakoś tak bardziej zawsze ceniłam Gilmoura niż Watersa.

arachne666
Anciliae
arachne666
Posty: 215
Katowice

2011-10-10 18:36:38
Gilmour jest prostrzy w odbiorze, a za razem genialny w swej prostocie. Jego muzyka szybciej i łatwiej trafia do serc. Jego artyzm polega, że tworzy z potrzeby serca, ale z myślą o odbiorcy. Idealnie wypośrodkował obydwa aspekty tworzenia, przez co unikną komercji, a jednocześnie pozostał czytelny dla szerokiego grona odbiorców.
Życie to sztuka latania, trzeba liczyć się z upadkiem, ale bawić się też chwilą jakby była Twoją ostatnią.

rob1708
Anciliae
rob1708
Posty: 408
Poznan

2011-10-11 12:01:26
tez od nich zaczynałem 22lata wstecz potem był DECADE OF AGRESSION fascynacja thrashem/meta,megadeath,exodus,wilczy pajak, kreator,sodom/i wreszcie ukochany DEATH.Jednak do Pink Floyd zawsze wracam tak jak do AC/DC
Kropla drąży skałę

arachne666
Anciliae
arachne666
Posty: 215
Katowice

2011-10-11 12:07:56
Pink Floyd to dla mnie coś więcej niż tylko muzuka...to dla mnie magia, która za każdym spotkaniem jest silniejsza.
Życie to sztuka latania, trzeba liczyć się z upadkiem, ale bawić się też chwilą jakby była Twoją ostatnią.

Nadine1986
Bicz
Nadine1986
Posty: 551


2011-10-13 13:52:10
arachne666 Napisał:
Gilmour jest prostrzy w odbiorze, a za razem genialny w swej prostocie. Jego muzyka szybciej i łatwiej trafia do serc. Jego artyzm polega, że tworzy z potrzeby serca, ale z myślą o odbiorcy. Idealnie wypośrodkował obydwa aspekty tworzenia, przez co unikną komercji, a jednocześnie pozostał czytelny dla szerokiego grona odbiorców.


Właśnie między innymi to w nim cenię, szanuję go także jako człowieka.

Pablo69
Bicz
Pablo69
Posty: 23
Gdańsk

2011-10-16 12:37:37
arachne666 Napisał:
Ale najlepszą wersją tego utworu jaką słyszałam. Jest wersja zarejestrowana na koncercie Live in Gdańsk. Wprawdzie był to koncert jedynie Gilmoura, ale ten utwór, ma w tej wersji najlepszą solówkę gitarową jaką słyszałam.


Też uważam tą wersję za najlepszą, a solówkę tego utworu za najpiękniejszą jaka kiedykolwiek powstała - we wszystkich wersjach (granych przez Gilmoura).

Ale "The Division Bell", podobnie jak "A Momentary Lapse of Reason" i "The Final Cut" to dla mnie nie Pink Floyd. To albumy członków tej grupy, ale pozbawione tego co w muzyce zespołu było najważniejsze. Tego "czegoś", co trudno nazwać, a towarzyszy przy słuchaniu takich dzieł jak "Meddle", "Dark Side of the Moon", "Wish You Were Here" i "Animals". Jedynie w solówce "High Hopes" jest to "coś".

Nadine1986 Napisał:
Komercyjna czy nie, lubię tę płytę, moja ulubiona piosenka z niej to "High Hopes".


Utwór, nie piosenka.
Zapraszam na swoje forum: http://www.spambox.pun.pl

Nadine1986
Bicz
Nadine1986
Posty: 551


2011-10-17 14:18:30
Pablo69 Napisał:
arachne666 Napisał:
Ale najlepszą wersją tego utworu jaką słyszałam. Jest wersja zarejestrowana na koncercie Live in Gdańsk. Wprawdzie był to koncert jedynie Gilmoura, ale ten utwór, ma w tej wersji najlepszą solówkę gitarową jaką słyszałam.


Też uważam tą wersję za najlepszą, a solówkę tego utworu za najpiękniejszą jaka kiedykolwiek powstała - we wszystkich wersjach (granych przez Gilmoura).

Ale "The Division Bell", podobnie jak "A Momentary Lapse of Reason" i "The Final Cut" to dla mnie nie Pink Floyd. To albumy członków tej grupy, ale pozbawione tego co w muzyce zespołu było najważniejsze. Tego "czegoś", co trudno nazwać, a towarzyszy przy słuchaniu takich dzieł jak "Meddle", "Dark Side of the Moon", "Wish You Were Here" i "Animals". Jedynie w solówce "High Hopes" jest to "coś".

Nadine1986 Napisał:
Komercyjna czy nie, lubię tę płytę, moja ulubiona piosenka z niej to "High Hopes".


Utwór, nie piosenka.


whatever, jak dla mnie, ma tekst, to może być piosenką, ale wiem, że słowo "utwór" brzmi wytworniej i poważniej, być może faktycznie lepiej tu pasuje...

Dyskusja na temat artykułu: Pink Floyd - Division Bell
Poprzednia Następna
Forum : Recenzje