|
Yngwie
Matuzalem Posty: 810 Wrocław / Czę... |
2011-03-09 12:57:18 Terry Pratchett - Dysk
Hmmm, recenzja bardzo zachęcająca i książka pewnie w mój gust trafiająca, ale nie powinienem chyba czytać ze względu na ryzyko pojebania mi się światopoglądu. Zamiast tego przypomniało mi się, że Scientific American ze stycznia jeszcze w całości nie przeczytany. A zamiast żółwia wolę różnorakie wersje z fińskim Sampo. od czasu do czasu warto wrócić do źródła Ostatnio zmieniany: 2011-03-09 13:02:14 |
|
amorphous
Redaktor Posty: 4717 Poznań |
2011-03-09 13:07:39
Zamiast popularnonaukowego "Świata Nauki" proponuje jeszcze baardziej popularnonaukową pozycję "Nauka Świata Dysku" Life is complex: it has both real and imaginary components |
|
Yngwie
Matuzalem Posty: 810 Wrocław / Czę... |
2011-03-09 13:19:56
Spoko, hehe. Z tym, że ja jestem niedoszłym naukowcem, który nie skończył studiów z powodu zawirowań czasoprzestrzennych i potrzebuję się jeszcze trochę podkarmić czymś, co nosi więcej znamion prawdopodobnych teorii a "Niewidoczny Uniwersytet" sobie zostawię najwyżej na później, jak już poznam wszystkie tajniki wszechświata :). od czasu do czasu warto wrócić do źródła |
|
Hiromi
Anciliae Posty: 68 Giżycko |
2011-03-09 13:58:06
Rownież polecam 'Naukę Świata Dysku'. Oprócz tego 'Kosiarza', 'Carpe Jugulum', 'Piekło Pocztowe', 'Czarodzicielstwo'...i inne dzieła Pratchetta, których jest przecież mnóstwo. Doskonała lektura na mniej pogodne dni. Wreszcie mhhroczna istota może się legalnie 'pochichrać' i jednocześnie poznać tajniki fizyki kwantowej :) Ph. Screw gravity. |
|
Yngwie
Matuzalem Posty: 810 Wrocław / Czę... |
2011-03-09 14:11:04
No to tym bardziej jeszcze z tym poczekam, bo ja jestem bardziej fanem fizyki Einsteina i Newtona, czyli jeszcze tej "analogowej", która się po prostu bardziej przydaje w życiu codziennym. U mnie w technikum kiedyś rzeczywiście wszystkie nauczycielki fizyki były ponure i surowe, z niczego nie można się było śmiać, jakby na zapleczu budowały bombę atomową. Nikt tam oczywiście nie wchodził i nie sprawdził, kto by tak głupio ryzykował detonację :P. od czasu do czasu warto wrócić do źródła |