|
Envy
Bicz Posty: 1187 Złotoryja / Wro... |
2011-04-06 19:53:08
Zero kuźwa poczucia humoru -.-. Chodziło mi o to,że jakby mi ocenzurowali tę kreskówkę to bym sie wkurzyła, więc katastrofa w Japonii, której skutkiem była też cała ta afera z elektrownią jądrową, wpłynęłaBY na mnie tak, że byłaBYM wkurzona cenzurą :D, ale nie mieszkam w niemczech ani austrii ani szwajcarii więc mnie to nie rusza...co w tym kurde nie jest jasne? Czy mam Ci dużymi literami napisać ? Żywi przyjaciele różnią się od zmyślonych tym, że naprawde krwawią. |
||||||||
|
ten_co_niesie_swiatlo
Anciliae Posty: 175 Wejherowo |
2011-04-06 20:04:16
TAK NAPISZ DUŻYMI JESZCZE,RAZ TO CO POWYŻEJ Istnieje tylko dwóch dobrych ludzi - jeden zmarł, a drugi się jeszcze nie narodził. |
||||||||
|
Envy
Bicz Posty: 1187 Złotoryja / Wro... |
2011-04-09 16:36:55
XD Żywi przyjaciele różnią się od zmyślonych tym, że naprawde krwawią. |
||||||||
|
sphinxia
Primogen Posty: 1823 Wyimaginowane |
2011-04-10 02:25:19
Honor honorem, ale mimo "w", jakoś też mam złudzenie, że mafia tylko żeruje i tak naprawdę pomagają stanąć na nogi tylko po to, aby w przyszłości mieć kogo okradać. No bo, z czegoś muszą żyć, muszą mieć kogo okradać. Cała ta ich pomoc, to tylko na pokaz. Nie zmienia to faktu, jak bardzo mi żal. Rany, nawet nie wiecie jakiego mam doła, że to musiało spotkać akurat Japonię... Ale spoko, nie przejmujcie się, ignoranci. Żyjcie sobie dalej swoim spokojnym życiem nieświadomi, iż takie "wybryki natury" będą się zdarzać częściej niż się myśli. Tak, no, mamy zmianę klimatu, więc wszelkie "anomalie pogodowe" będą teraz prawie codziennością. To co zwykle się nie zdarzało w naszym rejonie, teraz może nas nawiedzać. Może nawet ja zobaczę to tornado z moich snów
Nevermind. Osobiście jednak ciągle mam nadzieję, że coś pierdolnie w Ziemię, a w każdym razie, że wybije ludzkość, bo reszty żywych istnień mi szkoda. Przyzwyczajajcie się :* "...Zamyślone, szlachetną przybierają postać długich sfinksów, by w głębi samotności zostać i drzemać, nieskończonym oddane marzeniom..." Ostatnio zmieniany: 2011-04-10 02:27:31 |
||||||||
|
Alpha-Sco
Matuzalem Posty: 1864 Małe Prywatne... |
2011-06-23 09:40:50
Cytat za wyborcza.pl: "Zanim dostanę raka, i tak umrę - takie motto przyświeca grupie ponad 200 japońskich emerytów, którzy chcą wejść na teren napromieniowanej elektrowni atomowej Fukushima, żeby naprawić uszkodzone reaktory. Pomysłodawcą jest 72-letni Yasuteru Yamada. Kilka tygodni temu oglądał w telewizji wiadomości o tym, jak pracownicy TEPCO - firmy zarządzającej elektrownią - zmagają się z niebezpieczną naprawą reaktorów, narażając się na rakotwórcze promieniowanie. W ciągu kilku dni przez internet i telefon zebrał znajomych, gotowych bezpłatnie wejść na teren Fukushimy, by zastąpić młodych pracowników TEPCO. Zgłosiło się ok. 270 ochotników i 900 darczyńców. Wszyscy wolontariusze z Oddziału Wyszkolonych Weteranów, jak sami się nazywają, mają ponad 60 lat. Większość z nich to doświadczeni eksperci i byli pracownicy Fukushimy. Sam Yamada przez prawie 30 lat pracował jako inżynier w zakładach Sumitomo Metal Industries. - Zgłoszenie się na ochotnika i zastąpienie młodych pracowników to nie akt odwagi, ale logiczne posunięcie - mówi Yamada. I wylicza: - Mam 72 lata, więc statystycznie rzecz biorąc, przede mną jeszcze 13-15 lat życia. Nawet jeśli będę narażony na promieniowanie, minie co najmniej 20-30 lat, zanim rozwinie się rak, a wtedy najprawdopodobniej i tak już nie będę żył. W podobnym tonie wypowiadają się wszyscy ochotnicy. Zgodnie mówią też, że to ich pokolenie wypromowało energię atomową, więc teraz mają obowiązek wziąć na siebie odpowiedzialność za skutki awarii, wywołanej trzęsieniem ziemi i tsunami w marcu br. Ciągle jednak nie wiadomo, czy grupa będzie mogła wejść na teren elektrowni. Początkowo doradca premiera Naoto Kana Goshi Hosono szorstko odrzucił propozycję, twierdząc, że nie potrzeba "samobójczych oddziałów". Sytuacja wewnątrz elektrowni może jednak skłonić rząd do zmiany stanowiska. W weekend z gorąca zemdlało tam trzech pracowników TEPCO. Wcześniej media doniosły, że dwóch innych zostało narażonych na zbyt duże promieniowanie. W poniedziałek władze przedstawiły raport, w którym przyznają, że promieniowanie jest w rzeczywistości dwa razy wyższe, niż zakładano, i stanowi już jedna piątą tego z elektrowni w Czarnobylu. Chociaż zarządca Fukushimy utrzymuje, że ma wystarczająco wielu pracowników, to niedługo może zabraknąć chętnych do tak ryzykownej pracy. W zeszłym tygodniu Hosono zmienił ton i oświadczył, że władze szukają "praktycznego rozwiązania", nie wykluczając udziału Weteranów w akcji. Dwa dni temu minister odpowiedzialny za bezpieczeństwo nuklearne również był gotów rozważyć ich propozycję. - Nie jesteśmy żadnymi kamikaze. Oni chcieli umrzeć, my chcemy pracować i żyć. Nie robimy niczego szczególnego, po prostu nie mogę pozwolić, żeby te zadania wykonywali młodzi ludzie - mówi Yamada. Gdy jeden z dziennikarzy zapytał go, czy byłby gotów wziąć udział w misji samobójczej, gdyby rzeczywiście to było konieczne, odpowiedział: - Ja bym się zgłosił. Źródło: Gazeta Wyborcza Więcej... http://wyborcza.pl/1,76842,9743328,Emeryci_kamikaze_na_ratunek_Fukushimie.html#ixzz1Q586DVAG" ................................ Muszę przyznać, że dawno nic nie zrobiło na mnie tak potężnego wrażenia, jak poświęcenie tych ludzi, by zastąpić młodych... ................................ PS. Nie wiem, czemu mi się rozjeżdża, proszę o naprawę posta. ONE LIFE. LIVE IT. Ostatnio zmieniany: 2011-06-23 09:41:41 |
||||||||
|
Meazel
Bicz Posty: 56 Gdańsk |
2011-06-23 23:46:01
Sądzę, że Panu Yamadzie już wszystko jedno. Ma 72 lata. Co mógłby zrobić bardziej spektakularnego? Oglądać do końca swego życia tv? A w ten sposób przeżyje jeszcze jedną "przygodę". Tak czy owak, zasługuje na szacunek i podziw. Natomiast argumentacja typu:" to nasza wina, ponieważ to my wznieśliśmy elektrownię " (wplątując zręcznie tsunami i trzęsienia, jako również ich winę) jest po prostu głupie. "Sokrates powiedział." |
||||||||