Klimatyczne kluby w kraków

Help
Forum : Lokale, kluby
Poprzednia Następna
Noxam
Primogen
Noxam
Posty: 22
Pawłowice -->...

2011-05-11 08:20:42 Klimatyczne kluby w kraków
Witam witam.

Ostatnimi czasy dość często odwiedzam Kraków, a jak się poszczęści w przyszłości, to tam się będzie mieszkać... I tak myślę by przy okazji pochodzić po klubach takich bardziej... klimatycznych , wiadomo raczej o co biega (a jak nie, to chodzi mi o kluby typu gotyckiego, cybergotyckiego, metalowe, czy jakie tam mogą jeszcze być).

Mam takową prośbę:
Podzielili byście się informacjami o klubach w Krakowie?

Ogólnie jak na razie słyszałem o
"Notabene Club"
Kraków
ul. Mostowa 2 (róg Placu Wolnica)

Pozdrawiam
Noxam Shenteri.
Przeznaczanie nie istnieje, jesteśmy tylko my.

ZbanowanyPigmej
Bicz
ZbanowanyPigmej
Posty: 7
Kraków

2011-05-11 11:24:35 re
jazz rock sławkowska 12, kazamaty dietla 51 (ale to taki jazz rock z niższymi cenami, więc to się odbija na klienteli), no i totalna speluna Tower przy Grodzkiej. Imprezy różnego typu są w różnych knajpach np. Face2Face na Paulińskiej, ale "klimatyczne" są wtedy tylko z nazwy, a nie z wystroju klubu.

Z sympatycznych to jeszcze Hard Rock i Lizard King (Rynek Gł i św Tomasza)

Versutia
Bicz
Versutia
Posty: 22
Kraków

2011-05-11 16:12:15
Kiedyś calkiem przyjemnym miejscem był klub Łubu-Dubu, na ul. Wielople; jaki teraz panuje tam klimat (?), trudno powiedzieć, ostatnio jakoś nie było mi po drodze do niego
~płyń po manowcach z włóczęgą~

Freakstranger
Anciliae
Freakstranger
Posty: 601
Kraków

2011-05-18 23:06:45
Kiedyś był Popularny (dawna Proxima), ale rok temu w kwietniu upadł. Poza wymienionymi dodam jeszcze Carpe Diem na Sławkowskiej i na św. Marka, ale tam są mieszane klimaty. Atmosfera jednak całkiem przyjemna. Od 5 lat przesiaduję regularnie w Abo Taku na Małym Rynku, chociaż nie jest to żadna "klimatyczna" knajpa, to jednak ma to coś i dosyćszeroki wachlarz muzyczny. Najlepsza szczególnie jeśli idzie się tam z odpowiednim towarzystwem, które ma na wszystko wyje'ane, że się tak kolokwialnie wyrażę.
"Ikarze, wyzywam cię Bowiem posiadam skrzydła wiary Choć ciężkie na mych ramionach (Żadną miarą nie da się dowieść ich wagi) Nie są dla mnie ciężarem Jestem tym, który wyzywa grawitację"

SalomonKain
Anciliae
SalomonKain
Posty: 269


2011-05-19 17:40:43
Kiedyś przesiadywałem z kumplem w Abo Taku bardzo często, ale to kiedyś było kilka lat temu i jak ostatnio zaglądnęliśmy podczas nocnego obchodu knajp, to jakoś tak niefajnie było, ludzie dziwni,
muzyka do bańki, kiedyś było tam fajniej...

Freakstranger
Anciliae
Freakstranger
Posty: 601
Kraków

2011-05-19 18:00:45
SalomonKain Napisał:
Kiedyś przesiadywałem z kumplem w Abo Taku bardzo często, ale to kiedyś było kilka lat temu i jak ostatnio zaglądnęliśmy podczas nocnego obchodu knajp, to jakoś tak niefajnie było, ludzie dziwni,
muzyka do bańki, kiedyś było tam fajniej...


To dlatego, że Albo Tak najwięcej zyskuje wbrew pozorom w słoneczne południe, szczególnie gdy się zmywało z zajęć. :)
"Ikarze, wyzywam cię Bowiem posiadam skrzydła wiary Choć ciężkie na mych ramionach (Żadną miarą nie da się dowieść ich wagi) Nie są dla mnie ciężarem Jestem tym, który wyzywa grawitację"

SalomonKain
Anciliae
SalomonKain
Posty: 269


2011-05-19 18:12:58
no tak... racja, jak jeszcze z zajęć się zmywałem to nawet częściej tam bywałem, ale kilka lat temu jeszcze odwiedzaliśmy to miejsce wieczorami i klimat był, nie padali jak muchy o 22.00 tylko wtedy dopiero tam się zaczynało, szachy, karty, dyskusję kosmiczne, teraz jakoś czegoś tam brakuje... albo ja już jestem za stary... hmm trudno stwierdzić, hehe

Wampgirl
Bicz
Wampgirl
Posty: 2020
Kraina Dreszczo...

2011-05-21 22:48:08
Versutia Napisał:
Kiedyś calkiem przyjemnym miejscem był klub Łubu-Dubu, na ul. Wielople; jaki teraz panuje tam klimat (?), trudno powiedzieć, ostatnio jakoś nie było mi po drodze do niego

"Łubu dubu" znajduje się tuż obok cieszącego się złą sławą i zwiększonym odsetkiem gejów Kitschu, do którego ludzie idą już mocno wstawieni w celu "zeszmacenia się". Chociażby przez ten fakt nie zbliżałabym się do "Łubu dubu".
Zbanowany Pigmeju - wybrałeś śmietankę krakowskich knajp, nie można się z tobą nie zgodzić.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi

ZbanowanyPigmej
Bicz
ZbanowanyPigmej
Posty: 7
Kraków

2011-05-22 00:28:22 re
Kitsch ma dziś tyle wspólnego z homoseksualizmem, co ryba z rowerem : )

Freakstranger
Anciliae
Freakstranger
Posty: 601
Kraków

2011-05-22 21:47:00
SalomonKain Napisał:
no tak... racja, jak jeszcze z zajęć się zmywałem to nawet częściej tam bywałem, ale kilka lat temu jeszcze odwiedzaliśmy to miejsce wieczorami i klimat był, nie padali jak muchy o 22.00 tylko wtedy dopiero tam się zaczynało, szachy, karty, dyskusję kosmiczne, teraz jakoś czegoś tam brakuje... albo ja już jestem za stary... hmm trudno stwierdzić, hehe


Można by w któryś weekend ewentualnie zaglądnąć tam z szachami i kartami. W szachy zawsze bardzo chętnie zagram.
"Ikarze, wyzywam cię Bowiem posiadam skrzydła wiary Choć ciężkie na mych ramionach (Żadną miarą nie da się dowieść ich wagi) Nie są dla mnie ciężarem Jestem tym, który wyzywa grawitację"

hurricanefighter
Anciliae
hurricanefighter
Posty: 1
Kraków Sandom...

2011-11-30 01:06:09
ja osobiście lubię "Tower". surowy klimat ale jest klimatycznie
March or Die

czarna-inna
Anciliae
czarna-inna
Posty: 15
Oświęcim/Kra...

2012-01-10 21:23:56
Tower może byc. Oprócz tego Carpe Diem i Twoja Stara :D

PaulVunurt
Matuzalem
PaulVunurt
Posty: 3
Kraków

2012-01-12 11:40:46
Kazamaty na Dietla:) i tylko tam. zreszta w sobote impreza gotycka:) co jakies pare tygodni sa takie imprezy. muzyke puszcza moja znajoma wiec gwarantowana dobra zabawa. plus inne imprezy tematyczne. przebieranki obowiazkowe. stroje gotyckie codziennosc i nikt na Was tam krzywo nie popatrzy. Polecam

muramasa
Bicz
muramasa
Posty: 7
Rzeczpospolita Kr...

2012-01-28 19:27:32
obecnie takich klubów nie ma.

Cold Gothic Night i Electroperversion włóczy się po klubach i chwilowo przystanęły w Kazamatach (ex Underground)
ale ostatnio Kazamaty podrobiły nazwę i zrobiły imprezę "Hot Gothic Night" a to lekka żenada bo sugeruje związek z CGN, a takiego nie ma.

poza tym w Kazamatach pogorszyła się jakość alkoholu.
na początku można było spokojnie łoić czystą przy barze i wchodziła gładko.
ostatnio jednak nawet schłodzona była paskudna i zostawiała w przełyku gulę niczym spirytus techniczny (zdarzało się na studiach na polibudzie łyknąć techniczny, to i symptomy rozpoznawać umiem)

jako że jak dotąd nikt nie wypracował skutecznej strategii zarobku na khotah, bez ich dymania, to nie mam pojęcia jak to się potoczy dalej.

dobry jakościowo i niedrogi klub wyżyje tylko w lokalizacji poza ringiem Aleje-Dietla, preferencyjnie na Zabłociu lub Krowodrzy, ale leniwe gotyckie pizdy nie chcą łazić na żadne imprezy poza centrum.
więc tak to powoli zdycha...



reszta polecanych klubów to kluby studenckie.
Tower (czyli dawna Proxima) - o ile jeszcze to, to istnieje, to metalowa, mroczna mordownia, zazwyczaj cuchnąca fajkami tak, że można siekierę było powiesić (przed ustawą, teraz nie wiem)
słynęła z tego, że była otwarta "do ostatniego", dlatego o 4 nad ranem można było spotkać naprawdę szeroki wybór meneli typu skórkowego

Popek - popularna, ale nie ściśle klimatyczna.

Jazz-Rock - studenciarnia. czasem, jak DJ ma humor to puści jakiegoś Theriona, Metallicę czy Depeche Mode. a zaraz po tym Majteczki w Kropeczki, DeMono czy inne LadyPank.
Znajoma tam chodzi podrywać młodocianych, bo jest pewna, że nikt z klimatu jej tam nie podejrzy ;>

Carpe-Diem (są dwa) - kolejna studenciarnia, ciasna, głośna, umiarkowanie rockowa. Szczytem gotyku jaki można tam usłyszeć jest HIM.

R.I.P. LochNess - ciasna i swojsko obskurna studenciarnia w starym budynku przedszkola, na szczęście powiązana z agencją gdzie pracują pozytywni ludzie ocierający się o klimaty.
dzięki LochNess w Krakowie w ogóle działo się cokolwiek związanego z deatrockiem i psychobilly (koncerty, imprezy), poza tym regularnie odbywały się koncerty wszelakiego metalu, punk-rocka, i Anathemy

R.I.P. Wielopole - w Łubu, Carycy czy w Kitshu zdarzali sie bardziej kumaci DJ, którzy znali przeboje lat 80 i synthpopy i nie wahali się ich puszczać (chociaż parkiety pustoszały wtedy zauważalnie). Czynna "do ostatniego" instytucja, zawsze w potrzebie można było tam iść na aftera na mieście, bo nie wyrzucali czasem nawet do 6-7 rano.

Ostatnio zmieniany: 2012-01-28 19:55:04

Poprzednia Następna
Forum : Lokale, kluby