|
Harlequin
Redaktor Posty: 5795 Poznań |
2011-05-12 07:24:47 Anabantha - Llanto De Libertad
O dziwo nie wyłączyłem płyty po pierwszych 2 kawałkach. Zgrabne melodie, fajne, przestrzenne tło i subtelne motywy przewijające sie na drugim planie, całkiem ciekawy głos wokalistki -to na pewno na plus. Na minus na pewno te przesłodzone elementy, które czasem są wręcz niestrawne, oraz bardzo słaby utwór zamykający płytę, który troche nadszarpuje dobre wrażenie jakie robi krążek Cycki, Flaki i Szatan !!! |
||
|
skoggtroll
Matuzalem Posty: 47 |
2011-05-13 10:35:43
Tia...kojarzą mi się z brazylijską telenowelą-fu "Wola, Prawda, Stal" |
||
|
soundasleep
Primogen Posty: 457 Sulęcin |
2011-05-13 11:55:20
Mnie poniekąd też, ale mimo tego są warci uwagi, a nie tam od razu fuuuuu :P Szatan, Blasty i Benedykt XVI ! |
||
|
Yngwie
Matuzalem Posty: 810 Wrocław / Czę... |
2011-05-13 11:59:53
Mnie jest zawsze trochę szkoda, jak się pojawia jakaś kapela z ciekawymi pomysłami, ale o siebie nie dba. Technicznie to na tym krążku jest prawie wszystko źle a z dobrym potencjałem można fajne rzeczy ukręcić. Inna sprawa, że może po prostu grają, bo lubią. Dla mnie aktualnym no.1 w cukierkach jest francuskie Heavenly, bo Sonata Arctica już się wypala, a Nightwish gra zbyt prosto: Youtube od czasu do czasu warto wrócić do źródła |
||